0 obserwujących
39 notek
23k odsłony
  391   0

ZSRS przegrał z kretesem ostatnią wojnę

Założono, kierując się m.in. wnioskami z wojny Sowietów z Finami, że 3 grupy armii rozbiją błyskawicznie, słabe i nieruchliwe ugrupowania rosyjskie i zajmą Leningrad oraz Moskwę przed końcem 1941 roku. Potem przyjdzie czas na resztę tortu. Stan taki niechybnie zmusi Stalina do negocjacji i podpisania separatystycznego pokoju.

Największy błąd w historii powszechnej

Niemożność korekty strategicznej uwarunkowana ideologią i przeświadczeniem o własnej wielkości nie ustrzegła jednak Hitlera przed wielkim błędami strategicznymi. Mimo braku wewnętrznego przeświadczenia o wartości manewru i roli tymczasowych taktycznych odwrotów - Adolf Hitler po nieudanym szturmie Moskwy popełnił największy i najprostszy błąd strategiczny, błąd - wg Clausewitza - dyskwalifikujący każdego głównodowodzącego.

Pod Moskwą – mimo nie osiągnięcia żadnego celu strategicznego - Adolf Hitler podzielił siły. Narodowi socjaliści przegrali z komunizmem pod Moskwą I mimo późniejszych sukcesów na Ukrainie, zawładnięcia Kaukazem i dostrzeżenia wagi kaukaskiej ropy, decyzja o podziale sił rozpoczęła serię dalszych błędów strategicznych i w konsekwencji niepowodzeń i ostatecznej klęski. Na marginesie można tu wspomnieć o zlekceważeniu nastroju Ukraińców do budowy własnego państwa przy udziale Niemiec, forsowaniu z szaleńczym uporem straceńczej misji 6. Armii czy mentalną niemożność połączenia się na północy z Finami przy permanentnym oblężeniu Leningradu. W ostateczności upór i niechęć do manewru Głównodowodzącego doprowadziły do utraty większości sił pancernych po nieudanej strategicznie bitwie kurskiej. Wszystkie te niepowodzenia biorą swe źródło w fakcie odstąpienia od Moskwy.

Przesłanki dla Rosji

Rosjanie to praktyczny naród. Dopóki więc się opłacało, kooperacja i układy z Rzeszą trwały w najlepsze. Faktyczne carte blanche na komunistyczna kolonizację republik bałtyckich, zgoda Niemiec na niesienie „wolności” Finom czy wieczysty prezent w postaci większej części średniej wielkości europejskiego kraju znanego wcześnie pod nazwą „Rzeczpospolita Polska” warte były współpracy z narodowym socjalizmem. Ale już brak zgody Berlina na podział Bułgarii czy awantury wewnętrzne na Bałkanach dały jasno do zrozumienia, że etap współpracy się kończy. Co się jednak dało ugrać to czysty zysk. Tak myślano na Kremlu forsując jednocześnie zbrojenia na skalę nieznaną w historii powszechnej. Planowane (i realizowane do lat 60-tych XX wieku) budowy industrialne pokazywane światu jako zdobycze ludu pracującego były w istocie jednym wielkim programem militarnym.

Kto zresztą mógłby się przeciwstawić realnie państwu które zbudowało 2-3 zakłady produkujące od kilku do kilkudziesięciu tysięcy (sic!) czołgów rocznie? Belgia, która miała podobnych pojazdów mniej niż 100? Rzesza „miała mieć” podobne, choć liczebnie znacząco mniej liczne, siły i podobny sprzęt w planowanym roku…1945. Ponieważ wszystko to wiedziano na Kremlu przygotowania wojenne szły pełna parą a doniesieniom o możliwości prewencji ze strony Rzeszy nie dawano wiary. Towarzysz Dżugaszwili pił więc wódkę i spał spokojnie ufając, że na trupie Polski ograł Hitlera.

Ostatnia religijna wojna

Wojna, która wybuchła 22 czerwca 1941 r. zwarła w „religijnym” uścisku dwie ideologie. Dlatego, zwana czasami krucjatą, wojna przybrała niespotykane wcześniej oblicze. Ideologicznie rzecz biorąc par excellence „uczciwszy” reżim z Berlina nie kłamał. W sposób otwarty i publiczny wprowadził ideologię do ustawodawstwa (norymberskie ustawy rasowe) i wdrażał zbrodnicze rasowo lecz formalnie praworządne rozwiązania. W materiałach NSDAP i samego państwa kierunek wschodni jako „przestrzeń życiowa” Niemiec był constans. W odróżnieniu od narodowo-socjalistycznych Niemiec, Rosja Sowiecka otwarcie głosiła (co do dzisiaj czyni), że jest krajem miłującym pokój i samostanowienie narodów.

Rosja zawsze i wszędzie kłamie

Wewnętrznie i również formalnie, ustawodawstwo sowieckie może być przykładem dbałości o prawa człowieka, jego rozwój i pomyślność materialną. Zachód zresztą do dzisiaj daje się kupić na to ponieważ doktryna i działania w praktyce Zachodu to jedność. Stąd „jedność” narodowo-socjalistyczna. W praktyce Rosji – prawo stanowione to jedynie atrybut formalny i materialnie nie związany z praktyką. Stąd wojna 1941 roku stała się w jednej chwili wojną „religijną” w znaczeniu wojny o prawdę. Co gorsza – dla Rosji – prawda o systemie i jego praktykach przeniknęła do mas żołnierskich Wehrmachtu. Okazało się, iż Moskwa rzeczywiście wszystko podporządkowała agresji na Europę. I okupacji całej Europy. Kłamstwo o bezpieczeństwie u boku Rosji przebiło się również do świadomości co bardziej wyrobionych. I chociaż wygrana militarna Rosji nie była w rezultacie wojny pełna, to na długie dziesiątki lat nastał okres mozolnego odbudowywania image’u Sowietów.

Lubię to! Skomentuj5 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura