Jednak jadę na Konferencję Smoleńską, własnie otrzymałem szczegółowy plan referatów.
Mój referacik wprawdzie się nie zmieścił, ale żabie nie wypada podstawiać łapy, kiedy kują konia. To w zasadzie nie był referat, a jedynie odpowiedź na pytanie: Dlaczego załoga zeszła po cichu z wysokości decyzyjnej, mimo głośnego podania komendy ODEJŚCIE? Pisałem o tym wielokrotnie, np. w swojej notce, lub ostatnio w tym komentarzu i dopowiedzeniu do niego.
Będą za to referaty m.in.(wg kolejności wygłaszania) Grzegorza Szuladzińskiego, Wacława Berczyńskiego, Kazimierza Nowaczyka, Marka Dąbrowskiego, Michała Jaworskiego, czy Wiesława Biniendy. Trudno uwierzyć by żaden z nich nie sformułował tezy o zamachu, a jednak! Otrzymałem też wczoraj e-mail od Przewodniczącego ZP Antoniego Macierewicza, w którym pisze on m.in.
... nie należy spodziewać się po konferencji wyartykulowania tezy o zamachu. Nie ma w programie takiego referatu i takich intencji ze strony kogokolwiek z referentow, o ile orientuje się w tej kwestii. W pewnej mierze dotknie tej sprawy p. Szuladzinski ale tez tylko wskazując na eksplozję i rozpad samolotu w powietrzu, bez formułowania sugestii dotyczące przyczyn eksplozji itd...
Pytanie zasadnicze zatem brzmi: Dlaczego nie nazywamy zamachu po imieniu skoro mamy ewidentne dowody na odrzucenie CFIT (Controlled flight into terrain), jako przyczyny rozerwania samolotu, podczas procedury odejścia, 30m nad komisem samochodowym? Czegóż się obawiamy, by głośno mówić prawdę?
Otóż nie chcemy być posądzeni o żądanie odwetu wobec Rosji, bo ludziom w głowach się nie mieści, by na taką niewyobrażalną zbrodnię zareagować chrześcijańską zasadą - zło dobrem zwyciężaj.
Jeżeli sobie uświadomimy, że jesteśmy spadkobiercami nauczania Jana Pawła II, że w tym, wciągniętym w zasadzkę samolocie leciała Polska Solidarna, że leciała na dodatek z misją pojednania z Rosjanami w prawdzie o Katyniu, to będzie oczywiste, że Orędownik Golgoty Wschodu podsunie nam myśl, jak odpowiedzieć na ewidentny akt wojenny wobec Zwierzchnika Sił Zbrojnych i całego Naczelnego Dowództwa Wojska Polskiego. Tą odpowiedzią nie może być wojna, bo każda wojna niesie za sobą niewinne ofiary. Tą odpowiedzią jest głośne wypowiedzenie prawdy i wezwanie Rosjan do wydania winnych przed międzynarodowy Trybunał w Hadze.
Skończmy wreszcie z narracją narzuconą nam przez pułkownika KGB, według której wszyscy mają wiedzieć, jak sowiecki imperializm karze niepokornych, ale nikt nie powie tego głośno, z obawy przed konsekwencjami.
Jest nadzieja, że Mitt Romney, jeżeli wygra z kunktatorskim Obamą, będzie mógł dostarczyć do Hagi dowody satelitarne z 10 kwietnia 2010, ale dajmy mu zobowiązanie, że jako Rodacy Błogosławionego Jana Pawła II nie dopuścimy do wojny z Rosją. Może się uda powtórzyć to, co nasz wielki Rodak osiągnął we współpracy z Ronaldem Reaganem - obalić sowiecki imperializm bez jednego wystrzału. Pamiętajmy, że mówiąc prawdę, wzywał nas:
Nie lękajcie się! Zaufajcie Jezusowi Miłosiernemu!


Komentarze
Pokaż komentarze (16)