Henryk Cioch Henryk Cioch
1193
BLOG

Przeprosi, nie przeprosi?

Henryk Cioch Henryk Cioch Prawo Obserwuj temat Obserwuj notkę 21

Pisząc blog staram się unikać używania nazwisk, zwłaszcza osób publicznych. Taką osobą jest niewątpliwie Lech Wałęsa, który niezmiennie od kilkudziesięciu lat manifestuje swoją przynależność do Kościoła Rzymsko-Katolickiego (Matka Boska Częstochowska w klapie). Jego wypowiedzi w różnych kwestiach są często szokujące dla Polaków.

W czasie dyskusji na temat związków partnerskich, a zwłaszcza tych o charakterze homoseksualnym, L. Wałęsa milczał, co budziło wręcz moje zdziwienie. Aż wreszcie odpalił. Czy poglądy jego można w tej kwestii zaakceptować? Czy powinien przeprosić za wypowiedziane słowa? Czy jest homofobem? Czy zyska, czy straci w oczach Rodaków? Wiadomym jest powszechnie, że Naród Nasz przywiązany jest do wartości chrześcijańskich, a takimi są małżeństwo, rodzina, a nie homoseksualne związki partnerskie.

Niewątpliwie prawdziwą jest teza wypowiedziana przez L. Wałęsę, że mniejszość nie może narzucać swojej woli większości, gdyż przekreślony zostałby sens demokracji w ujęciu Arystotelesa.
Próba legalizacji związków partnerskich w naszym kraju, w ostatnich tygodniach, o mały włos nie spowodowała całkowitego rozkładu Platformy Obywatelskiej. Kwestia ta nie jest ciągle zamkniętą, gdyż homoseksualiści nie odpuszczą. Nie odpuszczą także konserwatyści, których wyraźnie wspiera Lech Wałęsa.

W mojej ocenie Lech Wałęsa się po prostu zaparł. Ma jakieś kalkulacje, bo nie chce posłuchać nawet swojego ukochanego syna, który może z powodu homofobii ojca nie znaleźć się na liście do Europarlamentu w 2014 roku. A może jest to zwykła gra Lecha Wałęsy, który za kilka miesięcy oświadczy, że przeprosi mniejszości homoseksualne o ile Jarek dostanie jedynkę z listy PO. Pożyjemy i zobaczymy, jak mawiali starożytni Rosjanie.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (21)

Inne tematy w dziale Polityka