Spiskowe teorie dziejów mówią, że cała wojna z terrorem to tylko pretekst do zajmowania krajów bogatych w surowce. Biedny Afganistan wydawał się przeczyć oskarżeniom.
Aż do odkrycia złóż miedzi wartych 88 miliardów dolarów.
Tyle, że Amerykanie nie zarobią na nich ani centa -
rząd w Kabulu, na 30 lat, dał prawo wydobycia miedzi Chińczykom.
Na miedzi zarobi kraj, który sprzeciwia się amerykańskiej wojnie z terrorem.
Chiński koncern przez 30 lat będzie wydobywał bogate złoża z doliny Anyak, w której - według USA - Osama bin Laden zaplanował atak na Wolrd Trade Center z 11 września 2001.
Na zdobycie tych złóż liczyli Amerykanie i Brytyjczycy.
Jednak chińska oferta przebiła wszystko, co proponowały zachodnie rządy
- pisze "The Times"
Nie dość, że koncern zapłaci trzy miliardy dolarów za dzierżawę, to całkowicie przebuduje dolinę. Powstanie linia kolejowa do Pakistanu, elektrownia, a także meczety, szpitale, szkoły i drogi. W ten sposób Afgańczycy z tego rejonu wreszcie zapomną co to bieda.
Koalicja antyterrorystyczna jest wściekła. NATO wpompowało w Afganistan miliony dolarów i krew swych żołnierzy. Tymczasem wszystkie zyski z inwazji zbiorą Chińczycy. Do tego siły koalicji będą musiały bronic inwestycji przed talibami, którzy na pewno będą chcieli pokrzyżować plany modernizacji. Chyba, że władze w Kabulu zgodzą się na stacjonowanie jednostek chińskiej Armii Ludowo Wyzwoleńczej w Afganistanie. Lecz jest to mało prawdopodobne.
A co my z tego mamy?
To samo, co z wojny w Iraku...figę z makiem i poniesione straty w ludziach i sprzęcie.
Przyjaciele Amerykanie...


Komentarze
Pokaż komentarze