Henryk P Henryk P
135
BLOG

Polki mają prawa wyborcze już od 90 lat

Henryk P Henryk P Polityka Obserwuj notkę 14

Mija dokładnie 90 lat odkąd Polki uzyskały prawa wyborcze. Z tej okazji w Sejmie odbyła się dyskusja z udziałem m.in. przedstawicielek lesbijek.
Jedna z nich próbowała porozmawiać ze Zbigniewem Ziobro i przekonać go, że ma takie same prawa jak inni. Były minister za wszelką cenę unikał konfrontacji.

Dokładnie 90 lat temu - 28 listopada 1918 r. Naczelnik Państwa Józef Piłsudski wydał dekret o ordynacji wyborczej, w którym napisano, iż "wyborcą do Sejmu jest każdy obywatel Państwa bez różnicy płci".

Z tej okazji w Sejmie odbyła się debata "Kobiety zdobywają Sejm!" zorganizowana przez Obywatelskie Forum Kobiet i Komunę Otwock.

Jedna z lesbijek bezpardonowo goniła Zbigniewa Ziobrę po korytarzu sejmowym, by dowiedzieć się co myśli o zalegalizowaniu związków jednopłciowych. B. minister sprawiedliwości udawał, że nie słyszy, więc kobieta coraz głośniej pytała: - Dlaczego nie słucha Pan obywateli tego kraju?
Na tak postawione pytanie, polityk musiał już zareagować.

- Jestem przeciwny, ponieważ polsko konstytucja opiera się na tradycyjnych wartościach, które warto szanować
 - taka brzmiała odpowiedź.

Kobieta nie dawała jednak za wygraną i cytowała paragrafy w konstytucji, że "każdy wobec prawa jest równy". Przypomniała, że Ziobro jest stanu wolnego i zgodnie z prawem nie mógłby zawrzeć związku małżeńskiego z mężczyzną.

- Nie mam takiego zamiaru - powiedział poseł PiS i zamknął się w jednym z pokojów sejmowych. - Życzę Panu, żeby Pan mógł - skomentowała przedstawicielka lesbijek.

"Boją się moich pytań"

Okazuje się, że temat praw kobiet w Polsce nie jest wcale taki prosty. Swoje pytania do posłanek z PiS-u przygotowała Joanna Senyszyn. Niestety, asystenci Nelli Rokity przekazali nam jedynie, że pani poseł jest bardzo zajęta, natomiast Beata Kempa odmówiła udziału w naszej akcji. - Po prostu boją się odpowiedzieć na moje pytania - skomentowała Senyszyn.

Posłanka SLD chciała zapytać m.in. o wpływ biskupów na opinię PiS ws. kobiet oraz o ustawę antyaborcyjną, która zdaniem Senyszyn "ogranicza prawa kobiet".

Nelly Rokita pochyla się nad dolą kobiet wychowujących dzieci. I uzasadnia, że wychowanie młodego obywatela można porównać z ciężką pracą zawodową. Dlatego okres ten powinien być liczony do emerytury jak praca zawodowa - mówi Rokita TVP Info.
Ale tylko kobietom, które urodziły trójkę i więcej dzieci dodaje.

 Z netu.

Panie o skłonnościach lesbijskich, przestańcie zawracać głowę posłom, oni mają ważniejsze rzeczy na głowie.
Kobiety, przestańcie zajmować się polityką i weźcie się za rodzenie dzieci. Przynajmniej trójki.
Henryk P
O mnie Henryk P

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Polityka