Szczyt w Brukseli.
Prezydent Francji ostro upomniał naszego prezydenta.
Jako pierwszy do tablicy został wywołany przez Sarkozy'ego, który przewodniczy pracom UE, premier Irlandii.
To fiasko referendum w tym kraju sprawiło, że ratyfikacja traktatu lizbońskiego stanęła pod znakiem zapytania. Wymagana jest tu bowiem jednomyślność.
Nagle Sarkozy przerwał rozmową z irlandzkim premierem i zwrócił się wprost do Lecha Kaczyńskiego.
"Pańskie stanowisko jest odosobnione. Nie może się pan dłużej chować za innymi krajami"
- miał powiedzieć Sarkozy.
Mamy powtórkę z Hradczan?
Ponowne referendum w Irlandii zaplanowano na wrzesień 2009 roku.
Czy do tego czasu nie powstanie w Europie ponownie specyficzna "żelazna kurtyna"?


Komentarze
Pokaż komentarze (35)