z góry i pod górę
Piszę także na: http://przysposobienie.blogspot.com
40 obserwujących
1045 notek
1105k odsłon
  2771   2

Gdzie odpłynął Kryl? Brakujące ogniwo w modernizacji artylerii Wojska Polskiego

Konflikt na Ukrainie dowodzi, że artyleria nadal jest bogiem wojny. Zwłaszcza ta nowoczesna, zdolna do dużej mobilności i celnego bo naprowadzanego przez systemy rozpoznania ognia.

Dlatego należy przyjąć z ulgą fakt, że mimo wielu trudności modernizacja systemów artyleryjskich używanych w Siłach Zbrojnych RP idzie i szła w dobrym kierunku.

Tak... Dziś już chyba nikt nie nazwie projektu haubicoarmaty Krab fanaberią ministra Szeremietiewa?

W sumie to aż dziw, że przez te lata udało się wprowadzić do WP tak udane projekty jak WR-40 Langusta, AHS Krab i M120 Rak. Że nie skończyły one jak Goryl, Gepard, Loara lub inny Concept.

Ale jako cywil, który płaci podatki i chciałby aby państwowe pieniądze były dobrze wydawane chciałbym tu zadać pytanie:

Co dalej z projektem AHS Kryl?

https://pl.wikipedia.org/wiki/AHS_Kryl


Bo ten projekt też imo był ważny. Pytanie tylko czy szedł właściwą drogą?

AHS Kryl to była próba opracowania własnymi silami nowego systemu artyleryjskiego na podwoziu kołowym. Armatohaubica w standardzie NATO 155 mm na podwoziu ciężarówki. Coś jak francuski CAESAR lub izraelski ATMOS.

Ale najwyraźniej próba posadzenia 155 mm armaty na podwozu Jelcz okazała trudniejsza do zrealizowania niż początkowo zakładano?

A może projekt większego Kraba zjadł środki, które mogły być przeznaczone na dokończenie Kryla?

Tak czy siak, mimo upływu ponad 10 lat, projekt AHS Kryl to nadal tzw lufa w krzokach.


W ty miejscu ktoś się zapyta:

Po co nam Kryl skoro mamy Kraby?


Ano zapotrzebowanie na ten typ artylerii nagle wzrosło. Wzrosły także szanse na eksport. Nie ma się co czarować... Siły Zbrojne Ukrainy biorą wszystko co co jest w stanie skutecznie strzelać pociskami w standardzie NATO.

Ale w naszym wojsku też jest brakujące ogniwo w postaci niedokończonej modernizacji systemów artyleryjskich.

Otóż nasza armia nadal ma na stanie haubicoarmaty  wz77 Dana. Nadal dobre i po remontach nadające się do dalszej eksploatacji ale... 

Ale nadal uzbrojone w armatę kalibru 152 mm. 

I tu zadaję sobie pytanie:

Czy modernizacja polskich Dan ma w dłuższej perspektywie jakikolwiek sens?

Skąd pozyskamy amunicję 152 mm w razie W?

A może należało zainteresować się w tej kwestii współpraca ze Słowacją i zaproponować wspólne prace nad ShKH Zuzana, czyli modernizacją Dany ale już z armatą 155 mm?

Lubię to! Skomentuj70 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo