Policja w Koloni już drugi raz udowadnia, że potrafi lać wodę.
W przenośni gdy musiała się tłumaczyć z bezczynności podczas zajść sylwestrowej nocy.
A teraz dosłownie. Leje ile fabryka dała na demonstrantów z Pegidy. Leje na nich wodę z armatek. I doprawia ich gazem pieprzowym. Pały też potrafi użyć.
Czyżby w Koloni dozwolone było lanie wyłącznie Niemców?
A tak swoją drogą. Polewanie wodą w środku zimy to wyjątkowo perfidna metoda i mnie się bardzo źle kojarzy.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)