hipokrytes hipokrytes
311
BLOG

Przypadki Don Kichota z Biłgoraja

hipokrytes hipokrytes Polityka Obserwuj notkę 1

 

Janusz Palikot nie pozwala o sobie zapomnieć. Po awanturze o krzyż, wywołał kolejny kontrowersyjny temat, który podnosi ciśnienie politykom. Legalizacja marihuany (pisałem o tym w tekście "Odlot"). Tym razem, inaczej niż w sprawie krzyża, jestem po jego stronie, ale oczywiście zdaję sobie sprawę, że ten projekt ma jeszcze mniejsze szanse na realizację niż usunięcie krzyża z sali obrad Sejmu. I choć, szef partii swego imienia, nie pojawił się osobiście na konferencji prasowej inicjującej ten temat, wygląda na to, że nie obawia się etykietki Don Kichota, szermierza przegranej sprawy.

Osobiście uważam, że właściwą miarą sukcesu polityka jest jego skuteczność. Tylko czy my mamy w ogóle jakichś polityków, którzy z powodzeniem realizują swoje postulaty polityczne? Donald Tusk? Rzeczywiście, wielka skuteczność w utrzymywaniu władzy, co w przypadku tak bezideowej partii, jaką stała się Platforma Obywatelska, można chyba nawet uznać za sukces programowy. Ale analizując tę sprawę, w kategorii realizacji rzeczywistych zadań, wygląda to bladziutko. Jarosław Kaczyński, a może Grzegorz Napieralski? Nie będę się nad nimi znęcał. W przypadku tego pierwszego, szóste z rzędu przegrane wybory mówią same za siebie, a Grzegorz Napieralski przeszedł właśnie do historii lewicy. Pozostaje Waldemar Pawlak. Tak, to z pewnością najskuteczniejszy lider partyjny. Wieczny koalicjant nie ma wielkich ambicji zmieniania Polski, czy nawet polskiej wsi, ale w utrwalaniu interesów swojego zaplecza politycznego nie ma sobie równych.

Okazuje się więc, że spodziewany brak skuteczności naszego Don Kichota nikogo nie powinien rozczarować. Ot, taki to już mamy polityczny standard. Natomiast, już samo twarde, wyraziste stawianie kontrowersyjnych tematów może się opłacić, zwłaszcza, że były to hasła wyborcze Ruchu Palikota. Poważne traktowanie własnych obietnic z kampanii, standardem w polskiej polityce już niestety nie jest. Tym bardziej więc, zapewni sympatię wyborców. A, że nic nie uda się zrobić? Cóż, głową muru nie przebijesz. W ten sposób, może się okazać, że wobec deficytu skuteczności całej klasy politycznej, zwykłe dotrzymywanie słowa stanie się bardzo cennym kapitałem.

http://hipokryteja.blogspot.com/2011/10/przypadki-don-kichota-z-bigoraja.html

hipokrytes
O mnie hipokrytes

Kiedy słucham polityków trafia mnie szlag! Zamiast kląć przed telewizorem, napiszę co o tym myślę.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka