hipokrytes hipokrytes
1312
BLOG

Szachy

hipokrytes hipokrytes Polityka Obserwuj notkę 32

„(…) Roszadę robimy, czyli rotację, panie, no! Rotuj się kto w Boga wierzy, panie! Gowin na miejsce Kwiatkowskiego, Boni z resortu do resortu, proszę pana. Kopacz z resortu na marszałka. Arłukowicz z wykluczonych do chorych panie. Schetyna w schetyny, eee… znaczy maliny. Patrz pan, o! Nowy rząd!”

Ktoś pamięta ten słynny skecz sprzed lat, Kabaretu pod Egidą, który pozwoliłem sobie sparafrazować? Co ja poradzę, że wszystko już było i te stare żarty z bardzo długą brodą, po niewielkim liftingu, pasują dzisiaj jak ulał. Pokpiwałem sobie trochę z premiera, mając jednakże nadzieję na pokerową rozgrywkę. Liczyłem, że Donald Tusk ma jakieś mocne karty. Może nie królewski poker, ale kareta na królach, no choćby na waletach. Ale jak ostatni głupek zapomniałem, że przecież rząd zdelegalizował hazard, a czymże jest gra z kryzysem jak nie hazardem? Więc z pokera nici. Są za to szachy i zdaje się, że premier rozgrywa tę partię sam ze sobą.
 
Co do zasady uważam, że zmiany są potrzebne. Ludzie wypalają się piastując eksponowane stanowiska. Po kilku latach pracy trzeba pożegnać się z niektórymi pomysłami, które wydawały się genialne a okazały się niewypałem. Autorowi tych koncepcji przychodzi to z dużo większym trudem niż nowej osobie. Jesteśmy wciąż przed expose premiera więc nie wiemy jeszcze jaki jest plan tego rządu. Wszyscy oczekują jednak poważnego programu reform. Nie zamierzam zanadto mądrzyć się na temat kandydatów, o których niewiele wiem, gwiazd tu jednak nie widzę. Na gabinet reformatorów też chyba się nie zanosi. W kontekście kryzysu gospodarczego, ministerstwo pracy i polityki społecznej oraz ministerstwo skarbu, mają niezwykle istotne znaczenie, a panowie Władysław Kosiniak-Kamysz i Mikołaj Budzanowski wydają się mieć lichutkie kompetencje. W kategoriach merytorycznych trudno też zrozumieć nominację Jarosław Gowina na stanowisko ministra sprawiedliwości, zwłaszcza że jego poprzednik Krzysztof Kwiatkowski zbierał pozytywne oceny za swoją pracę. Uzasadnienie tej zmiany było wyjątkowo pokrętne i naiwne. Pozostałe nominacje są mniej kontrowersyjne. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że decydującą przesłanką przy konstrukcji nowego gabinetu były kryteria polityczne a nie merytoryczne (o kurde, to samo powiedział Leszek Miller). Premier otoczył się wierną gwardią i tylko Jarosław Gowin nie pasuje do tej drużyny. Zakładam jednak, że w tym przypadku chodziło o to by wypuścić na minę niewygodnego recenzenta z wnętrza partii. Nie wróżę długiej ministerialnej kariery panu Jarosławowi.
 
W dzisiejszym wystąpieniu Donalda Tuska, najbardziej ubawiło mnie zdefiniowanie roli Grzegorz Schetyna. Otóż, ma on być rezerwą strategiczną Platformy!:) Genialny tekst, który zasługuje na to, by trwale wejść do słownika zgrabnych politycznych eufemizmów. Kiedyś na to samo mówiło się „paszoł w p..du”!

Hipokrytes

hipokrytes
O mnie hipokrytes

Kiedy słucham polityków trafia mnie szlag! Zamiast kląć przed telewizorem, napiszę co o tym myślę.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (32)

Inne tematy w dziale Polityka