hipokrytes hipokrytes
187
BLOG

Wiosna 2015 v. 1.1

hipokrytes hipokrytes Polityka Obserwuj notkę 0

Jest wiosna 2015 roku. Trwa najbardziej gorący sezon polityczny od wielu lat. Kampania prezydencka powoli zbliża się do finału, ale wszyscy doskonale wiedzą, że to tylko preludium. Nie będzie nawet chwili wytchnienia przed ostrym wejściem w kampanię parlamentarną poprzedzającą jesienne wybory do Sejmu i Senatu.

Donald Tusk wciąż jest premierem, ale Platforma Obywatelska krwawi, wyczerpana do cna sprawowaniem władzy. Rząd, po wielu silnych ciosach ledwie słania się w ringu. Nikt już nawet nie próbuje udawać, że cokolwiek robi. Zresztą, rząd nie ma już żadnej siły sprawczej. Kilkanaście miesięcy temu, po kolejnej karczemnej awanturze, PSL ostatecznie opuściło koalicję i gabinet Donalda Tuska stracił większość w Sejmie. W dobiegającej końca kadencji, poza podwyższeniem podatków, nie udało się przeprowadzić żadnej z zapowiadanych zmian. Upadła reforma emerytalna i reforma KRUS. Kryzys w Europie trwa i nic nie wskazuje na to by zmierzał ku końcowi, mimo że już dawno wypchnięto Grecję i Portugalię ze strefy euro, a Włochy i Hiszpania pozostały tam warunkowo, godząc się na dyktat ekonomiczny, scementowanej przez lata, spółki Merkozy. Polska gospodarka, nękana wysokimi podatkami, radzi sobie coraz gorzej. Wskaźniki koniunktury gospodarczej spadają, a minister Rostowski dokonuje kolejnych cudów w księgach rachunkowych by dowieść, że zadłużenie nie przekroczyło granicy konstytucyjnego pułapu bezpieczeństwa. Wobec symbolicznej puli środków finansowych, przyznanych Polsce w ramach funduszy strukturalnych z UE, inwestycje zamarły. Dotkliwym ciosem dla premiera była też utrata wsparcia mainstreamowych mediów, które z równą żarliwością wspierają teraz lewicę. Donald Tusk, żyje już tylko nadzieją, że Angela Merkel wywiąże się z obietnicy, znajdując dla niego miejsce w ramach struktur unijnej biurokracji. W samej partii wrze. Tusk stracił jakikolwiek wpływ na swoje ugrupowanie. Grzegorz Schetyna, słynna rezerwa strategiczna PO, jest w swoim żywiole. Otwarcie przygotowuje się do formalnego przejęcia sterów partii, odcinając się od premiera i rządu. Aktywnie wspierają go Jarosław Gowin i Paweł Piskorski, który po latach wrócił na łono Platformy. Media znowu mówią o trzech tenorach i nowym otwarciu. Ale partia jest już od dawna rozbita. Cześć posłów jawnie flirtuje z lewicą, część młodych działaczy, pod hasłami powrotu do pierwocin PO, myśli o secesji.

Krwawa łaźnia trwa też po prawej stronie sceny politycznej. Solidarna Polska, balansując wciąż na granicy 3-4% głosów w sondażach, decyduje się na bezwzględny atak na swoją dawna formację. Nie ma innego sposobu na pozyskanie elektoratu. Jacek Kurski nie przebiera w środkach. Wyciąga stare intrygi Jarosława Kaczyńskiego, jeszcze z okresu wojny na górze i rządu Jana Olszewskiego, oskarżając go o ciche sprzyjanie komunistom. Szermuje zarzutem zdrady stanu wobec Kaczyńskiego, zarzucając mu suflowanie bratu zgody na przyjęcie Traktatu Lizbońskiego, który porównał do aktu rozbiorowego. Wytoczono też najpotężniejsze działa, odgrzewając dawne insynuacje na temat homoseksualizmu lidera PiS. Jarosław Kaczyński po raz kolejny zwiera szeregi, ale bratobójcza wojna trwa, a obie strony nie zamierzają brać jeńców.

Paweł Kowal i Marek Migalski, od końca 2014 roku są już poza polityką. Projekt PJN rozpadł się ostatecznie po podwójnej klęsce, w wyborach do europarlamentu i w wyborach samorządowych. W mediach pojawiły się przecieki, że za pośrednictwem Joanny Kluzik-Rostkowskiej i Jana Filipa Libickiego, obaj panowie, prowadzą rozmowy sondażowe z Grzegorzem Schetyną.

Na tym tle, lewica jawi się jako oaza kompetencji i spokoju. Janusz Palikot i Leszek Miller publicznie manifestują przyjazne relacje. Palikot, porzucił maskę błazna i przywdział kostium męża stanu. Z poparciem swojej partii i SLD, stanął do walki o prezydenturę. Leszek Miller wyrósł na najbardziej rzeczowego krytyka rządu i po ponad 10 latach, spokojnie przygotowuje się do triumfalnego powrotu na urząd premiera. To efekt ustaleń paktu stabilizacyjnego zawartego przez SLD i partię Janusza Palikota, w odpowiedzi na apel Gazety Wyborczej, która porzuciwszy Donalda Tuska, natychmiast wpadła w objęcia Palikota. To właśnie Adam Michnik, rzadko pojawiający się na łamach Gazety, jako pierwszy wsparł prezydenckie aspiracje Janusza Palikota, w swoim słynnym artykule „Nasz prezydent, wasz premier”, który odbił się bardzo szerokim echem, nie tylko w Polsce.

Wszystko wskazuje na to, że w drugiej turze wyborów prezydenckich, walczący o reelekcję Bronisław Komorowski zmierzy się z Januszem Palikotem. Wynik na poziomie 10%, mogą uzyskać, kandydat Solidarnej Polski, Zbigniew Ziobro oraz Antoni Macierewicz popierany przez Prawo i Sprawiedliwość. W swojej kampanii prezydenckiej, kandydat PiS skupił się na postulatach związanych z podjęciem nowych wątków katastrofy smoleńskiej.

Najnowszy sondaż TNS OBOP wskazuje, że po wyborach władza w Polsce najprawdopodobniej znajdzie się w rękach lewicy.

RP – 34%
PiS – 21%
PO – 17%
SLD – 14%
PSL – 8%
SP – 4%
Inni – 2%

CDN… w następnym odcinku wariant nr 2;)

COMING SOON!

Hipokrytes

hipokrytes
O mnie hipokrytes

Kiedy słucham polityków trafia mnie szlag! Zamiast kląć przed telewizorem, napiszę co o tym myślę.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka