17 obserwujących
19 notek
165k odsłon
  7769   0

RPA - ku upadkowi.

Do napisania niniejszego tekstu skłoniły mnie peany wygłaszane przez niektóre osoby na temat rzekomego sukcesu społeczno-gospodarczego Republiki Południowej Afryki po roku 1994. W tym to bowiem roku władzę w tym kraju przejęła czarnoskóra większość. Zdaniem lewicowych doktrynerów – RPA po upadku rządów białych ma się wspaniale. Ba! Według nich, przed krajem tym już tylko świetlana przyszłość. Wynikałoby z tego, że miłośnik gorącego klimatu, pięknej i dzikiej przyrody oraz bezpiecznego życia w dostatkach i luksusie powinien tam od razu wyemigrować. Niestety, nic z tego.

Prawdziwi autorzy sukcesu RPA oraz ich nieudolni następcy

Początkowo gospodarka owszem – miała się całkiem nieźle. Ale, aby zrozumieć, dlaczego kraj ten nie popadł natychmiast w ruinę po obaleniu rządów białych (jak większość państw afrykańskich) należy uzmysłowić sobie jedną zasadniczą rzecz. Otóż, potęgę tego państwa stworzyli biali. To Burowie i Afrykanerzy stworzyli w tym regionie cywilizację i to oni byli autorami sukcesu tego państwa. Tak prędko więc tych rezultatów nie da się, ot tak po prostu zniszczyć. Tym bardziej, że obecnie w RPA rządzą byli komuniści, socjaliści i terroryści, którzy okazali się być nie lada spryciarzami i dość szybko zorientowali się w tym, że nie warto wprowadzać w życie utopii, których autorem był pewien XIX-wieczny niemiecki Żyd z charakterystyczną wielką brodą. Lewicowy Afrykański Kongres Narodowy (ANC) uznał widocznie, iż takowe eksperymenty przyniosłyby krajowi upadek (vide: sąsiednie Zimbabwe), a ten z kolei mógłby zagrozić ich władzy. Przeto jak cała podobna im zgraja lewicowców różnych ras, którzy nagle po upadku Wielkiego Brata w postaci Związku Sowieckiego i całego Bloku Wschodniego, a co za tym idzie stosownego poparcia, ogłosili się ni stąd ni zowąd zwolennikami anglosaskiego systemu kapitalistycznego, z którym tak zawzięcie onegdaj walczyli. Nagle okazało się, iż ci byli murzyńscy komuniści „walczący o sprawiedliwość ludu pracującego (ale tylko czarnoskórego)” też może coś uszczkną z tej „parszywej liberalnej gospodarki” – wymysłu białego znienawidzonego człowieka. Z upływem lat narodził się więc w nowej RPA mieszany system gospodarczy dopuszczający własność prywatną. Ale wszystko wskazuje na to, że nie długo przyjdzie czarnoskórym mieszkańcom RPA korzystać z dobrodziejstw, jakie pozostawili po sobie biali, ponieważ od chwili, kiedy biali oddali władzę w 1994 r., sytuacja gospodarcza (poza krótkim, początkowym okresem względnej poprawy) oraz wewnętrzna stale się pogarsza. A odpowiedzialnym za to jest lewicowy rząd (oficjalnie – centrolewicowy) w wydaniu ANC i jego sojuszników – Południowoafrykańskiej Partii Komunistycznej (South African Communist Party) oraz Kongregacji związków zawodowych. Wszystkie te trzy twory zawarły tzw. Trójstronne Przymierze, które swymi rządami przyczyniło się do tego, że sprawy w kraju coraz częściej biorą zły obrót. Co nie przeszkadza być zresztą RPA najbogatszym państwem Afryki. Ciekawym wobec tego pozostaje, jak żyje się w pozostałych murzyńskich państwach afrykańskich.

Drugim elementem początkowo sprzyjającym nowej władzy było zniesienie międzynarodowych sankcji. To właśnie z powodu międzynarodowych sankcji gospodarczych nałożonych przez ONZ na RPA, gospodarka tego kraju pod koniec rządów białych przeżywała poważne kłopoty. W ich wyniku w latach 80-tych zmniejszyła się produkcja, co doprowadziło z kolei do wzrostu bezrobocia. Wywołało to następnie dewaluację miejscowej waluty – randa. Banki zagraniczne zaczęły wycofywać się z RPA. Sankcje ekonomiczne spowodowały wzrost kosztów obsługi starych kredytów, a nowe przyznawano już na dużo gorszych warunkach. Ograniczenia w dostawach ropy również spowalniały gospodarkę. Do tego doszły rozmaite bojkoty RPA i recesja lat 80-tych. Wszystko to razem przyniosło w konsekwencji spadek dochodu na głowę mieszkańca. Naturalnym jest więc, iż gdy zabrakło sankcji gospodarka i przemysł RPA odzyskały formę. Ale niestety, tylko na chwilę.

Gospodarka zwalnia

RPA po pozbyciu się „białych ciemiężców” podobnie jak pozostałe kraje afrykańskie (z nielicznymi wyjątkami – np. Botswana) wkroczyła bowiem na tzw. afrykańską drogę upadku. Odziedziczona po Afrykanerach gospodarka zaczęła gwałtownie zwalniać. Tempo wzrostu PKB w warunkach uwolnionego od sankcji kraju po okresowym wzroście spada. Jak wynika z ostatnich oficjalnych danych tempo wzrostu PKB w RPA wyniosło na początku tego roku tylko 2,1%. To najgorszy wynik od sześciu lat. I dalej spada. Realizacja utopijnych planów przyniosła takie rezultaty, że oficjalnie co czwarty mieszkaniec jest bezrobotny, a co trzecia osoba żyje na skraju ubóstwa. Wzrasta inflacja (już 9%). To właśnie lewicowy kurs ANC i jego interwencjonizm państwowy odpowiadają za biedę i olbrzymie rozwarstwienie majątkowe mieszkańców.

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale