59 obserwujących
59 notek
187k odsłon
289 odsłon

Polska radykalna

Wykop Skomentuj1

Udał się Hiu przed snem w miejsce, w które wielu udaje się przed snem. Jakkolwiek Hiu to oryginał, by nie rzec ekscentryk, ale czasem robi coś jak i reszta prostych ludzi. Chodzi  w różne miejsca…

Zatem udał się  a tam… A tam jakiś facet siedział!

- O psz…! Co Pan tu robi?! – zdenerwował się. Każdy by się zdenerwował.

- To ja – szepnął tamten. Co nie było w zasadzie ani sensowne ani potrzebne po tym, jak Hiu obudził już cała kamienicę. Jutro stara Grudecka znów mu wypomni, że się źle prowadzi. A Ukochana zastrzyże uchem by poznać szczegóły.

- Jaki ja?! – Hiu nie miał powodów by być miłym dla gościa, który tak ostentacyjnie zawłaszczał jego przestrzeń. I to tę najintymniejszą.

- No ja. Bronek.

Hiu pomyślał. Przypomniał mu się jeden taki, co był prezentem. Czy tam pretendentem. Ale jakby inaczej wyglądał. Hiu odruchowo przytknął palec do miejsca pod nosem.

- Aaaaaa… To ty Bronku. Kiedyś wyglądałeś inaczej – zauważył gdy tamten wpatrywał się w jego palec pod nosem – Jak Tom Selleck w serialu Magnum

- Magnum? – zapytał zaskoczony Bronek – zabiję Załęcza!!! Mówił, że bez będę wyglądał jak Dżejson Biber.

Hiu się zrobiło szkoda Bronka.

- Nooo… trochę wyglądasz – skłamał.

- Ale Magnum brzmi lepiej! – naburmuszył się Bronek. Miał poniekąd rację.

- No ale my tu o magnum a powinieneś mi chyba coś wyjaśnić – zasugerował Hiu.

Bronek pobladł.

- Co? – spytał i zaczął wyjmować z kieszeni różne, zapisane jakby nie swoim pismem kartki.

Hiu wskazał na miejsce, które zajmował Bronek.

- Aaaaa… To! – z ulgą odgadł Bronek. – Ćwiczę

Hiu był lekko zaskoczony.

- Rodzice nie nauczyli? – zdziwił się i od razu zauważył – Mógłbyś choć drzwi zamknąć.

- Nie mogę. Na tym, to właśnie polega – entuzjastycznie objaśnił Bronek.

- Co? – nie mógł za nic pojąc Hiu

- Antysystemowoiśc!  - objaśnił go Bronek. – Właśnie odniosłem wielkie zwycięstwo, ale nie takie jak wcześniej sądziłem. I teraz, by jeszcze bardziej wygrać, musze być antysystemowy. To klucz do ostatecznego zwycięstwa.

- I ktoś ci to poradził? – zdumiał się Hiu.

- Nooo… Nie – przyznał zmieszany Bronek. – Pytałem Załęcza ale on nigdy w zżyciu nie był antysystemowy.

Hiu pokiwał, że rozumie.

- No i wszedłem do jutuba… - zaczął objaśniać Bronek. – Wiesz, jest takie…

- Wiem – przerwał my Hiu wywołując zdumienie Bronka pomieszane z podziwem.

- No i tam znalazłem, jak być antysystemowym.

- Jak być? – zaciekawił się Hiu a zabrzmiało to jak niegdysiejsze pytanie nad pytaniami „Jak żyć?”.

- No właśnie tak. Nie zamykasz drzwi w kiblu, bekasz przy jedzeniu, nie dopinasz rozporka, zakładasz czapkę daszkiem do tyłu, na deskorolce jeździsz…

- Jeździsz? – zaciekawił się Hiu.

- Tak. BOR mi podstawia. Ma klimę, przyciemniane szyby i nieźle wyciąga!

Hiu pokiwał głową. Nie chciał Bronka wyprowadzać z błędu.

- A czapkę nosisz tym daszkiem do tyłu?

- Jeszcze swojej nie mam. Ale ćwiczyłem dziś na czapce szefa BOR. Zajefajnie wyszło. – przyznał i popatrzył czy znajomość slangu zrobiła na Hiu wrażenie.

Nagle Bronek puścił bąka. Ale nie speszył się nic a nic.

- Masz zapałki?! – krzyknął.

Hiu dosłownie i w przenośni zatkało i tylko przecząco pokręcił głową nie domyślając się nawet na co mogłyby się przydać Bronkowi.

- Szkoda. Podpaliłbym – był lekko zmartwiony. – To byłoby na maksa antysystemowe.

Hiu wyobraził sobie to apogeum antysystemowej rewolty w wykonaniu Bronka.

- Co? – zapytał podniecony Bronek. – Mam szansę?

Hiu spojrzał przez okno. Nad Polską wstawało słonce. Oboje nie wiedzieli co je być może czeka.

***

Tekst napisany w czasie spontanicznego spaceru najbardziej antysystemowego kandydata po mieście stołecznym, pełnego nieoczekiwanych spotkań ze zwykłymi ludźmi.

Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale