Zorganizowanie Euro 2012 od samego początku sygnowane było jako skok cywilizacyjny naszego kraju. Teza to dość przewrotna i a priori zakładająca że jesteśmy rzeczywiście jakimś zadupiem europejskim.
Jeżeli chodzi o komunikacje to pełna zgoda. Ale cywilizacja to nie tylko drogi, autostrady i koleje. Zrozumiał to doskonale rząd i ochoczo obciął na nie wydatki.Stadiony, owszem bedą , problem tylko co na nich pokazywać po mistrzostwach. Nawalanki kiboli czy może wrócić do koncepcji bazarowej. To że nie będą się samofinansować jest pewne.
Ciekawe czy ktoś pokusi się o rzetelne pokazanie bilansu tej hucpy. Od lat topimy pieniądze w różnych nie trafionych przedsięwzięciach a podatnik jest cierpliwy i najwyrażniej lubi być strzyżony prawie do gołej skóry.
Osłodzić wtopę finansową może drużyna naszych orłów. Ta jednak buduje się od lat a jakiejś składnej koncepcji jak nie było tak nie ma. Dziwne że fachowcy od kopania gały nie biją na alarm. Przez kadrę przewija się tabun zawodników , ale czy chociaż ćwierćfinał jest w ich zasięgu ? - watpię.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)