Z zasady nie piszę na blogu o niczym związanym z moją pracą zawodową, ale tym razem zrobie jeden malutki wyjątek.
Otóż raz na jakiś czas trafia w moje ręce prośba o zmianę zapisu o znajdujacym się kontenerze towarze. Czasem bywają to prośby humorystyczne, w rodzaju: "z powodu błędnego tłumaczenia z języka angielskiego prosimy o zmianę nazwy towaru z obrabiarek na mleko w proszku".
To co dziś do mnie trafiło przebiło jednak wszystko: "prosimy o zmianę nazwy towaru z: szmaty na: odzież używana".


Komentarze
Pokaż komentarze (2)