Humbug Humbug
2265
BLOG

Wielka płyta się rozpada?

Humbug Humbug Rozmaitości Obserwuj notkę 7

Profesor budownictwa mści się zza grobu

Odczytano testament profesora Babinicza. Ostatnia wola profesora wywołała burzę wśród władz naszego kraju. Czy za kilkanaście lat w Polsce zabraknie mieszkań dla kilku milionów ludzi? Dlaczego władze nie informują o nadciągającej wielkiej katastrofie?

W styczniu 1989 zmarł profesor Wydziały Budownictwa Politechniki Warszawskiej Leon Babinicz. Urodzony we Lwowie w 1920 roku profesor był twórcą technologii „wielkiej płyty”, która od lat pięćdziesiątych aż do osiemdziesiątych była głównym sposobem budowy wielorodzinnych domów w Polsce. W domach z wielkiej płyty mieszka kilka milionów ludzi w Polsce.

Śmierci profesora nie odnotowano w mediach. Profesor Babinicz zostawił jednak testament zdeponowany w renomowanej kancelarii prawniczej w Warszawie z zastrzeżeniem, że można go otworzyć dopiero po 20 latach.

Po odczytaniu testamentu w styczniu tego roku zdecydowano się testament utajnić i przekazać jego treść tylko najwyższym władzom w kraju. Specjalny raport o testamencie profesora znalazł się na biurku prezydenta, premiera, marszałka sejmu i kilku instytucji w Polsce. Wiemy nieoficjalnie, że raport ten spowodował wielkie zamieszanie i gorączkowe dyskusje w najwyższych kręgach władzy w Polsce. Na razie sprawa jest ściśle tajna.

Nasz serwis dowiedział się nieoficjalnie, co zawierał testament profesora Babinicza.

Otóż profesor mieszkał w młodości we Lwowie. Zdążył przed wojną ukończyć Politechnikę Lwowską. W czasie okupacji radzieckiej zginęła w sowieckich łagrach prawie cała jego rodzina. On cudem ocalał i po wojnie zamieszkał w Warszawie. Po krzywdach doznanych od komunistów poprzysiągł im zemstę.

Po wojnie został wykładowcą na Wydziale Budownictwa Politechniki Warszawskiej. Opracował technologię polskiej „wielkiej płyty”, którą zastosowano po raz pierwszy, pod jego nadzorem, na warszawskich Jelonkach w roku 1958. Jego pomysły , a szczególnie skład surowcowy materiałów użytych do produkcji „wielkiej płyty” były używane aż do lat osiemdziesiątych. I właśnie w tym tkwi cała tajemnica i jednocześnie zemsta profesora Babinicza.

Do produkcji wielkiej płyty używano, bowiem tazeminy, środka chemicznego, który bardzo szybko wiązał elementy wielkiej płyty. Pomysł tazeminy był oryginalnym i nowatorskim pomysłem Babinicza. Jednak dopiero w testamencie profesor wyjaśnił, na czym polegała cała tajemnica tazeminy. Ten środek chemiczny po upływie 50 lat po prostu niszczy „wielką płytę” i powoduje jej szybki rozpad!

Jak stwierdziła specjalna komisja pierwsze bloki z „wielkiej płyty” na warszawskich Jelonkach właśnie zaczęły się sypać! Przed końcem roku trzy bloki po prostu się rozpadną. Jest to dopiero początek. W następnych latach rozpadną się tysiące bloków. Miliony ludzi nie będą miały mieć gdzie mieszkać. Najwięcej bloków rozpadnie się w latach 2025-2030. Całe osiedla przestaną istnieć stając się jednym wielką ruiną.

Pozornie dobrym wyjściem jest obudowanie bloków nowymi bezpiecznymi płytami, lecz „wielką płytę” stosowano także wewnątrz budynków! Sytuacja jest więc beznadziejna. Władze kraju o tym wiedzą, lecz milczą. Nie chcą powodować paniki. Tym bardziej, że przed nami kolejne wybory….

To właśnie jest zemsta profesora Babinicza. Profesor umierając w styczniu 1989 roku nie przewidział, że niedługo potem system komunistyczny upadnie.

Profesor budownictwa mści się zza grobu

Więcej:

teorie spiskowe

niewiarygodne historie

 

Humbug
O mnie Humbug

Niewyjaśnione zjawiska, duchy, kosmici, nawiedzone domy, niewiarygodne historie, teorie spiskowe, zjawiska paranormalne, legendy miejskie - to wszystko i wiele więcej, na poważnie i na wesoło znajdziesz na Humbug.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Rozmaitości