Biedny Polak z nadbużańskiej wsi stanie się właścicielem największej fortuny w Polsce i jednym z najbogatszych ludzi na świecie? Polski rząd negocjuje z bezrobotnym mieszkańcem nadbużańskiej wsi. Skąd pochodzi fortuna Albina K.?
Spadek Kazimierza Pułaskiego uratuje polski budżet?
Renomowana firma prawnicza Johnson and Cox z Nowego Yorku od dłuższego czasu dyskretnie szukała w Polsce potomków Kazimierza Pułaskiego. Pozostawiony przez uczestnika polskiej Konfederacji Barskiej oraz amerykańskiej wojny o niepodległość majątek warty jest setki milionów dolarów.
Jak Pułaski doszedł do tak ogromnych pieniędzy? Niestety dopiero pośmiertnie, gdyż po jego bohaterskiej śmierci Jerzy Waszyngton nadał mu olbrzymie dobra ziemskie w stanie Virginia (obecnie DC). Miało to zachęcić innych Europejczyków do walki po stronie zbuntowanych kolonii amerykańskich. Kazimierz Pułaski zmarł jako bezdzietny kawaler. Jednak akt nadania 10 000 akrów ziemi nadal obowiązuje.
Już na początku XIX wieku do Polski przyjechała amerykańska komisja rządowa w sprawie odnalezienia spadkobierców Pułaskiego, ale zgłosiło się tak wielu chętnych, że sprawę odłożono. Założono wtedy specjalny fundusz na wykup ziemi od potomków Pułaskiego. Fundusz inwestował w papiery wartościowe. Skromna początkowo kwota w wyniku umiejętnych i prawie 200 letnich inwestycji urosła do ogromnych rozmiarów. Obecnie na koncie funduszu zgromadzono już kwotę 99 345 345 123 i 33 centy, czyli prawie 100 miliardów dolarów, co przekracza wielkość polskiego budżetu.
W zeszłym miesiącu do Polski przybyli specjaliści z firmy prawniczej Johnson and Cox wyposażeni w pełnomocnictwa oraz sprzęt do badań genetycznych. Przyjazd prawników z USA poprzedziły badania genealogiczne zlecone jednej z polskich firm. Wytypowali najbliższego członka rodziny Kazimierza Pułaskiego – Albina K. ze Ślepowron pod Ostrowią Mazowiecką (gmina Nur). Badania genetyczne potwierdziły, że Albin K. (46 lat) wywodzi się w prostej lini od stryja Kazimierza Pułaskiego, mieszkającego w wiosce Pułazie skąd pochodził ród Pułaskich.
Jak nieoficjalnie dowiedział sie Humbug.pl, w zeszłym tygodniu do Ślepowron przybył dyskretnie sam minister finansów oraz premier Tusk. Rozmawiali na osobności z Albinem K i jego prawnikiem. Według niepotwierdzonych informacji chodzi o sprawy budżetu państwa. Część 100 miliardowej fortuny (prawie 300 miliardów złotych) mogłaby uratować nasz budżet w czasach kryzysu. O sprawie będziemy Państwa informować.
Komentarze
Pokaż komentarze