W małej, mazurskiej wiosce pojawił się niezidentyfikowany obiekt latający. W kilka dni potem zaczęła się seria morderstw suma-ludojada. Czy UFO i mordercza ryba są ze sobą powiązane?
Sum - Ludojad sieje grozę na Mazurach!
W minionym miesiącu wędkarze na jeziorze Głębokim na Mazurach mogli zaobserwować dziwne zjawisko świetlne. Świadkowie mówią o świetlistej kuli o średnicy około 1 metra wpadającej do jeziora.
Jeden z wędkarzy, Ryszard Okoń relacjonował:
– To przyleciało z wprost z nieba. Słychać było cichy świst i coś wpadło do jeziora, o tam. Słychać było tylko syk wody, jakby się ogień z wodą spotkał. Chlupnęło i zanurzyło się w wodzie. Powstała fala, która mnie o mało z łódki nie wywróciła!
Świetlista kula została zakwalifikowana jako UFO. Niewiele osób było świadkiem zdarzenia i sprawa została zapomniana.
W kilka dni potem wędkarz łowiący ryby na tym samym jeziorze nie wrócił na noc. Rodzina zawiadomiła policję. Znaleziono łódkę wędkarza, kompletnie zniszczoną. W łodzi zostały tylko gumowe buty wędkarza. Poszukiwania rozpoczęła grupa płetwonurków. Jednego z nich coś porwało pod wodą. Na powierzchni pojawiły się wiry świadczące o podwodnej walce i chwilę potem na powierzchni pojawiła się krew. Drugi z płetwonurków uciekł przerażony. Widział pod wodą ogromną rybę – suma ludojadamającego ponad 10 metrów długości!
Zaprzestano poszukiwań ciała wędkarza. Tego samego dnia jeszcze kilka osób widziało przerażająco wielką rybę. Policja zakazała wstępu na teren przylegający do jeziora.
ufo , sum ludojad , niewyjaśnione zjawiska


Komentarze
Pokaż komentarze (13)