Jeden z tatrzańskich niedźwiedzi miał pecha - trafił na krzepkich turystów z Rosji. Po spotkaniu dochodzi do siebie w krakowskim zoo.
Rosyjscy turyści pobili polskiego niedźwiedzia
Obywatele Federacji Rosyjskiej Wasyl Dubienko (lat 37) i Alosza Pawłowicz (lat 29), na co dzień pracownicy huty stali w Czelabińsku, spędzali tygodniowy urlop w Zakopanem.
W dniu 20 sierpnia wybrali się nad Morskie Oko. Wycieczkę zakłócił incydent, w wyniku którego poważnych obrażeń doznał niedźwiedź brunatny zamieszkujący Dolinę Roztoki.
Z relacji pracownika Tatrzańskiego Parku Narodowego:
„ o godzinie 10.45 odebraliśmy sygnał od turystów idących z Palenicy w kierunku Morskiego Oka, jakoby dwóch mężczyzn okładało pięściami … niedźwiedzia. Oczywiście nie daliśmy wiary tej relacji jednak powtarzające się telefony skłoniły nas do interwencji. Ku naszemu zdziwieniu na miejscu znaleźliśmy nieprzytomnego niedźwiedzia oraz mocno zakrwawionych wspomnianych obywateli Federacji Rosyjskiej Wasyla D i Aloszę P”.
Jak się okazało, wyżej wymienieni weszli na teren TPNu w Palenicy bez uiszczenia obowiązkowej opłaty za bilet. Niedźwiedzia wzięli za pracownika parku w przebraniu, a strach przed wykryciem oszustwa spowodował ‘profilaktyczny atak.
„My nie znali, szto eto miedwied” tłumaczy speszony Wasyl, „chcieliśmy dać mu raz w gębę na odczepne” dodaje Alosza „no ale zaczęła się awantura”.
W wyniku zajścia niedźwiedź, zwany dobrotliwie przez pracowników TPNu „Samsonem”, został w uśpieniu przetransportowany do Krakowa, gdzie trafił na stół operacyjny kliniki.
ciekawostki, nieprawdopodobne , śmieszne, dziwne zdarzenia , niewiarygodne historie , niesamowite historie


Komentarze
Pokaż komentarze (6)