Wiosna w pełni, chociaż po aurze tego nie widać za bardzo
Śniegi popłynęły do mórz, nawet bez specjalnych kłopotów, bo jak wiemy z doświadczeń ubiegłego lata, woda ma to do siebie, „ że przychodzi i odpływa”
Ze śniegiem nieco inaczej jest. Ten przykrywa wszystko co się da i żyjemy, czas jakiś, w ułudzie, że wszystko jest ok.
Nie ma dziur w asfalcie, nie ma syfu wokół nas. Idylla. Prawie.
A jak nas uczy reklama – prawie robi wielka różnicę
Potem to już tylko narzekanie. Na władze, że nieudolne na drogowców, że znowu nie nadążają z łataniem dziur, na ….
Na wszystko, bo narzekać modnie jest. I szukać winnych.
Pierwsze co odsłaniają topniejące śniegi to ………No właśnie, każdy z nas pewnie będzie miał inne priorytety, ale mnie przerażają psie kupy
Aż się boję napisać inaczej ale niech tam. Nasze miasta i miasteczka są po prostu zasrane.
Z tego możemy wysnuć prosty wniosek, że władze tych miast i miasteczek są takie same ?
A my, właściciele tych czworonogów już nie ?
Po za miastem, miasteczkiem i wioską szczególnie widać jeszcze bardziej przerażające obrazy. Nasza, Polaków kultura nie zna granic więc wywozimy do lasów i na skwery nawet, wszystko co okazało się zbędne w naszym gospodarstwie.
A co. Przyjdzie „dzień dla ziemi” i cudze dzieci to wszystko wyzbierają, zapakują do worów i wystawia na pobocza dróg. A potem…….
A potem przyjdą poszukiwacze skarbów i te wory ……
A wracając do miast i miasteczek to jeszcze jedna nasza przywara przykuwa uwagę. Skróty.
Co za idioci są ci planiści, urbaniści i zarządzający zieleniami miejskimi, że nie potrafią przewidzieć naszych zachowań.
Przecież każda wiosna pokazuje którędy powinny przebiegać piesze arterie na skwerach, w parkach i ogródkach
Czy nie mogą, wzorem piaskownic dla dzieci i WC dla „dorosłych” zaprojektować dołków z pisakiem dla naszych pupilów a dla nas ścieżek w miejscach wydeptanych ? Ale kto by tam pieska prowadził do takiego kibla, kiedy mróz na dworze …….A te „oszczane”, kolokwialnie pisząc, klatki schodowe, wyjścia z bloków i słupy ogłoszeniowe …. I stawiam tezę, że nie tylko przez psy chyba i, że my jako społeczeństwo zeszliśmy tez chyba na ….
Chciałbym się mylić.
Albo kto by tam chodził po ułożonych chodnikach. Znowu szukalibyśmy skrótów.
Co do powstawania dziur w jezdniach to wielkiego wpływu na to nie mamy, chociaż …
Nie potrafimy skutecznie się przeciwstawić np. takim pseudo naprawom.
Wiosna. Jedzie ekipa, sypie żwir lub grys, polewa to smołą i liczy kasę. Potem pojedzie po tym tir, wyciągnie oponami taką „plombę” i jezdnia znowu do naprawy. Czego nie dadzą rady popsuć tiry załatwi jesienny deszcz i przymrozek.
I tak od wiosny przeszliśmy znowu do zimy a , że piesków w mieszkaniach przybyło ......następna wiosna będzie ciekawsza.
Chyba, że wegetacja na roslin wyprzedzi ssaków działania
Zbliża się dla nas, katolików, tydzień zadumy.
Nie chcę zachowań o których wyżej odnosić do naszej rzeczywistości z ostatnich dni bo i nie trudno nie odnaleźć w tym paraleli, ale nich tam….
Dajmy pokój, bo niech pierwszy rzuci kamień który bez grzechu jest.
pozdrawiam




Komentarze
Pokaż komentarze