wqbit wqbit
559
BLOG

Dlaczego rozbiory, zabory...przegrane wybory?

wqbit wqbit Polityka Obserwuj notkę 0

Prorok Joel zapowiadał, że w czasach ostatecznych Bóg wyleje Swojego Ducha na wszelkie ciało (Dz 2,17). Św Piotr uważa Pięćdziesiątnicę za wypełnienie się tej zapowiedzi, i podaje pod koniec swojej wypowiedziw jaki sposób ludzie mogą otrzymać dar Ducha. „Niech każdy z was ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a weźmiecie w darze Ducha Św” (Dz 2,38). Drogą otrzymania Ducha Św. Jest chrzest czyli ekonomia sakramentalna. Kościół poprzez swoją Konstytucję dogmatyczną uczy, że Duch Święty przez sakramenty i posługi oświeca i prowadzi lud Boży (KK 12). Sakramenty są wielkimi i stwórczymi interwencjami Boga w życie Kościoła, którego historia jest aktualną fazą dziejów zbawienia. Te działania można porównać do tych, które miały miejsce w dziejach Izraela w życiu „natchnionych” sędziów, królów i proroków oraz w historii Chrystusa; są one kontynuacją tamtych dzieł. Bóg w swoim bowiem działaniu ma pewne właściwości stałe, które J. Danielou nazywa obyczajami Boga. Chrzest trzeba zawsze zatem rozważać w historii zbawienia.

Naukę Św. Piotra o chrzcie jako drodze otrzymywania Ducha Świętego potwierdza cała teologia Nowego Testamentu. Wynika ona najpierw z ewangelicznych nakazów chrztu, z praktyki udzielania chrztu oraz Pawłowej i Janowej teologii chrztu. To chrzest sprawia, że Duch Święty mieszka w duszy ochrzczonego jak w świątyni. To najbardziej oczywista prawda NT.

Jest jeszcze inny sposób otrzymania czy przekazania Ducha świętego, a mianowicie nakładanie rąk (uważane za początek sakramentu bierzmowania), ale związane jest to, jak wynika z analizy teksów biblijnych z otrzymaniem pewnej misji czy konkretnego zadania w Kościele. 7 mężów, którzy mieli zająć się pracą charytatywną czy powołanie pierwszych przełożonych wspólnoty chrześcijańskiej dokonało się właśnie poprzez włożenie rąk.

Ale aby głębiej zrozumieć działanie Ducha Świętego Ojcowie Kościoła ustawiali je w relacji do działania tegoż Ducha w historii zbawienia Nowego i Starego Testamentu.    I  tak chrzest był sakramentem narodzenia człowieka do życia bożego, łączono go więc ze stworzeniem pierwotnym, w którym nowe bytu wyłoniły się z wody oraz z cudownym wcieleniem, w którym Słowo w łonie Dziewicy przyjęło nową ludzką naturę. W pierwszym wydarzeniu Duch Boży unosił się nad wodami w drugim zaś jako „moc Najwyższego” osłonił Maryję, dając początek Synowi Bożemu jako człowiekowi. Dzięki tym paralelizmem chrzest nabiera kosmicznego wymiaru i jest „prawdziwym nowym stworzeniem”.

Wkładanie rąk łączono zaś z powołaniem prorockim, które swój szczyt osiągnęło w chrzcie Jezusa w Jordanie i w Pięćdziesiątnicy. Bierzmowanie często nawiązuje do różnych namaszczeń prorockich. Biblijne namaszczenia zawierały w sobie dwie fundamentalne idee: przekazanie świętej funkcji, która ma być realizowana – dzięki temu namaszczony jest bożym wysłannikiem oraz dar szczególnego dynamizmu Bożego, który w duszę posłanego wlewa moc konieczną do wypełnienia powierzonej misji. Namaszczonym w pełnym znaczeniu tego słowa był Chrystus. W dniu pięćdziesiątnicy namaszczeni zostali apostołowie. Łaska włożenia rąk daje taki dynamizm, że wierny zdolny jest dawać świadectwo aż do męczeństwa włącznie.

Takie rozumienie teologii chrztu i włożenia rąk ma swoje podstawy również w Piśmie Świętym. Duch Święty w momencie chrztu dokonuje w neoficie takiej przemiany, że Paweł nazywa to nowym stworzeniem, a Jan ponownym narodzeniem (1 Kor 6,11; 2 Kor 5,17; Ga 3,27; 6,15; Ef 4,24). Dzięki temu ochrzczeni nie służą już Prawu litery, ale Prawu Ducha wyrytemu w sercu (1 Kor 6,6-11). Kto został wyzwolony od litery Prawa ten służy w nowości „Ducha” (Rz 7,5). Litera prawa zabija, „nowy Duch” daje nowe życie w Jezusie Chrystusie )Rz 7,6; 8,1; Ga 6,8).

Życie w Duchu stawia ochrzczonym nowe wymagania: „[…] o ile postępujemy nie wg ciała ale według Ducha[…]. Dążność ciała prowadzi do śmierci, dążność zaś Ducha – do życia i pokoju” (Rz 8,4.6). Tu ciało oznacza upadłą naturę człowieka, ale chrześcijanin wzmocniony mocą Ducha może przeciwstawiać się popędom ciała (Rz 8,13). Nowe stworzenia czy nowe narodzenie oznacza narodzenia z Boga lub narodzenie z Ducha, które przeciwstawia się „narodzeniu z ciała” lub z „diabła i świata”. Narodzenie to zakłada nowe życie.

Nowe stworzenie i nowe narodzenie skutkują w szczególny sposób w duszy chrześcijanina bo łączą się ze szczególną obecnością i działaniem Ducha Świętego. Oto one:  synostwo boże, życie teologalne, zmartwychwstanie.

Duch Boży aktywnie uczestniczy w nasze adopcji Bożej, co omawia Paweł; „Przez Syna (Ga 4,5), w Duchu Świętym (Ga 4,6) Ojciec adoptuje nas”. Dzięki temu Duch Święty nazywa się Duchem przybrania za synów (Rz 8,15). Nie wynika to z naturalnego i subiektywnego usposobienia człowieka ale oznacza element Boży, jaki Duch Święty udziela człowiekowi. Dzięki temu synostwo boże chrześcijan dokonuje się poprzez Duch Świętego.

Również Duch Święty aktywnie uczestniczy w naszym zjednoczeniu z Chrystusem i Ojcem. Chrześcijanie otrzymali Ducha Świętego; mieszka On w nich jak w świątyni; zapewnia ich o bożym synostwie, działa w nich. Bóg dając Ducha udziela jednocześnie życia Bożego. Raz nazwany jest Duchem Boga (Rz 8,9), kiedy indziej Duchem Chrystusa (Rz 8,9; Flp 1,19; 2Kor 3,17). Paweł przez te wyrażenia chce powiedzieć, że Duch pochodzi i od Ojca i od Syna (por. Ga 4,6). Dlatego Jego przyjście daje początek naszym specjalnym relacjom z Ojcem i Synem. Ojciec posyła nam Ducha (Ga 4,6; 2 Kor 1,22; 5,5; 1 Tes 4,8), działa przez Niego w ludziach, przez Niego miłość Boża rozlana jest w sercach naszych (Rz 5,5). Ale Duch Święty jest również ściśle złączony z Synem. Przyjście Ducha Świętego jest równoczesnym przyjściem Syna. Zamieszkanie Ducha w duszy łączy się ściśle z obecnością i działaniem Syna (Rz 8,9). Stąd życie w Duchu jest równoczesnym życiem w Chrystusie. Nasza przynależność do Chrystusa zależy od Ducha Świętego.

Duch Święty aktywnie uczestniczy w naszej synowskiej modlitwie. „Na dowód tego, że jesteście synami zesłał Bóg do serc waszych Ducha Swego, który woła Abba Ojcze! A zatem nie jesteś już niewolnikiem lecz synem (Ga 4,6). Chrześcijanin upodobniony do Chrystusa uczestniczy również w Jego modlitwie. Duch Święty uczy nas jak mamy się modlić do Ojca (Rz 14,17; Flp 1,19), a nawet sam w nas się modli (Rz 8,26). Modlitwa, którą wymawia sam Duch Święty przekracza możliwości człowieka. Chrześcijanin może w niej uczestniczyć tylko dzięki szczególnej inspiracji Ducha Świętego. Inspiracja ta sprawia, że w ochrzczonym na sposób stały odżywa modlitwa samego Jezusa, ponieważ ten sam Duch modli się w Jezusie i w wiernych. W ten sposób chrześcijanie uczestniczą w dialogu osób Bożych.

Konsekwencją usynowienia jest życie teologalne w wierze, miłości i nadziei. To również dzieło Ducha Świętego „Nikt nie może powiedzieć: Panem jest Jezus bez pomocy Ducha Świętego”(1 Kor 12,3). Pan zaś jest Duchem, a gdzie jest Duch Pański – tam wolność (2 Kor 3,17). Duch uprzedza więc wiarę, która jest dowodem Ducha. Widać to wyraźnie w nieprawdopodobnym, wg miary ludzkiej, sukcesie przepowiadania (2 Kor 2,4). Przede wszystkim dla Pawła doświadczenie wiary jest dowodem udzielenia Ducha. Jemu też zawdzięczamy nadzieję. „Iskra wierzącej i wychylonej w przyszłość ufności nie wypływa tylko z nastroju uczuciowego czy aktu woli, lecz jest rzeczywistością daną. Rzeczywistością tą jest Duch Święty (Rz 15,13).

On jest wreszcie źródłem miłości (Rz 5,5) bez której wszelka wiara jest próżna (1 Kor 13,2). Postępować w Duchu, wg Pawła znaczy postępować w miłości (Ga 5,13.16). Św. Jan również łączy ściśle Ducha Świętego z miłością braterską (1 J 4,13-17).

Na koniec nasze zmartwychwstanie, podobnie jak Zmartwychwstanie Jezusa, jest dziełem Ducha Świętego. Duch ten, który „zapoczątkował” w nas nowe stworzenie doprowadzi je do pełni obejmując swą mocą całego człowieka: duszę i ciało. „A jeżeli mieszka w was Duch tego, który Jezusa wskrzesił z martwych, to ten co wskrzesił Chrystusa (Jezusa) z martwych przywróci do życia wasze śmiertelne ciała mocą mieszkającego w was Ducha (Rz 8,11).

Jest to szczyt i ukoronowanie działania Ducha Świętego w życiu chrześcijanina. Św. Paweł łączył je z udziałem Ducha Świętego w Zmartwychwstaniu Chrystusa oraz z zamieszkiwaniem w duszach wiernych. Zmartwychwstanie będzie konsekwencją stwórczego działania Ducha Bożego w życiu chrześcijańskim, które rozpoczęło się w chrzcie a zakończy powszechnym zmartwychwstaniem. Chrzest jest zapoczątkowaniem zmartwychwstania.

Należy przywrócić właściwe miejsce Duchowi Świętemu w formacji wiernych. Postulat jest tym bardziej palący ponieważ przez lata całe niewiele mówiono o Duchu Świętym. Taki styl nauczania odbił się bardzo na duchowości polskiej. To wielkie święto tzw. „Zielone Świątki” nie posiada w polskiej psychice oddźwięku równie żywego jak Boże Narodzenie czy Wielkanoc. Gdy tamte dni pokryło obficie kwiecie poezji ludowej, o Duchu Świętym nie posiadamy ani jednej własne pieśni, nieznanego autora. Szczegół niby drobny ale wymowny. Ujawnia on w naszej wierze lukę o sięgających głęboko konsekwencjach. Duch Święty jest dawcą darów. Spośród nich trzy pierwsze są: Mądrość, Rozum, Rada (co się wykłada rozwaga), dary, które uczuciowość polska lekceważy. Ucieka się serdecznie do Panny Najświętszej (Matko, nie opuszczaj nas!), do Miłosierdzia Bożego (Jezu, ufam Tobie!), do świętych Patronów, Pośredników błagając o ratunek, o pomoc. O ileż rzadziej zwraca się do Ducha Świętego. Istotnie. Duch Święty nie ingeruje doraźnie. Jego dary to narzędzia za pomocą których możemy zgodnie z wezwaniem Kościoła wyrażonym przy chrzcie świętym, ST się świątynią Boga żywego. Możemy posłuszni żądaniu Chrystusa Pana, być doskonali, jak Ojciec nasz w niebiesiech doskonały jest. To nie przenośnia, to prawda. Możemy tacy być. Więc czemuż dary bezcenne nie są wykorzystwane?

Nie kryje tego skarbu podziemna pieczara o wejściu nie znanym, nie strzegą olbrzymy ani smoki, osiągnięcie nie pociąga żadnego niebezpieczeństwa. Wystarczy o dary te poprosić, wystarczy ich pragnąć

…..Zstąp Gołębico, twórczy Duch….

Powyższa wypowiedź jest autorstwa Zofii Kossak zamieszczona w Roku Polskim. Jednym ze źródeł tej luki w religijności były katecheza i kazanie, które za mało miejsca poświęcały Duchowi Bożemu.

Potrzebujemy nowych szkół, w których uczono by w praktyce i w teorii rozpoznawania obecności Ducha. Takie szkoły dadzą nam apostołów pojmujących coś ze wzbudzającej niepokój mądrości Chrystusa, który chciał być razem z ludźmi i odkupił ich przez swoją śmierć i zmartwychwstanie. Nauczanie o Duchu Świętym powinno mieć charakter biblijny a nie scholastyczny, bowiem dziś nie są już zrozumiałe relacje wewnątrz trynitarne czy przenikanie się osób Boskich. Na pierwszym miejscu trzeba pokazywać działanie Ducha Świętego w Kościele, w świecie, w Chrystusie i w poszczególnym człowieku – bo takie ujecie znajdujemy w Piśmie Świętym. Tak mówili o Duchu prorocy, tak mówili Łukasz, Jan i Paweł.

Trzeba pokazywać owoce działania Ducha: nawrócenie, wiarę, miłość, świadectwo, braterską służbę, radość, zmartwychwstanie. Dopiero ze skutków poznajemy kim jest Duch Święty i jak bardzo potrzebne jest otwarcie się na Niego. Każdy ma swój dar w Kościele, który jest jego własnym powołaniem, własnym udziałem w zbawczym dziele Chrystusa, służy drugim i buduje naprawdę wspólnoty.

Wreszcie nie da się zrozumieć bez pomocy Ducha Świętego ani chrześcijańskiego credo ani chrystologii, mariologii, sakramentologii (która często bez Ducha staje się magią), antropologii i eschatologii.

 

1. Przybądź, Stwórco, Duchu Boży,
    Nawiedź wiernych Twych umysły;
    Niech Twa hojność łask przymnoży
    Sercom, które z rąk Twych wyszły.
2. Tyś jest Pocieszyciel boski,
    Dar niebieski, pokrzepienie,
    Źródło życia, żar miłości
    I duchowne namaszczenie.
3. Tyś jest w darach siedmioraki,
    Palcem ojcowskiej prawicy;
    Uczysz mowy wielorakiej
    Wedle Ojca obietnicy.
4. Mieć w umysłach światło Twoje,
    W sercach rozlej miłość czystą;
    Słabe naszych ciał ostoje
    Pokrzep mocą wiekuistą.
5. Wroga od nas pędź daleko,
    Przyśpiesz dar pokoju Twego;
    Pod Twą wodzą i opieką,
    Niech unikniem wszego złego.
6. Niech przez Ciebie Ojca znamy,
    Poznajemy Syna Jego,
    Niech też zawsze wyznawamy
    Ciebie, Ducha Im wspólnego.
7. Chwała Ojcu i Synowi,
    Który z martwych żywy wstaje,
    I Świętemu też Duchowi
    Niech na wieki nie ustaje. Amen.


Hymn nieszporny Veni Creator,
ułożył Rhabanus Maurus IX w.

 

 

LIT:

Ks. Józef Kudasiewicz Rola Ducha Świętego w Dziejach Zbawienia, Materiały pomocnicze do wykładów z biblistyki tom IV, KUL Lublin 1983

Zofia Kossak: Rok polski, obyczaj i wiara, Warszawa, PAX, 1974

Ze współczesnej problematyki biblijnej, Lublin, TOW. NAUK. KUL, 1961

Ks Eugeniusz Dąbrowski, Nowy Testament na tle epoki, Poznań, Pallotinum, 1958

 

 

 

wqbit
O mnie wqbit

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka