prasówka independent trader
prasówka independent trader
Independent Trader Independent Trader
78
BLOG

Iran na krawędzi wojny z USA! Przegląd wydarzeń – styczeń 2026

Independent Trader Independent Trader Gospodarka Obserwuj notkę 3
Jeśli cały 2026 rok okaże się tak dynamiczny jak styczeń, to czeka nas naprawdę burzliwy czas. Wydarzenia zapoczątkowane rok temu, zdają się nabierać tempa. Hossa na srebrze i złocie nadal trwa, Donald Trump cieszy się ze słabnącego dolara i znacząco przybliża się do przejęcia pełnej kontroli nad Grenlandią. Po umowie z krajami Mercosur, Unia Europejska zwróciła się w stronę Indii, a sytuacja w Iranie z miesiąca na miesiąc staje się coraz bardziej napięta. Zapraszam na przegląd kluczowych wydarzeń stycznia!

Niesamowity rajd srebra i złota

Jeszcze nie tak dawno, bo na początku października pisałem o nadejściu możliwej korekty na złocie i srebrze, pozostając jednocześnie optymistycznie nastawionym do tych metali w dłuższym terminie. Rzeczywiście kilka tygodni później oba kruszce doznały około 10% spadków. Jednak nie spodziewałem się, że następnie przyjdzie nam doświadczyć ponownie aż tak silnych wzrostów. W momencie pisania tego artykułu srebro przymierza się do przebicia nie 90 czy 100, a aż 120 USD za uncję, a złoto przebiło 5500 USD za uncję. Są to rekordowe wartości, które na pierwszy rzut oka powinny oznaczać rychłą korektę (co w przypadku złota zdaje się teraz materializować). Jednak przykładowo srebro pokazało już, że opiera się działaniom mającym na celu zbicie jego ceny.

Za każdym razem, gdy srebro zaliczało potężne wzrosty, giełda COMEX, na której handluje się kontraktami terminowymi na „papierowe” srebro, podnosiła wartość depozytów zabezpieczających. Takie działanie skutecznie powstrzymało rajd srebrnego kruszcu w 2011 roku i zbiło jego ceny na wiele lat. Tym razem, mimo podwyższenia wartości wymaganych depozytów o 80%, cena srebra dalej rosła. Dzieje się tak, gdyż srebro na COMEX podąża za cenami z giełdy z Szanghaju, która handluje fizycznym metalem, a tam notowania metalu utrzymują się na wyraźnie wyższych poziomach niż na zachodzie. To oznacza, że niedobór srebra oraz perspektywy jego wykorzystania w przemyśle silniej oddziałują na cenę niż regulacje rynkowe.

Krwawe protesty w Iranie. Kraj na krawędzi konfliktu z USA

Zaledwie w zeszłym roku byliśmy świadkami eskalacji konfliktu między Iranem a Izraelem, zakończonego krótkim zaangażowaniem militarnym USA. Nikt raczej nie zakładał, że atak Stanów Zjednoczonych na bazy nuklearne Iranu doprowadzi do ostudzenia nastrojów. Przeciwnie. Wraz z początkiem 2026 roku sytuacja na Bliskim Wschodzie wydaje się być najbardziej niestabilna od dziesięcioleci.

image

Protesty w Iranie. Źródło: El Pais

Iran, borykający się ze skutkami sankcji, wysoką inflacją i bezrobociem, stał się miejscem kolejnych krwawych wydarzeń. Wszystko zaczęło się od strajku bazaru w Teheranie. Rial Irański osłabił się tak bardzo względem dolara, że handel stał się niemożliwy – handlarze woleli zamknąć sklepy niż tracić na dewaluacji waluty. Co istotne, kupcy są dość konserwatywną grupą w kraju, wspierającą władzę. Ogłoszenie przez nich strajku stało się katalizatorem do wybuchu potężnej fali protestów, wymierzonych prosto w reżim Chameneiego. Poziom sprzeciwu był największy od czasu rewolucji islamskiej w 1979 roku, ponieważ zamieszki wybuchły w aż 4000 lokalizacji.

W efekcie władza przeszła do ostatecznych kroków. Zamknęła granice, wyłączyła Internet, a następnie rozpoczęła rzeź własnych obywateli. Oficjalne raporty mówią o 30 tys. zgonów w zaledwie kilka dni. Po tak drastyczne środki sięgają włodarze, którzy czują się zagrożeni. Ta sytuacja dała pretekst Stanom Zjednoczonym do ataku. Słowa Trumpa „pomoc jest w drodze” i następujące po nich ruchy wojsk amerykańskich sprawiły, że widmo nowego konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie stało się bardzo realne.

Ostatecznie Donald Trump się wycofał, a Iran zgłosił gotowość do rozmów. Jednocześnie marynarka USA z potężnym lotniskowcem USS Abraham Lincoln na czele, pozostaje w gotowości do podjęcia kroków. Sytuacja ta jest dość skomplikowana, gdyż bynajmniej nie chodzi tu o wymierzenie sprawiedliwości za krwawe zbrodnie reżimu, a o chłodną kalkulację zysków i strat.

Według danych wywiadowczych, pozycja rządu w Iranie jest najsłabsza od lat, a do tego panuje tam wewnętrzna walka o przejęcie władzy. USA stoją więc przed szansą ustawienia sytuacji politycznej w Iranie pod swój własny interes oraz możliwością zniszczenia ich programu nuklearnego. Problem polega na tym, że Stany nie mogą uwikłać się w długi i krwawy konflikt, stąd widoczna ostrożność. Do tego dochodzi ryzyko odwetu ze strony kraju, który nie jest państwem z dykty, jak Wenezuela. Iran może zablokować cieśninę Ormuz, a do tego posiada znacznie większe zdolności militarne.

W grę wchodzi więc tylko szybkie uderzenie, ogłoszenie sukcesu i ewakuacja. W ten sposób USA pokazałyby swoją siłę oraz skutecznie podporządkowałyby sobie kolejne regiony, które znane są przecież ze współpracy z ich głównym rywalem – Chinami. Takie wyprzedzające działanie dałoby USA przewagę, ale mogłoby też pokazać przeciwnikom, że nie warto zwlekać z inicjatywą w walce o globalne wpływy.

Czytaj dalej na Independent Trader - niezależny portal finansowy

Źródło: https://independenttrader.pl/iran-na-krawedzi-wojny-z-usa-przeglad-wydarzen-styczen-2026/

Autor: Paweł Śmietana

Nigdy nie byłem prymusem. To, czego nie mogłem wykorzystać w praktyce niezbyt mnie interesowało. Już jako nastolatek wiedziałem, że system szkolnictwa nie jest skonstruowany tak, jak być powinien. Byłem prawdziwym utrapieniem dla nauczycieli :) W trakcie studiów na UW moje podejście do nauki zaczęło się trochę zmieniać, ponieważ otaczali mnie coraz ciekawsi ludzie. Z uczelni nie skorzystałem jednak zbyt wiele, gdyż sytuacja zmusiła mnie do nagłego podjęcia pracy. Jak się szybko przekonałem, rola pracownika nie za bardzo mi odpowiadała więc wraz z kolegą założyłem pierwszą firmę. Był to strzał w 10! Firma zaczęła się rozwijać, a my zatrudnialiśmy coraz więcej osób. W ciągu pięciu lat przeszliśmy od gwałtownego rozwoju, przez kontrolowany chaos, aż do ładu korporacyjnego, który okazał się być złem koniecznym. W międzyczasie ukończyłem MBA na University of Illinois. Po kilku latach, wszystkie firmy, które kontrolowałem zatrudniały prawie 50 osób, a łączny obrót przekraczał 20 mln zł. Lata harówki od rana do późnego wieczora sprawiły, że się wypaliłem. Sprzedałem wszystkie udziały i zacząłem jeździć po świecie. W ciągu kilku lat odwiedziłem prawie 30 krajów, mieszkając w niektórych przez dłuższy czas. Poznawanie innych kultur w fantastyczny sposób otwiera umysł oraz rzuca całkiem nowe spojrzenie na otaczającą nas rzeczywistość. Inwestowaniem zajmowałem się równolegle do pracy zawodowej, aby w rozsądny sposób zagospodarowywać nadwyżki. Jednak dopiero od 2008 roku zacząłem intensywnie uczyć się, poznając prawa rządzące rynkami finansowymi. Pierwsze artykuły na łamach bloga zacząłem pisać, aby usystematyzować swoją wiedzę. Z czasem jednak okazało się, że to co robię przyciąga wiele osób i należy to kontynuować. Obecnie, moim celem jest stworzenie portalu na miarę The International Forecaster ś.p. Boba Chapmana. To właśnie jego praca otworzyła mi oczy na wiele rzeczy, za co zawsze będę mu bardzo wdzięczny. Kolejne lata pokazują, że to co robimy ma sens. Każdego tygodnia nasze artykuły czyta ponad 60 tys. osób, z czego 25 tys. to stali czytelnicy. Zainteresowanie portalem potwierdzają dotychczasowe nagrody. Zaczęło się od II miejsca w konkursie "Ekonomiczny Blog Roku 2014" organizowanym przez Money.pl. Dalsze sukcesy przyniosły konferencje FxCuffs, gdzie w 2016 roku otrzymaliśmy nagrodę w kategorii "Blog Roku". Rok później wyczyn ten udało się powtórzyć ("Blog Roku 2017"). Dodatkowo, otrzymałem również nagrodę w kategorii "Osobistość Roku 2017". Każde z tych wyróźnień stanowi świetną motywację do dalszej pracy. Trader21

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Gospodarka