Strategie inwestycyjne - Independent Trader
Strategie inwestycyjne - Independent Trader
Independent Trader Independent Trader
12
BLOG

Która strategia inwestowania w akcje zarabia najwięcej? Porównujemy wyniki i ryzyko

Independent Trader Independent Trader Gospodarka Obserwuj notkę 1
Przez ostatnie kilkanaście lat na giełdzie dominowały spółki wzrostowe, ale historia pokazuje, że nie zawsze były najlepszą inwestycją. Która strategia sprawdza się najlepiej w długim terminie i jakie wiąże się z nią ryzyko? Porównujemy wyniki sześciu popularnych strategii inwestycyjnych, sprawdzamy, jak radziły sobie podczas kryzysów i na co warto zwrócić uwagę przy budowie własnego portfela.

W latach 1995-1999 indeks dużych amerykańskich spółek wzrostowych Russell 1000 Growth zyskał ponad 300%, wyraźnie więcej niż spółki tanie względem swoich zysków. Inwestor, który na początku 2000 roku patrzył na te wyniki, miał dobry powód, żeby uznać, że najlepiej kupować firmy szybko zwiększające zyski.

Kolejna dekada wyglądała zupełnie inaczej. 100 tys. USD zainwestowane w spółki wzrostowe na początku 2000 roku było warte na koniec 2009 roku 66,6 tys. USD. Ta sama kwota zainwestowana w spółki tanie (value) urosła do 127,7 tys. USD. W obu przypadkach uwzględniłem reinwestowane dywidendy.

Po 2010 roku role znowu się odwróciły. Spółki wzrostowe, ciągnięte przez największe firmy technologiczne, zostawiły tanie spółki daleko w tyle. Ranking z lat 2012–2025 ponownie wskazuje wyraźnego zwycięzcę. Tym razem jego największe spółki ma w portfelu prawie każdy, kto kupił popularny ETF na globalny rynek akcji.

Która strategia zarobiła najwięcej w latach 2012–2025?

image

Źródło: opracowanie własne

  • Spółki wzrostowe (growth) to firmy, które szybko zwiększają przychody i zyski.
  • Strategia silnego trendu (momentum) kupuje akcje, które w ostatnich miesiącach rosły najmocniej.
  • Spółki wysokiej jakości (quality) mają wysoką rentowność, stabilne wyniki i niewielki dług.
  • Spółki tanie (value) są wyceniane nisko w stosunku do zysków albo majątku.
  • Strategia niskiej zmienności (minimum volatility) dobiera akcje tak, żeby ograniczyć zmienność całego portfela.
  • Strategia wysokiej dywidendy (high dividend yield) wybiera spółki z wysoką bieżącą wypłatą, które przechodzą też filtry jakości.

Poniższy wykres pokazuje, ile byłoby warte na koniec 2025 roku 100 tys. USD zainwestowane na początku 2012 roku w każdą z tych strategii oraz w cały indeks MSCI World. Wyniki uwzględniają dywidendy reinwestowane po potrąceniu podatku u źródła, ale nie obejmują kosztów ETF-ów ani podatków płaconych przez inwestora. Szary słupek to cały indeks MSCI World.

image

Źródło: opracowanie własne na podstawie danych MSCI

Spółki wzrostowe pomnożyły kapitał ponad sześciokrotnie, a strategie silnego trendu i wysokiej jakości niewiele mniej. Cały indeks MSCI World zwiększył wartość inwestycji mniej więcej pięciokrotnie. Spółki tanie, o niskiej zmienności i z wysokimi dywidendami dały około trzykrotny wzrost. Wszystkie indeksy reinwestowały dywidendy, więc słabszy wynik strategii dywidendowej nie bierze się z pominięcia wypłat.

Dwie z trzech najlepszych strategii mają bardzo podobną czołówkę. Na koniec września 2026 roku sześć z dziesięciu największych pozycji MSCI World Growth znajdowało się również w pierwszej dziesiątce MSCI World Quality. Były wśród nich NVIDIA, Apple i Broadcom, ale też Eli Lilly i ASML. Takie firmy szybko zwiększają zyski i mają bardzo wysoką rentowność, więc spełniają kryteria obu strategii naraz.

14 lat to krótki fragment historii giełdy, w którym jedna grupa spółek miała wyjątkowo dobrą passę. Żeby sprawdzić, czy przewaga spółek wzrostowych jest regułą, trzeba sięgnąć dalej w przeszłość.

Growth czy value? Prawie 50 lat historii

Do porównania w dłuższej perspektywie wykorzystujemy indeksy Russell 1000 Growth i Russell 1000 Value. Obejmują one duże spółki z USA i od dziesięcioleci są podstawowym punktem odniesienia dla stylów inwestowania na tym rynku. Indeksy powstały w 1987 roku, więc wcześniejsze dane zostały odtworzone wstecznie.

Wykres pokazuje, ile średnio rocznie zarabiały oba indeksy w czterech pełnych dekadach od 1980 do 2019 roku, z reinwestowanymi dywidendami.

image

Źródło: opracowanie własne na podstawie danych Frank Russell Company (L. Chan, J. Lakonishok) oraz Invesco/Lipper

Żaden styl nie wygrywał na stałe. W latach 80. lepiej wypadały spółki tanie, w latach 90. wzrostowe. W pierwszej dekadzie XXI wieku spółki wzrostowe traciły średnio ok. 4% rocznie, a tanie zarabiały. Po 2010 roku przewaga znowu wróciła do growth.

Czytaj dalej: Która strategia inwestowania w akcje zarabia najwięcej? Porównujemy wyniki i ryzyko

Fundusz, który miał nie przegrać – i przegrał wszystko

Autor: Piotr Chuszno

Nigdy nie byłem prymusem. To, czego nie mogłem wykorzystać w praktyce niezbyt mnie interesowało. Już jako nastolatek wiedziałem, że system szkolnictwa nie jest skonstruowany tak, jak być powinien. Byłem prawdziwym utrapieniem dla nauczycieli :) W trakcie studiów na UW moje podejście do nauki zaczęło się trochę zmieniać, ponieważ otaczali mnie coraz ciekawsi ludzie. Z uczelni nie skorzystałem jednak zbyt wiele, gdyż sytuacja zmusiła mnie do nagłego podjęcia pracy. Jak się szybko przekonałem, rola pracownika nie za bardzo mi odpowiadała więc wraz z kolegą założyłem pierwszą firmę. Był to strzał w 10! Firma zaczęła się rozwijać, a my zatrudnialiśmy coraz więcej osób. W ciągu pięciu lat przeszliśmy od gwałtownego rozwoju, przez kontrolowany chaos, aż do ładu korporacyjnego, który okazał się być złem koniecznym. W międzyczasie ukończyłem MBA na University of Illinois. Po kilku latach, wszystkie firmy, które kontrolowałem zatrudniały prawie 50 osób, a łączny obrót przekraczał 20 mln zł. Lata harówki od rana do późnego wieczora sprawiły, że się wypaliłem. Sprzedałem wszystkie udziały i zacząłem jeździć po świecie. W ciągu kilku lat odwiedziłem prawie 30 krajów, mieszkając w niektórych przez dłuższy czas. Poznawanie innych kultur w fantastyczny sposób otwiera umysł oraz rzuca całkiem nowe spojrzenie na otaczającą nas rzeczywistość. Inwestowaniem zajmowałem się równolegle do pracy zawodowej, aby w rozsądny sposób zagospodarowywać nadwyżki. Jednak dopiero od 2008 roku zacząłem intensywnie uczyć się, poznając prawa rządzące rynkami finansowymi. Pierwsze artykuły na łamach bloga zacząłem pisać, aby usystematyzować swoją wiedzę. Z czasem jednak okazało się, że to co robię przyciąga wiele osób i należy to kontynuować. Obecnie, moim celem jest stworzenie portalu na miarę The International Forecaster ś.p. Boba Chapmana. To właśnie jego praca otworzyła mi oczy na wiele rzeczy, za co zawsze będę mu bardzo wdzięczny. Kolejne lata pokazują, że to co robimy ma sens. Każdego tygodnia nasze artykuły czyta ponad 60 tys. osób, z czego 25 tys. to stali czytelnicy. Zainteresowanie portalem potwierdzają dotychczasowe nagrody. Zaczęło się od II miejsca w konkursie "Ekonomiczny Blog Roku 2014" organizowanym przez Money.pl. Dalsze sukcesy przyniosły konferencje FxCuffs, gdzie w 2016 roku otrzymaliśmy nagrodę w kategorii "Blog Roku". Rok później wyczyn ten udało się powtórzyć ("Blog Roku 2017"). Dodatkowo, otrzymałem również nagrodę w kategorii "Osobistość Roku 2017". Każde z tych wyróźnień stanowi świetną motywację do dalszej pracy. Trader21

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Gospodarka