43 obserwujących
1406 notek
819k odsłon
704 odsłony

Grzegorz Schetyna: Nie chcę być liderem opozycji, chcę wygrać wybory

Wykop Skomentuj10

Ktoś kiedyś zażartował, że za dwa i pół roku w kampanii wyborczej będziemy mówić: „obiecujemy wam ciepłą wodę zamiast wrzątku” i będzie entuzjazm. Bo wówczas będzie to symbol powrotu do normalności. To jest oczywiście pewna przesada, ale jest w tym ziarno prawdy.

(…)My pójdziemy w kampanii wyborczej z konkretnym programem, z konkretnymi projektami i z konkretnymi zapisami też zmian w konstytucji i odpowiednich ustaw. Za 2,5 roku, ale nad projektami pracujemy chociażby w gabinecie cieni…

Ale są rzeczy, o których Pan mówi już. Na przykład o trzynastej emeryturze. Jestem przerażony.

Niepotrzebnie.

FOR wylicza, że to jest 10 mld złotych. Wychodzi, że to jest 600 zł na płatnika składek.

To zależy. Mógłby Pan być przerażony, gdybym powiedział „obiecujemy 300 zł dodatku na lekarstwo dla każdego emeryta; dla każdego, kto jest na emeryturze, 300 zł na leki miesięcznie”. To tworzy sztywny wydatek, bo to jest twarda obietnica, którą trzeba zrealizować.

My mówimy o trzynastej emeryturze jako pewnym geście dla środowiska senioralnego, które jest coraz ważniejsze, bo Polacy dłużej żyją.(…)

Dlatego dziwię się aż tak nerwowej reakcji ze strony FOR. Nie mówię, że to jest jeden do jednego trzynasta emerytura, taka sama jak te dwanaście. (…)

Wierzy Pan w to, że 500+, nawet jako Wasz projekt – czyli na każde dziecko – będzie miało zauważalny wpływ na demografię?

Tak, bo tak jest w Wielkiej Brytanii, tak jest w Skandynawii. W Wielkiej Brytanii na pierwsze dziecko przeznacza się 20,8 funta tygodniowo, a na następne 13,8. To właśnie pieniądze na pierwsze dziecko pomagają podjąć decyzję o założeniu przez kobiety, młodych ludzi, rodziny. Tam kobiety rodzą pierwsze dziecko wcześniej niż w Polsce. Polka, w tej sytuacji, ma średnio 29 lat. To jest zbyt późno.

Ponad 1,8 mln rodzin w Polsce funkcjonuje w modelu 2+1. One są kompletnie wykluczone z tego programu. PiS swoim programem nie walczy ze złymi trendami demograficznymi, PiS głównie finansuje swoich wyborców.

500+ nie może również drenować rynku pracy. Nie powinniśmy dopuszczać do sytuacji, w której ludzie rezygnują z pracy, przestają pracować, bo czekają na 500 zł, które przyniesie listonosz. (…)

I ostatnie zdanie: my wydaliśmy blisko 40 mld w ostatnim tylko roku – w ostatnim naszym budżecie – na politykę społeczną, wsparcie rodziny, i PIS również wydał 40 mld. Tylko oni nazwali dużą część tych wydatków „500+” i wygrali wybory.(…)

Jaka jest oferta dla człowieka, który wchodzi w życie? Bardzo dużo się pisze, pewnie przesadnie, o tych młodych, którzy są outsiderami społecznymi. Przecież do tych ludzi też trzeba rękę wyciągnąć, zanim jeszcze dożyją wieku emerytalnego (…)

Wprowadziliśmy „Pracę dla młodych”, przeznaczyliśmy na to 1,5 mld zł w naszym ostatnim budżecie. W ogóle się to nie przebiło do opinii publicznej – a cel został w pełni zrealizowany. Jest tu minimum wage -podstawowa płaca, którą płaci państwo. Wprowadzamy to dla każdego absolwenta – czy to studiów, czy szkoły średniej – wchodzącego na rynek pracy: dostaje na rok pieniądze podstawowe, plus składka na ZUS i składka zdrowotna. (…)

Nie chcę mówić o filozofii części obecnego młodego pokolenia, bo Kukiz też im daje prostą receptę: trzeba być patriotą, trzeba walczyć z systemem, państwo jest złe, partie są złe, polityka jest zła, wszystko jest złe. Ale to nie wystarczy. To jest program tylko negatywny. Tym młodym trzeba coś dać i coś rozsądnego zaproponować.

Proszę spojrzeć jak to wygląda: młodzież jest w innym miejscu niż 20 lat temu. Wtedy szli do wojska po szkole, wojsko przez 2 lata uczyło ich jakichś mechanizmów, w pewnym sensie dorosłości, dawało m.in. zawodowe prawo jazdy i przekazywało z powrotem państwu czy rynkowi pracy. Dzisiaj tego nie ma. Oni kończą studia, kończą szkołę zasadniczą, szkołę średnią, rozglądają się i jakie mają wyjście? Albo dostaną propozycję sensowną – albo mogą jechać do Londynu i pracować na przysłowiowym zmywaku. (…)

Może trzeba coś wymyślić coś innego, co by uczyło życia społecznego. Bo rozumiem, że o tym Pan mówi, że wojsko uczyło pewnych norm organizacji, współżycia…

Nie jestem zwolennikiem przywrócenia poboru, ale uważam, że trzeba mieć nowy, atrakcyjny i realny pomysł dla tych, którzy wchodzą w proces dojrzewania, żeby nie zostawiać młodych ludzi bez wskazówek i pomocy w wyborze drogi życiowej. Jeżeli zostawimy ich sam na sam z mocno teraz obecnym nihilizmem politycznym i nihilizmem życiowym to zostaną oni straceni i dla kraju i dla społeczeństwa. Będą się frustrować, będą występować przeciwko państwu, będą się marginalizować. Nie chcę dopuścić do budowy „straconego pokolenia”

Ale jak jesteśmy przy wojsku: co z obroną terytorialną?

Mówiłem także o tym 7 kwietnia. Dla mnie to jest prywatne wojsko Macierewicza. Ja w taki pomysł nie wierzę. (….) Uważam, że w nowoczesnym państwie Unii Europejskiej nie ma przyszłości dla koncepcji obrony terytorialnej, która niesie za sobą jedynie wielomiliardowe obciążenie dla budżetu(…).

Wykop Skomentuj10
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka