Znowu zbankrutowało jakieś biuro podróży, więc około 1000 naszych rodaków zamiast na plażach Rhodos, Teneryfy, czy wśród piasków piramid, musi koczować na lotniskach, o ile nie istnieje przymus wykupienia się z hotelu trzygwiazdowego, tj. z trzema gwiazdkami przy nazwie.
A tymczasem niektórzy preferują wypady nad nasze polskie morze, a nawet nad zatokę Gdańską. Można pojechac pociągiem co jest rozsądne, można pojechać samochodem, co jest też rozsądne, jesli się nie ma nic przeciwko, że ciagle ktoś jedzie "na trzeciego", można także polecieć, lądując z obrzydzeniem w miejscu, gdzie kiedyś było lotnisko w Rębiechowie. A jak się ma obrzydzenie i nazwy nie da się zasłonić - lata się helikopterem.

Dziś była paskudna pogoda na Okęciu, nie mniej samoloty startowały i lądowały.




Komentarze
Pokaż komentarze (12)