0 obserwujących
156 notek
50k odsłon
  221   0

Jeszcze o Krugmanie

Trochę się pojawiło dyskusji w prasie o sylwetce Paula Krugmana po tym jak otrzymał “Nobla”. Szczególnie o tym, że jego polityczna aktywność zupełnie przyćmiła wcześniejsze prace naukowe. Mnie szczególnie zainteresowały teksty z Forbesa. Polecam lekturę: Tu i tu.

Natomiast ciekawa jest kwestia, gdy chodzi o konfrontację tegorocznego “noblisty” ze szkołą austriacką (a w zasadzie także Phelpsem, Friedmanem i Lucasem). Krzysztof Brejnak w jednym z komentarzy zwrócił uwagę na tekst Krugmana przeciwko szkole austriackiej. Warto do niego zajrzeć. Zwłaszcza, że Krugman nie wie do końca o czym pisze. Hayek i Mises (a nie Schumpeter jak błędnie sugeruje Krugman) są autorami dosyć zdroworozsądkowej teorii, przynajmniej w swoich zrębach - że stopa procentowa to cena. Ważna cena, która doprowadza do równowagi między zasobami kapitałowymi społeczeństwa z produkcją. Tymczasem dzisiaj stopa procentowa, głównie za sprawą Keynesa i Wicksella, jest traktowana jako zwykłe narzędzie do stymulowania gospodarki dodatkowym pieniądzem. Krugman niestety do tego, podobnie jak inni agresywni keynesiści, nie przywiązuje należytej wagi. I głównie dlatego jesteśmy dzisiaj w takich tarapatach. Tutaj można znaleźć krótką odpowiedź na jego tekst.
Jak podaje Roger Garrison, Krugman w jednej ze swoich wypowiedzi skomentował, że Hayek nie miał w zasadzie żadnych osiągnięć w wyjaśnianiu jak funkcjonuje gospodarka, twierdząc, że “gdyby nie jego polityka, w ogóle byłby zapomniany” (zabawne, że raczej mówił tu bardziej o sobie). A może Hayek jednak miał osiągnięcia, a poczucie pustki, które odczuwa Krugman, wynika z nieznajomości jego prac? Nic dziwnego, skoro przez długi czas ich wydania nie były wznawiane. Teraz to się na szczęście zmieniło.

A na deser zostawiamy cytat Krugmana z tekstu o tym, “co jest nie tak z Japonią?“:

Prosty fakt polega na tym, że nie ma ograniczenia w jak dużym stopniu bank centralny może zwiększać podaż pieniądza. Czy Bank Japonii mógłby na przykład podwoić bazę monetarną - to jest rezerwy banków i gotówkę w obiegu - przez następny rok? Jasne: wystarczy skupić tyle obligacji rządu japońskiego. (…) Możliwe jest, że więcej gotówki w obiegu będzie stymulować wydatki - że dodatkowe pieniądze po prostu “wypalą ludziom dziury w kieszeniach”. Albo banki, zasypane rezerwami, mogą zacząć więcej pożyczać, albo jednostki, z całą tą gotówką w rękach, ominą banki i znajdą inne sposoby inwestowania (…)
Więc nieważna jest długa lista powodów dla kryzysu japońskiego. Odpowiedź na natychmiastowe problemy tego kraju jest prosta: DRUKUJCIE DUŻE ILOŚCI PIENIĘDZY.

Zainspirowani prawdziwie noblowską głębią owej analizy, przygotowaliśmy mały prezent gwiazdkowy. Toolkit dla osób, które chcą rozwiązywać problemy deflacji kredytowej. Made in Zimbabwe:

A tak w ogóle, to może faktycznie wypadałoby znieść tę nagrodę, która z Noblem ma niewiele wspólnego?

Lubię to! Skomentuj7 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale