... ten nie będzie apetytu miał!" Gdzieś przeczytałam: "Wspaniały występ. Taki Polski."
Następnym razem wybiorę się osssobiście:))
Wiem, że salon to niekoniecznie ten target, ale będę konsekwentna i sobie popiszę;) (bo o sanah piszę już od lat kilku)
Takiego widowiska dawno nie oglądałam!
Zupełnie nowa jakość. Jakże inna od tych wszystkich, co tu dużo mówić, kretyńskich (tylko w notce mogę, to i sobie pozwoliłam;) ) sylwestropodobnych koncertów. Bez tej wszechobecnej sztampy, przewidywalnie błyskających reflektorów, plastikowego blichtru, popisów wokalnych bardzo przeciętnie uzdolnionych rodzimych wokalistów... I, (olaboga, to tak można?:) ) zero erotyzacji scenicznego wizerunku!
A co w zamian?
Szalona, ale jednocześnie piękna wyobraźnia, lekkość formy powiązana z wartościowym, pomimo tego, że to jednak pop, przekazem, kobiecość bez kompleksów.
Śliczne i liczne:) nawiązania do polskiego folkloru.
Wielka, wielka muzykalność (no, ale klasa skrzpiec, więc słuch absolutny), prześliczny, bardzo oryginalny głos i subtelne interpretacje, bez tych wszystkich jęków i stęków:)
Tony wdzięku i dźwięku :)
No i kondycja! Bo to było najprawdziwsze show!
Gdzieś przeczytalam: "Wspaniały występ. Taki Polski".
I coś w tym jest, psze Państwa, coś w tym jest!
PS Współczuję sanah! Muszą jej w branży szczerze nienawidzieć za to zapełnienie po raz trzeci Narodowego! ;)
Ciekawe, czy zaśpiewa u Owsiaka?
Do tej pory sprytnie udawało się jej ominąć politykę;)
Hmm...
EDIT Aha, i pamiętajcie, że to ona komponuje muzykę (oczywiście we współpracy, bo duuużo tego), i ona pisze teksty - poza poezją, oczywiście.
Inne tematy w dziale Rozmaitości