Na blogu piszę, ponieważ komentarze, jak wszyscy wiemy, lądują w przepastnym niebycie...
"Oj tam, zaraz się trzęsą...
Wszyscy siedzą na tak nieprzyzwoitych poduchach finansowych, że aż wstyd :)
No chyba, że rozpocznie się czas rozliczeń za wprowadzanie w błąd, za zniesławienia, za pomówienia ;)
Jest coś takiego jak przekroczenie uprawnień w pracy dziennikarza?;) Uuu... ciemny loch.
(żarcik)
Oj, mogą zacząć się trząść: )
Do Dubaju przecież nie mykną...
Dobrego dnia!"


Komentarze
Pokaż komentarze (13)