jan4blog jan4blog
367
BLOG

POślizg na obywatelach

jan4blog jan4blog Polityka Obserwuj notkę 0

 

POślizg na obywatelach

   Gettysburg PiS. Pogrom lewicy

 

Niektórzy ludzie przynoszą zaszczyt stanowisku, jakie zajmują, inni właśnie ze stanowiska czerpią zaszczyty

Baltasar Gracian SJ  (1601- 1658 )
„Sztuka doczesnej mądrości”

 

Był taki satyryczny rysunek w jakimś biuletynie „Solidarności”, jeszcze sprzed stanu wojennego. Przedstawiał okrągłą mównicę z zamontowanymi dookoła mikrofonami. „Mównica do pieprzenia w kółko”, głosił podpis.

Przypominał mi się teraz, kiedy słucham tych wszystkich wyrazów radości liderów najważniejszych partii po I turze wyborów.

Nie ma przegranych!

PO cieszy się z pierwszego miejsca w wyborczym rankingu. Zwłaszcza w sejmikach województw. Tyle, że w wyborach na prezydentów kilku miast, Platforma pośliznęła się. Wybrała  konfrontację z niezależnymi kandydatami, walczącymi o reelekcję, a cieszącymi się dużym poparciem elektoratu. Jak Dutkiewicz czy Szczurek.

 I wygrały nie PO – lszewiki, a ci, których wyborcy rozpoznają po owocach ich pracy. Przedstawiciele prawdziwie obywatelskichspołeczności dokonali właściwych wyborów.

Cieszy szczególnie klęska Mirosława Sekuły w Zabrzu. W walce o fotel prezydenta zdobył nieco ponad 13 procent głosów. Dobrze mu tak! Ma za swoje kuglarstwo w komisji hazardowej. I chyba podobny wynik powtórzy w wyborach parlamentarnych.

Prawo i Sprawiedliwość wygrało w swoich bastionach na Ścianie Wschodniej. Wygrało też wybory do rady miejskiej Lublina, uzyskując 16 na 31 mandatów. Lech Sprawka, kandydat PiS na prezydenta Lublina uzyskał największą liczbę głosów. To te wybory wyłoniły naturalnego lidera PiS na Lubelszczyźnie. Sprawka powinien zastąpić mało wyrazistego Krzysztofa Michałkiewicza.

  Ten wysoki wynik, to w dużej mierze efekt wcześniejszych cyrków Palikota. Na pewno sporo wyborców zagłosowało przeciw niemu, a nie na PiS z przekonania.

 W skali kraju PiS też niby nie przegrane. Jednak porażki Czesława Bieleckiego w Warszawie i Witolda Waszczykowskiego w Łodzi, nie najlepiej rokują na przyszłoroczne wybory parlamentarne. 

Jarosław Kaczyński próbował zrzucić odpowiedzialność za gorszy wynik na secesjonistów z Polska Jest Najważniejsza. Na pewno dłużej nie może opowiadać dyrdymał, że powstanie PJN to nic takiego. To „Polacy nic się nie stało”, brzmi teraz, jak śpiewy kibiców po kolejnym przegranym meczu reprezentacji. Bo jeżeli prezes twierdzi, że secesja zaważyła na wyborczym wyniku PiS, to coś jest na rzeczy.

Na miejscu działaczy PiS nie upajałbym się tym wyborczym sukcesem na Lubelszczyźnie.

Co z tego że wygrali, jeżeli w sejmiku województwa będzie koalicja PO – PSL i może jeszcze SLD. Podobnie może być w innych województwach. Ta wygrana to dla PiS taki wyborczy Gettysburg. Wprawdzie nie było klęski, ale zwycięstwa nie można wykorzystać. I dlatego cała kampania może być przegrana. Mam na myśli wybory do parlamentu.

Potem może nie być tak fajnie jak teraz. Lubelskie wróble ćwierkają, że kandydaci z przegranego Komitetu Wyborczego Zbigniewa Wojciechowskiego mogą zasilić szeregi Polska Jest Najważniejsza. Załóżmy, że w wyborach parlamentarnych drużyna Wojciechowskiego powtarza swój wyborczy wynik tylko w Lublinie. Tu przekroczyli próg 5 procent, a Wojciechowski w rywalizacji prezydenckiej miał 14,13 procent. I co wtedy?

W SLD Napieralski promienieje. Robi dobrą minę do złej gry. Bo w przypadku Lubelszczyzny jest nie sukces, a wyborczy pogrom. SLD ma w Kozim Grodzie zaledwie jednego radnego. I jest to najbardziej znany lewicowy kandydat – Jan Gąbka, prezes Lubelskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Jej blokowiska, to olbrzymi elektorat, o jakim inni kandydaci mogli tylko pomarzyć. Mieszkańcy LSM głosowali raczej nie na lewicę, a na swojego prezesa.

Polegli też lewicowcy, kandydujący z Listy Sierakowskiej. Liderka tej formacji uzyskała trzeci wynik w wyborach na prezydenta Lublina i nie znalazła się w drugiej turze. W sejmiku województwa znalazło się ledwie czterech przedstawicieli SLD. Jeden z nich to dr Riad Haidar, z pochodzenia Syryjczyk.

PSL także odtrąbiło sukces. Jak przewidywałem, stan posiadania tej partii w terenie niewiele się zmienił. Była inna jakość kampanii wyborczej w miastach. Na listach kandydatów pojawili się ludzie młodzi i wykształceni. Nie działacze jak z muzeum. Tą zmianę pokoleniową da się zauważyć dopiero od niedawna – od odejścia z PSL Zdzisława Podkańskiego i śmierci w katastrofie smoleńskiej Edwarda Wojtasa – poprzedniego lubelskiego lidera tej partii.

Nasuwa się i inne pytanie. Czy kandydowanie ludowej młodzieży nie wynikało tylko z chęci obrony stanu posiadania tej partii? Bo część tych kandydatów jest zatrudniona ‘gdzieś tam, gdzieś tam”. Oczywiście z partyjnego klucza.

Powyborczy spokój PSL może być krótki i złudny. Wystarczy, że wybuchnie kolejna afera z KRUS, albo z nepotyzmem w tle. A takie bomby z opóźnionym zapłonem pewnie gdzieś tykają. Ich siła rażenia może być spora.

 

Inżynier Obserwator

 

 

jan4blog
O mnie jan4blog

Konserwatysta - klasyk z przekonania. Zwolennik normalności w naszym kraju. Myślę, oceniam i dlatego miewam kłopoty

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka