Apokalipsa nie jest końcem Świata - a bolesnym Odrodzeniem go
Tych co nie przyjmą tego odrodzenia jest końcem.
Jako Mesjasz mówi Odłączy kozły od baranków.
Będzie dwóch spało na jednym łożu jeden zostanie drugi będzie zabrany.
Tak widać Stwórca nie podzieli regionów a osobiście ludzi.
Całkowicie zrozumienie Prawdy zrozumieć tylko można czystym sumieniem.
Inaczej naturą pierwotnego stworzenia.
Który mógł by przetrwać prawie 1000 lat.
Dziś 80 lat nie jesteśmy w stanie.
A mówi się że żyć będziemy jeszcze mniej i umierać na choroby cywilizacyjne - zakłamanie się.
Inaczej nasze niedołęstwo.
Prawdziwa cywilizacja ma fundament uczłowieczenia w sumieniu.
W Odrodzeniu z Duchem Prawy inaczej Bożym.
Tak mamy stać się Synem Boga Stwórcy w udziałem jego ciała.
Tak po ewolucji w tym tysiąc leciu nastąpi i postąpi odnowienie ziemi.
Które może trwać jeszcze miliony lat.
Aż się zwinie ziemia.
Jako już w starym testamencie pisało o tym - jako rózdze żelaznej.
A ja ich karciłem twardego karku a oni jeszcze i jeszcze i jeszcze aż dostąpią wiary w nich przypisanej nawrócenia . A jak umrze człowiek stuletni który zgrzeszył to jak by umarło dziecko.
Jako się ma że życie Narodów zostanie przywrócone do jednego dnia czasu Bożego a na ziemi 1000 lat.
Tak Stwórca widzi w nas swego syna jako Narody.
Nie jako pojedyncze istoty a są one jako komórki kumulujące jedno ciało.
A żeby się tak stało Człowiek musi odzyskać Naturę podobną Stwórcy.
Nie inaczej.
Taką utraciliśmy za pierwszych rodziców.
To tak zgrubnie.
Dokładniej by lepiej było by każdy sam to odczytywał swoje-mi procesami drogi do Prawdy.
One są silniejsze i trwalsze.
Jako oddają większy iloraz wiary i siły ducha.
Co daje prawdziwe ozdrowienie naszego ducha.
To jest coś przeogromnego.
Nawet sobie niewyobrażany jaki świat będzie postępować w czwartym tysiącleciu.
To na tyle dla tych co ta wiedza interesuje.
I tych co Bóg pociągnie za sobą do życia przeogromnych procesów.
W tym wszechświecie.
To jest wiedza nie na nasze zrozumienie to co napisałem.
A nawet tego większość pojąć nie może
rekin.


Komentarze
Pokaż komentarze