Issaga Issaga
322
BLOG

Prowokacja Leszka Millera

Issaga Issaga Polityka Obserwuj notkę 5

Dzisiaj zmarł Wojciech Jaruzelski, generał Ludowego Wojska Polskiego, wybitny sowiecki patriota, który jak mało kto cieszył się zaufaniem towarzyszy na Kremlu i który dostąpił „zaszczytu” bycia z sowieckiego nadania namiestnikiem priwiślińskiego kraju zwanego peerelem. Nie pora dzisiaj pastwić się nad Jaruzelskim, teraz on już przed Sędzią Najwyższym. Można tylko wspomnieć, iż hańbą III RP jest fakt, że przez ponad 20 lat nie doszło do prawomocnego skazania renegata, który wypowiedział wojnę własnemu narodowi, był odpowiedzialny za komunistyczne mordy m.in. na stoczniowcach w 1970 roku, na górnikach 1981 roku.

 
Szczytem bezczelności, wręcz ordynarną prowokacją jest dzisiejsze wystąpienie Leszka Millera, który zapowiedział, że zwróci się do prezydenta RP o ogłoszenie żałoby narodowej w związku ze śmiercią Jaruzelskiego. Zły adres panie Miller. Należało raczej zwrócić się do towarzyszy sowieckich (Miller ma u nich poważanie, byle komu nie powierzyliby szmuglowania miliona dolarów dla dogorywającej PZPR), żeby godnie uczcili jednego ze swoich najwierniejszych znad Wisły. Śmiało można byłoby również zaproponować pochówek między swymi, pod murem kremlowskim.
 
Sugerowanie Polakom żałoby narodowej po śmierci Jaruzelskiego, to doprawdy plucie w twarz milionom obywateli, których możliwości rozwoju zostały zahamowane przez dekadę zastoju ojczyzny pod rządami politruka bez matury, bez pojęcia o gospodarce, z wykształceniem wyniesionym z WUML (Wieczorowy Uniwersytet Marksizmu-Leninizmu). To naigrywanie się z rodzin ofiar zbrodni stanu wojennego, z wiernych parafii księży skrytobójczo zamordowanych przez bandytów z SB.
 
Jak wspomniałem, nie jest to najlepszy dzień na wyliczanie nikczemności właśnie zmarłego Jaruzelskiego (niecałe dwa tygodnie temu pisałem o haniebnym fałszowaniu przez niego zapisów w zeszycie ewidencyjnym zawierającym dane oficera i jego rodziny: http://issaga.salon24.pl/583622,falszerstwa-czlowieka-honoru), jednak słowa, jakie dzisiaj padają z ust postkomunistów, to szczyty przewrotności i zakłamania. Otóż niejaki Iwiński miał czelność powiedzieć, że Jaruzelski zapobiegł tysiącom ofiar!!! No tak, łaskawca, mógł przecież kazać wymordować protestujące w grudniu 1981 roku załogi nie tylko „Wujka”, ale innych zakładów pracy, jednak tego nie zrobił. Ludzki pan, mógł zabić, ale kazał tylko skatować.
Issaga
O mnie Issaga

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka