Całkiem przypadkowo trafiłem na 266 odcinek Świata według Kiepskich. W opisie odcinka czytamy: "„Ferdynand K.” jest to swobodna adaptacja "Procesu" Franza Kafki. Ferdka odwiedza dwóch tajemniczych osobników, którzy informują go, że jest oskarżony. Bohater nie ma pojęcia, czego dotyczą zarzuty, a tymczasem atmosfera wokół niego coraz bardziej się zagęszcza. Proces tuż tuż."
Na ekranie widzimy jednak ordynarny gniot propagandowy, bez polotu i humoru, na siłę nakierowany na "przypieprzenie" PiS-owi. Ciemne typy - funkcjonariusze systemu wypowiadają się na tle planszy łudząco przypominającej granatowe plansze Prawa i Sprawiedliwości. Tyle, że zamiast napisu PiS, jest PLS, zamiast charakterystycznego orła w koronie, kaczor w błazeńskiej czapce. I termin emisji odcinka - przed sejmowym głosowaniem na temat odebrania immunitetu byłemu szefowi CBA Mariuszowi Kamińskiemu.
No cóż, to „słynne na świecie” kino tadżyckie, reprezentowane przez wykształconego w moskiewskiej szkole filmowej Okiła (nomen omen) Chamidowa, który realizując polityczne zamówienie platfusów (a może lewusów i ruchaczy) pewnie dochrapie się np. statuetki Wiktora w nowej kategorii – reżyser politycznie zaangażowany. Chciałoby się powiedzieć, co za kiła, co za cham!
http://www.ipla.tv/Swiat-wedlug-kiepskich-odcinek-266/vod-23942#/page_container


Komentarze
Pokaż komentarze (6)