Issaga Issaga
1321
BLOG

Żydowskie zbrodnie w Gazie, a więzy plemienne

Issaga Issaga Polityka Obserwuj notkę 42

Media podają, że w wyniku bombardowań Strefy Gazy, śmierć poniosło już ponad tysiąc Palestyńczyków, w znacznej większości cywilów, w dużej części dzieci. Żydowskie zbrodnie na Arabach wywołują sprzeciw mieszkańców Europy, w Niemczech dochodzi do demonstracji ulicznych, Internet jest pełen głosów oburzenia wobec właśnie dokonującej się masakry. A telewizja polska pokazuje brodatego w jarmułce, który ma czelność mówić, że ci, którzy dzisiaj protestują przeciw rozjeżdżaniu czołgami palestyńskich dzieci, to tacy sami antysemici, jak ci, którzy atakowali Żydów za Hitlera. Słuchając tych wynurzeń nasuwa się pytanie – czy są jakieś granice obłudy i parszywości?

Sympatycy izraelskich poczynań w Gazie zdają się nie dostrzegać braku jakiejkolwiek adekwatności żydowskiej reakcji do działań Hamasu. Zdesperowani Arabowie, których granice wytrzymałości zostały przekroczone po bestialskim torturowaniu i spaleniu palestyńskiego, Bogu ducha winnego nastolatka, zaatakowali czym mieli pod ręką. Wystrzelili rakiety, które albo nie były zdolne dolecieć do celu, albo zostały unieszkodliwione przez izraelski system obrony. W efekcie tego palestyńskiego ostrzału zginęła podobno jedna Żydówka – biegnąc do schronu doznała zawału serca. I w odpowiedzi na ten sprowokowany palestyński wybuch gniewu zakończony wyzbyciem się arsenału posiadanych prymitywnych, konstruowanych z rur kanalizacyjnych, nie potrafiących zaszkodzić rakiet, Żydzi dokonują bombardowań, ostrzału artyleryjskiego i ataku czołgów na dzielnice mieszkalne za wysokim murem, gdzie setkami giną palestyńskie kobiety, dzieci, starcy! Trudno będąc przy zdrowych zmysłach nie zauważyć rażącej dysproporcji żydowskiej reakcji. To tak, jakby rozwścieczony pięciolatek rzucił się z piąstkami na dorosłego, a ten „w obronie własnej” potraktował malucha kijem bejsbolowym z pełnego zamachu.

W tej sytuacji warto spojrzeć - jak na bliskowschodnie ludobójstwo reagują polskojęzyczni bracia etniczni zbrodniarzy. Czy stać ich na sprzeciw wobec zachowań nieludzkich, stosowania polityki odpowiedzialności zbiorowej, hitlerowskich metod, których źródłem było fałszywe przeświadczenie o wyższości własnej rasy?

Ów wspomniany brodaty w jarmułce, to nie jakiś przeciętny Żyd zaczepiony przez redaktora na ulicy. To Piotr Kadlcik, przewodniczący żydowskiej gminy wyznaniowej w Warszawie, członek założyciel  B’nai B’rith Loża Polin, członek Europejskiego Kongresu Żydów. Tutejszy bloger ELI BARBUR w parszywości swojej poniewiera pamięć polskiego korespondenta wojennego śp. Waldemara Milewicza pisząc, że ten zaczął nagle rzygać chamskimi antyizraelskimi bluzgami”, korespondentkę CNN w Izraelu Dianę Magnay wyzywał od „steranych blondyn”, bo miała odwagę pokazać na swoim kanale, jak to Żydzi, mieszkańcy Sderot oglądają sobie i komentują naloty na Hamastan z górki będącej punktem widokowym w okolicy. Natomiast blogerce MARLENA11 po tekście: „Trybunał stanu w Hadze to dobre miejsce dla żydowskich generałów” ten żydowski „gentleman” odpowiedział:„sp. :)”. Autorka reprezentująca na Salonie24 Forum Żydów Polskich apeluje: Nie dajmy się wciągnąć w wir antyizraelskich zachowań, które są niczym innym jak współczesną formą antyjudaizmu i antysemityzmu.” Dalej na blogu FŻP możemy przeczytać tolerowane tam wpisy:

  • Osobiście, akurat w kwestii tzw. "palestyńczyków", w pełni uznaję racje przytaczane przez Izrael. I gdybym miał na to wpływ, użyłbym zdecydowanie bardziej ostrych środków względem agresywnej, sfanatyzowanej palestyńskiej hałastry;
  • Izrael jest dziś krainą mlekiem i miodem płynącą, Gaza i Zachodni Brzeg bez pomocy humanitarnej wyzdychałyby z głodu już dawno. Tragedią jest to, że w Gazie i na Zachodnim Brzegu zgromadzili się ludzie, niezdolni do normalnej pracy, za to aż nadto skłonni do mordowania i rabowania.
  • Jedynym lekarstwem na terroryzm jest wybicie terrorystów do nogi - bez żadnej litości i zawracania sobie głowy prawami człowieka czy innym humanitaryzmem.
  • Nie lubię przesady - Palestyńczyków w strefie Gazy jest parę milionów, a zginęło zaledwie kilkuset. I to tylko dlatego, że uparli się mieszkać i przebywać w rejonie wyrzutni rakietowych skierowanych na Izrael
  • Prawo do własnego kraju, państwa ma naród, który potrafi to państwo stworzyć i swój kraj obronić.
  • Gdyby Palestyńczycy ten wysiłek, jaki wkładają w próby zniszczenia Izraela, włożyli w rozwój gospodarczy, mogliby być kolejnym Tajwanem czy Singapurem. Ale oni potrafią tylko grabić i mordować.
  • Gdy Izrael uprawiał winorośl i budował świątynie, to arabscy nomadzi dopiero uczyli się żuć korzenie dziko rosnących mleczów.
  • Żeby mieć własne państwo, trzeba mieć albo odpowiednią siłę, albo odpowiednich przyjaciół. A najlepiej jedno i drugie.
  • Żydzi dzisiejsi nie będą czekać, aż ich zaleje horda muzułmanów. Wypalą nukiem pas śmierci na tyle daleko, by im opad radioaktywny nie zaszkodził, co pomiędzy nimi a pasem wytłuką konwencjonalnie, a potem tylko będą pilnować, by się żaden muzułmanin nie zbliżył
  • Gdyby Izrael reagował proporcjonalnie na ostrzał rakietowy Hamasu, to z Gazy nie pozostałby kamień na kamieniu do tej pory. Autorka.[FŻP]
  • Za upodlenia mieszkańców Gazy odpowiada ich własna władza.
  • Pokaż mi armię, która dzwoni do ludzi, aby ich uprzedzić o ataku i apelować o opuszczenie domu.
  • Izrael ta jedyna demokracja w morzu szowinizmów, totalitaryzmów i zbrodniczych prądów polityczno religijnych
  • Izrael ma prawo do obrony, a nagonka przeciwko niemu nie ma racjonalnego uzasadnienia.
  • Izraelczycy są u siebie. Jak ktoś nie jest w stanie tego zaakceptować, to ponosi konsekwencje.
  • To owa rodzina [zabita, dwudziestoparoosobowa] postępowała niemoralnie dając schronienie mordercy. Prawa ludzi cywilizowanych można stosować wobec innych cywilizowanych.
  • Żydzi są jedyną nacją Lewantu, zdolną do utworzenia i życia w demokratycznym kraju. Cała reszta jest na etapie ustroju plemiennego
  • Na wojnie cywil ma się schować z dala od wojska i głowy nie wychylać.

Ile w tym wszystkim nienawiści rasowej, pogardy dla „podludzi”, buty, okrucieństwa, morderczych skłonności, drwiny z cierpienia ludzkiego. Ile parszywości w tych, którzy może mieszkają obok nas, którym się codziennie kłaniamy, którzy uchodzą może za porządnych obywateli, a w ukryciu, pod nickiem i osłoną internetowej anonimowości dają wyraz swoim prawdziwym sympatiom i skłonnościom. U nich więzy plemienne biorą górę nad elementarną przyzwoitością. Zasadnym wydaje się pytanie, jak oni by postępowali tu, w Polsce, wobec Polaków – narodu gospodarza tej ziemi, gdyby stanowili tu jakąś znaczącą liczebnie siłę?

Wyraziłem taką wątpliwość w komentarzu do wpisu na oficjalnym blogu Forum Żydów Polskich „STREFA GAZY – Aktualne spojrzenie na sprawę”. Mój komentarz uznano chyba za zbyt boleśnie trafny, bo został wkrótce usunięty (pozostały tylko reakcje innych forumowiczów na mój tekst). Poniżej treść ocenzurowanego wpisu:

więzy plemienne

Tak jak Niemców w latach 30-tych i 40-tych XX wieku nie stać było na refleksję nad zbrodniczymi przywódcami ciągnącymi cały naród ku zagładzie, tak polskojęzycznych Żydów, jak widać z dyskusji, również nie stać na odrobinę obiektywizmu i humanitaryzmu. Tak jak Hitler doprowadził naród niemiecki do wielomilionowych strat ludzkich i ogromu nieszczęść na wszelkich polach, tak żydowska buta demonstrowana od dziesiątków lat przez władze Izraela kiedyś stanie się przyczyną kolejnej tragedii narodu żydowskiego (nie wiem czy z powodu ewolucji środków masowej zagłady nie większej niż za czasów II wojny światowej).

Niemcy zwiedzeni obietnicami dobrobytu w nowej przestrzeni życiowej, dowartościowani teorią o wyższości ich rasy nad innymi, zachwyceni początkowymi sukcesami militarnymi Hitlera, w przeważającej większości nie mieli nic przeciwko masowym zbrodniom, unicestwianiu całych narodów "podludzi". Podobne rozumowanie widać we wpisach polskojęzycznych Żydów, którzy są zachwyceni żydowską skutecznością w masakrowaniu palestyńskich cywilów i snują opowieści o milionach palestyńskich "terrorystów" do wyeliminowania.

My Polacy musimy mieć świadomość, że tu, na polskiej ziemi żyją ludzie o takich właśnie poglądach, często mocno zakamuflowani, noszący dzisiaj czysto polskie imiona i nazwiska. Dla nich więzy plemienne są silniejsze niż etyka, moralność, poczucie sprawiedliwości, wrażliwość na cierpienie ludzkie. Ich wpisy internetowe dowodzą, że w ocenie tragicznych wydarzeń, do których dochodzi w Palestynie, w ogóle w wielu różnych ocenach mają dwie miary: jedną dla swoich, drugą dla gojów.

Można sobie tylko wyobrazić ile mogłoby być kłopotu, gdyby było ich tu znacznie więcej, mieli znacznie większą siłę i zaczęli wysuwać swoje roszczenia wobec narodu gospodarza tej ziemi, wobec Polaków.

Temat żydowskich zbrodni w Strefie Gazy poruszyłem w mojej przedwczorajszej notce "Ostateczne rozwiązanie kwestii palestyńskiej":

http://issaga.salon24.pl/597371,ostateczne-rozwiazanie-kwestii-palestynskiej

 

Issaga
O mnie Issaga

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (42)

Inne tematy w dziale Polityka