...Być może tylko własną nieudolność....
Co Donald Tusk uzgodnił telefonicznie z Władimirem Putinem 10 kwietnia 2010 r., przed przyjazdem do Smoleńska?
Udało mi się potwierdzić bardzo istotny fakt: 10 kwietnia 2010 r. odbyły się dwie rozmowy telefoniczne Tuska z Putinem, ale według informacji uzyskanych od KPRM nie sporządzono z nich notatek służbowych ani ich nie nagrano.
Nie oznacza to jednak, że nie znamy żadnych szczegółów. Zachowały się rosyjskie komunikaty z tego dnia, a także późniejsze wypowiedzi i dokumenty polskie.
1. Co wiadomo z rosyjskich komunikatów z 10 kwietnia?
14:17 czasu moskiewskiego — depesza Interfaxu
Rosyjska agencja Interfax opublikowała informację przekazaną przez rzecznika Putina, Dmitrija Pieskowa.
Według Pieskowa:
- Putin zadzwonił do Tuska i złożył kondolencje.
- Poinformował go o okolicznościach katastrofy w zakresie informacji posiadanych wówczas przez rosyjskie służby.
- Premierzy uzgodnili, że pozostaną w stałym kontakcie.
- Zapowiedzieli kolejną rozmowę po uzyskaniu szczegółowych informacji od ministrów Siergieja Szojgu i Igora Lewitina, skierowanych na miejsce katastrofy.
To jest pierwsza konkretna informacja o treści rozmowy, pochodząca bezpośrednio ze strony rosyjskiej, opublikowana jeszcze 10 kwietnia.
Interfax.ru
16:40 czasu moskiewskiego — kolejna depesza Interfaxu
Putin poinformował, że udaje się na miejsce katastrofy, aby spotkać Donalda Tuska.
Wyjaśnił, że polski premier wyraził życzenie przyjazdu na miejsce tragedii.
Wynika z tego, że jeszcze przed spotkaniem w Smoleńsku ustalono co najmniej zamiar wspólnej wizyty na miejscu katastrofy. Nie jest jednak jasne, czy uzgodniono to podczas pierwszego, czy kolejnego kontaktu.
Interfax.ru
2. Czy istnieją polskie notatki z rozmów?
Sprawa trafiła aż do Naczelnego Sądu Administracyjnego.
26 marca 2013 r. NSA rozpatrywał skargę prawnika Piotra Grodeckiego, domagającego się udostępnienia dokumentacji rozmów Tuska z Putinem.
Ustalono, że w 2010 r. premierzy rozmawiali telefonicznie osiem razy, w tym dwukrotnie 10 kwietnia.
Według informacji przedstawionych w związku z tym postępowaniem:
- Z sześciu innych rozmów powstały notatki, część objęto klauzulami tajności.
- Z dwóch rozmów przeprowadzonych 10 kwietnia nie sporządzono notatek służbowych.
- NSA podtrzymał odmowę udostępnienia istniejących notatek z innych rozmów ze względu na ochronę polityki zagranicznej.
Źródła:
PR24.PL
+2
Ważne rozróżnienie: sądowa odmowa udostępnienia notatek z innych dat nie dowodzi, że istnieje utajniona polska notatka z telefonicznych rozmów 10 kwietnia.
Dostępne doniesienia wskazują właśnie na jej brak.
3. Czy telefonicznie uzgodniono sposób prowadzenia badania katastrofy?
To najważniejszy punkt, a zarazem największa luka dokumentacyjna.
Z odpowiedzi Centrum Informacyjnego Rządu, do której dotarli dziennikarze RMF FM, wynikało, że porozumienie dotyczące zasad badania katastrofy nie zostało spisane ani zarejestrowane w Sekretariacie ONZ.
Nie mamy więc dokumentu potwierdzającego dokładnie, kiedy, w jakiej formie i w jakim zakresie uzgodniono zastosowanie załącznika 13 do konwencji chicagowskiej.
Późniejsze wypowiedzi Tuska wskazywały, że sprawę konwencji omawiano, ale nie przedstawiają szczegółowego przebiegu rozmów telefonicznych.
Wydarzenia w INTERIA.PL
+1
Miecz Damoklesa

4. A co z dokumentacją rosyjską?
Rosyjski komunikat Pieskowa dowodzi, że rosyjska strona przekazała publicznie przynajmniej ogólną treść pierwszej rozmowy.
Nie odnalazłem jednak w publicznie dostępnych źródłach:
- stenogramu rozmowy Putina z Tuskiem;
- nagrania telefonicznego;
- rosyjskiej notatki służbowej opisującej pełną treść obu rozmów.
Nie można na tej podstawie stwierdzić, że takie dokumenty w rosyjskich archiwach nie istnieją. Można jedynie stwierdzić, że nie znalazłem potwierdzenia ich publicznego udostępnienia.
\
Mój wniosek dotyczący dokumentacji
W tej sprawie warto oddzielić dwa zagadnienia: rozmowy telefoniczne przeprowadzone przed wyjazdem do Smoleńska oraz uzgodnienia dotyczące sposobu badania katastrofy.
Pierwsze zostały potwierdzone, lecz ich pełna treść pozostaje nieudokumentowana publicznie.
Drugie miały zasadnicze konsekwencje dla organizacji postępowania, lecz nie dysponujemy pisemnym porozumieniem określającym ich dokładną treść.
Najbardziej uzasadnionym dalszym krokiem byłoby wystąpienie do KPRM o udostępnienie wszelkich zachowanych dokumentów dotyczących obu rozmów 10 kwietnia 2010 r., w tym rejestrów połączeń, materiałów przygotowanych dla premiera, korespondencji z rosyjską kancelarią rządu oraz dokumentacji późniejszego ustalenia trybu badania katastrofy.
Szczególnie istotne byłoby ustalenie, czy przed przylotem Tuska do Smoleńska Putin przedstawił mu już propozycję dotyczącą zasad prowadzenia badania katastrofy, czy rozmowy ograniczały się do spraw organizacyjnych i udzielenia informacji o tragedii.
Na podstawie odnalezionych dokumentów nie można tego dziś rozstrzygnąć.
notka sporządzona w dużym stopniu z użyciem narzedzia AI
Nad każdym wisi katastrofa
Na chybotliwy wbita hak
Nad każdym wisi katastrofa
Żeby się urwać tak, czy siak


Komentarze
Pokaż komentarze