Lunka1969 Lunka1969
252
BLOG

Ania Dymna z Doliny Słońca

Lunka1969 Lunka1969 Kultura Obserwuj notkę 0

 Ikona Matki Bożej Częstochowskiej, Królowej Polski na Jasnogórskim wzgórzu to święty dla Polaków obraz. Słynie z licznych cudów i nieustanne przyciąga swym magnetyzmem rzesze pielgrzymów z całego kraju. To ostoja dla wierzących i jedyna nadzieja pędzącego na oślep świata. Pielgrzymi witają Ją z należną czcią i składają u Jej stóp swoje troski i błagania. Ufają Jej tak jak ufa się tylko Matce.

Ostatnio odwiedziłam wystawę ikon w sanockim muzeum. Ze wszystkich obrazów biła troska, dobroć i niesłychana matczyna mądrość. Chciałoby się w te ikony wtulić, zapłakać i zapatrzeć. Milczące piękno, niezwykła skromność, siła, matczyna miłość i troska.
Zejdźmy jednak z nieba na ziemię.
We współczesnej kinematografii światowej wyraźnie widać trend by gwiazdy pokazywały swoje ludzkie, słabe oblicze. Daniel Craig w ostatniej odsłonie „Bonda”, „Skyfall” po doznanej kontuzji nie zdaje kluczowego dla agenta wywiadu testu wydolności fizycznej. Zjednuje mu to niekłamaną sympatię widza.
A ikony współczesne? Pani Anna Dymna jest zarówno dla Krakowian jak i dla wszystkich Polaków swoistą ikoną, nie boską lecz ziemską. Ikoną talentu, skromności, urody, poczucia humoru. A ostatnio także ikoną nadziei. Pod Jej pełnym ciepła spojrzeniem i uśmiechem zgina się niejedno kolano i topnieją najbardziej hardzi twardziele biznesu. Wzbudza szacunek, respekt, czułość i tęsknotę. Za czasami, gdy owinięci w koc z porcją babcinej szarlotki siadaliśmy przy czarno-białym odbiorniku telewizyjnym „Ametyst” bypośmiać się z krewkiego Pawlaka, mrukliwego Kargulai ich uroczej wnuczki.
Niedoszła pani psycholog a obecna profesor Krakowskiej PWST, ikoną okrzyknięta została nieomal od   chwili zagrania swej pierwszej scenicznej roli.   W tym roku mija 40 rocznica pracy wybitnej artystki na polskiej scenie.. I choć życie wyróżniło ją spośród wielu równie utalentowanych i urodziwych aktorek, pozwalając szybko na awans do „superligi”, równocześnie nie zabrakło w nim licznych wydarzeń przykrych, zaskakujących i bolesnych. Tragiczna śmierć pierwszego męża, Wiesława Dymnego, pożar mieszkania, traumatyczne wypadki na planach filmowych znaczyły kolejne rozdziały życiowych  sukcesów i klęsk.   A ona przyjęła ten los z właściwą damie klasą i opanowaniem radosnej z natury optymistki.
Świeci słońce? Pada deszcz? To nie zmartwienia!
Anna Dymna, muza takich reżyserów jak Swinarski, Jarocki, Kutz, Wajda, Wojtyszko. Uwielbiana, oklaskiwana, fotografowana. Od tego może przewrócić się w głowie… Ale w dojrzałym momencie kariery pani Ania postanowiła zagrać jeszcze jedną rolę : postanowiła zostać Polskim Nieustraszonym Agentem Do Zadań Specjalnych.
„Nauczyłam się by zawsze dostrzegać dobrą stronę każdej sytuacji. Nie znoszę malkontentów i pesymiści bardzo mnie denerwują. Świeci słońce?- znakomicie! Niech dojrzewają pomidory i mandarynki w moim ogrodzie. Pada deszcz? Świetnie! Ogród podleje się sam a ja… poczytam fajną książkę!”
Na tym swoistym uniwersytecie życia aktorka spotkała ludzi, którzy zainspirowali ją poglądami. Usłyszała od nich, że aby gwiazda z okładki pozostała prawdziwą kobietą, musi dla równowagi ugotować obiad, umyć podłogę i wyplewić grządki w ogrodzie. Do dziś przestrzega tych zasad. Zmarły mąż, artysta i jeden z założycieli Piwnicy Pod Baranami mawiał, że nie powinna nigdy przejmować się plotkami, nieodłącznym towarzyszem popularności. Dlatego też artystka nie dementuje plotek tylko po prostu robi swoje. A przyznać trzeba, że do wartościowej roboty ma wciąż dużo energii. Nie odpuszcza mimo nie najlepszej kondycji po licznie przebytych, ciężkich operacjach. Jej twórczy zapał jest zaraźliwy. Jej naturalne pochylenie się nad ludźmi potrzebującymi sprawia, że przyjaciele, wolontariusze, dobroczyńcy i sponsorzy lgną do niej jak motyle do tęczy.
Bo oprócz wrodzonego wdzięku pani Ania ma niezwykły dar przemawiania do wyobraźni. Dar poruszania czułych strun i docierania do najgłębszych pokładów ludzkiej wrażliwości.
Mama przyjechała!
Dlaczego zajmujesz się niedorozwiniętymi? To już nie można wydawać milionów na coś sensowniejszego? -pytano  charyzmatyczną Krakuskę. A ona bez wahania odpowiada:
-Nic nie jest dziełem przypadku. I skoro Bóg stworzył niepełnosprawnych to po to, by ludzie zdrowi mogli im pokazać, że nie są oni opuszczeni. Ze są nam, tzw. zdrowym ludziom, bardzo potrzebni. Że uruchamiają w nas dobro.
Anna Dymna wraz z pracownikiem Fundacji „Mimo Wszystko ”, Januszem Świtaj. W Fundacji Janusz znalazł cel życia i sposób na odgonienie myśli o eutanazji.
Słabość jest siłą.
Moi podopieczni nie kochają mnie z powodu mojej popularności. Kochają mnie intuicyjnie i bardzo szczerze. Ich radość i przywitania też są instynktownie radosne i spontaniczne. Dają mi niezwykłą siłę.”- przekonywała aktorka w miniony czwartek podczas  spotkania z młodzieżą w Liceum Ogólnokształcącym „Radosna Nowina” w podkrakowskich Piekarach.
Matka, aktorka, niezwykła kobieta.  Ciepły, naturalny rozmówca. Nie kryguje się i nie epatuje męczącym „gwiazdorzeniem”. Skuteczny organizator wielu wspaniałych przedsięwzięć takich jak Salony Poezji, Festiwal Zaczarowanej Piosenki im. Marka Grechuty. Utalentowany i sercem oddany wolontariusz Fundacji „Mimo Wszystko”, wspierającej dzieci, młodzież i dorosłych z poważnymi chorobami genetycznymi oraz niepełnosprawnymi intelektualnie.
Rodem krakowski anioł, sercem matka i aktorka a talentem obywatelka świata.Jednocześnie naturalna, szczera, prawdziwa. Nie zmanierowana.
Republika Marzeń
W dojrzały jubileusz 40-lecia pracy scenicznej pani Ani wpisuje się 10 rocznica powstania jej Fundacji „Mimo Wszystko” w podkrakowskich Radwanowicach. Od 2003 roku ta organizacja pożytku społecznego wsparła blisko 19 tysięcy chorych w całym kraju, pomagając w zakupie potrzebnego sprzętu do rehabilitacji. Z inicjatywy Fundacji powstały liczne, godne uwagi projekty, jak np. „Indeks Marzeń”, konkurs na całoroczne stypendium dla niepełnosprawnych maturzystów z najlepszą średnią ocen. Fundacja zainicjowała również Ogólnopolskie Dni Integracji „Zwyciężać Mimo Wszystko”  a w finale konkursu uzdolnionych niepełnosprawnych wokalistów z różnych grup wiekowych, który odbywa się każdego roku na krakowskim Rynku, niepełnosprawni finaliści spełniają swoje marzenia o występie w towarzystwie prawdziwych gwiazd estrady.  Dla najlepszych fundowane są stypendia na dalsze kształcenie. Pani  Ania, jak  dobry anioł przegania smutki i pomaga budować poczucie własnej wartości ludziom, którym życie nie oszczędziło traumy ciężkiej choroby .
Już za kilka dni bardzo ważny dzień zarówno dla Ani jak i jej przyjaciół-wolontariuszy, ludzi równie ciepłych, wrażliwych i pracowitych jak ona sama. Uroczyste otwarcie Ośrodka Rehabilitacyjno-Terapeutycznego „Dolina Słońca”, projekt, wartości kilkudziesięciu milionów złotych ma wymiar dodatkowy: zbudowano go z „żywiołoodpornych” materiałów takich jak: siła woli, miłość, radość, pracowitość, sumienność, konsekwencja, przyjaźń, uśmiech i wytrwałość.
Na tak dopracowaną konstrukcję NIE MA MOCNYCH … Odwiedź stronę Fundacji i wesprzyj ją, jeśli tak Ci podpowie szlachetne serce!
                  www.mimowszystko.org.
Lunka1969
O mnie Lunka1969

Bez Pana Boga, zielonej herbaty, książek, zwierząt przy boku, radia przy uchu,nie byłabym sobą. Wierzę w prawdziwą przyjażń i miłość. Cenię ludzi, mających dystans do własnych wad. Czasem troszkę nostalgicznie, czasem filozoficznie. Z sercem na dłoni. Nie znam się na polityce. Bliżej mi do psychologii i literatury.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura