W Polsce powinni rządzić inżynierowie. Absolwenci Politechnik, nawykli do liczb i solidnych podstaw. Ludzie przyzwyczajeni do budowy urządzeń i systemów które działają.
Żle się konczy gdy za stery biorą się historycy. Tusk - historyk, co to nie wiedział kim byl jego dziadek, Komorowski, historyk co to dyplom zrobił w 1 tydzień, Schetyna - historyk co to zapomniał o historii. Nie jest też zdrowo gdy premierem abo ministrem jest lekarz. Nie ma potrzeby uzasadniać - Dr Ewa jest premierą, choć jej pacjenci już pewnie nie żyją. Prof. Zembala ledwo zaczął ministrzyć a już się okazało że 2 miliony przetuptał w rok nie wiadomo gdzie (może wzięły pielęgniarki co strajkują ?). Wbrew pozorom nie jest dobrze gdy rządzą ekonomiści. Taki Bielecki np. spec od ekonomiki co prawda i transportu ale blisko. Albo taki Rostowski - Vincent zresztą, ekonomista pełna gęba (LSE skończył), główny spec od wysokiego PKB a niskich zarobków.
I Beata Szydło na ten przykład, etnograf, muzealnik, menedzer kultury Przyszły premier. Lubię PiS ale to się źle skończy...



Komentarze
Pokaż komentarze (11)