Ponoć odkąd założyłem kabaret, straciłem poczucie humoru. Zapewne dlatego dołączam do głosu, że na gali „Orłów” Stuhr ostro przegiął. Ale cóż: zdarza się przeginać w żartach... Nawet mocno. Absmak. Błąd w sztuce. Zdarza się najlepszym. W poważnych wypowiedziach aktor Maciej jednak potwierdza, że jest, jeśli inteligentem, to najwyżej ćwierć. Jemu coś takiego się nie „zdarza”. Dla niego, jego ego, te grypsy na poległych patriotów to nie żarty, a szczere, odsercowe szyderstwo. Och, jakby się on oburzał, gdyby ktoś zażartował z holocaustu! Jakby ślozy ronił, gdyby jego samego ukłuto. Głupoty szczerej i zawistnej tolerować nie umiem.
Z drugiej strony rację ma Szymon Majewski. Próbuje on zwrócić uwagę na nadwrażliwość prawicy. Napuszenie, brak dystansu, frustracja są ściśle sklejone z prawicującą, patriotyczną duszą. Ciągła opozycja, ciągłe a trudne wiązanie końca z końcem, prawie nieustanna szarpaczka z systemem. I jeszcze to, co socjologowie nazywają uroczo „przemocą symboliczną”, a dla nas jest po prostu znoszeniem systematycznej, programowej pogardy. To są długotrwałe ciężary, które odcisnęły ślad na psychice. Mimo wszystko, nie można na „śmieszkizmy” nerwicowym responsem odpowiadać, bo się faktycznie w jeszcze głębszej nerwicy pogrążyć można.
Przykład z innej beczki „śmiechu”. Denerwują nas niemieccy „komicy” szydzący z Polski. Kpią grubiańsko i chamsko, jak to szwabskie pyszałki już mają w zwyczaju. Słyszałem niejeden głos oburzenia, iżby coś należało zrobić, coś uczynić, gdzieś napisać! Gdzie niby i po co? By szydercę jeszcze bardziej rozbawić? On nie urzędnik unijny, by się go dało mailami zasypać. Ucieszy się tylko, że jego witze odzew mają.
Czasy dziś „postpolityczne”. Narzędzia wojny informacyjnej, które były używane od zawsze, dziś nabierają szczególnego znaczenia. Jednym z nich jest poczucie humoru. Na żart się żartem odpowiada. Oby lepszym. Na ośmieszanie najlepsza jest cięta riposta! Dla Niemców taką ripostą był filmik, w którym Hitler dowiaduje się o „polskich obozach”. Szkoda, że nikt go jeszcze nie przetłumaczył na niemiecki. To by ich dopiero zabolało!
A Maćkowi można się odwinąć tak:
Maciej Stuhr-baum-furher
Parodysta, aktor Maciej,
Przez publikę doceniony,
Co go wszyscy w Polsce znacie,
Został cicho poproszony
By raz siebie sparodiował.
Bo dla niego to błahostka.
Odpowiedział w takich słowach:
„To za proste jest, psiakostka!
Aktor honor ma, i dumę,
I postawę ma, niezłomną!”
Lecz wziął rólkę oraz... sumę
Za chałturkę tęże skromną.
Jego „Soyka”, jego „Turnau”
To parodii są legendy.
Maciej umie się wydurniać,
A tu... buczą tylne rzędy!
Stuhr się aż po głowie drapie.
Znów szokuje, skacze, śpiewa,
Zrobił zeza, ślina kapie,
A publika... tylko ziewa.
Do wyborczej się gazety,
Wzorem jął eks-prezydenta,
Skarżyć, że on nie jest kretyn,
Że on wie, co dobra puenta,
Że aktora smutna dola
Coraz trudniej sławy zaznać,
Bo... imbecyl – trudna rola –
Łatwiej nim być, niż go zagrać!
https://www.youtube.com/watch?v=z_pOpDydlog
Maciej Stuhr
Szymon Majewski
https://www.youtube.com/watch?v=IJlaw_SDnrs
Po po Polen
https://www.youtube.com/watch?v=Vujv5IwrR7U
Hitler




Komentarze
Pokaż komentarze (12)