Jabollissimus Jabollissimus
698
BLOG

360 lat odkąd minął nas rozbiór

Jabollissimus Jabollissimus Kultura Obserwuj notkę 5

Rok 1656. Środek wieku żelaza. Potop szwedzki. Jeśli się Rzeczypospolita gdziekolwiek ostała, to w sercach, bo przecież nie na tych ostatnich skrawkach ziemi. A przecież niedawno jeszcze rozdawała karty w regionie. Atakowani zewsząd nie tylko odpieraliśmy napaści. Pół wieku wcześniej byliśmy zdolni nawet do dymitriad. Były to wyprawy podyktowane egoizmem i prywatą niewielu, ale dołączyli do nich także zwolennicy unii z sąsiadem. Senat, zdominowany przez partykularne interesy magnatów, zdążył także obraził posłańców z Ukrainy: „wy jak paznokcie do przycięcia!” I było powstanie Chmielnickiego zamiast powstania Rzeczypospolitej Trojga Narodów... W końcu też i garstka protestantów w jakimś ideologicznym zaślepieniu wciągnęła do Ojczyzny Szwedów i Niemców. Oj, dużo było w owych czasach pychy i egoizmu. Pokuta przyszła okrutna. Na ziemi po tej wojnie stratowanej, okradzionej z bogactw, będzie się tworzyć ledwo połowę dóbr. Krążyć po niej będzie głów o jedną trzecią liczba mniejsza.

1 kwietnia. Rok 1656. Środek wieku żelaza. Pierwszy projekt rozbiorów zdaje się właśnie skutecznie realizować. We Lwowie, jednym z ostatnich przez Rzeczypospolitą kontrolowanych miast, król Jan Kazimierz składa uroczyste śluby. Obiera Maryję Królową Polskiej Korony. Wojenna karta się odwraca. Wracamy do życia. Niewiele lat później Sobieski pod Wiedniem...

Słowa roty przygotował św. Andrzej Bobola. Idea oddania Korony Matce Bożej zrodziła się jednak dużo wcześniej. 14 sierpnia 1608 w Neapolu widzenie miał Giulio Mancinelli. Trzeba było kompletnego upadku, by sobie o tym przypomniano. Po Janie Kazimierzu podobną przysięgę złożyli zebrani w łacińskiej katedrze we Lwowie. Pycha nie pozwoliła nam przyrzeczeń wypełnić – nie pochylono się nad losem niższych warstw. Pokutować za to musieliśmy w późniejszej naszej historii.

W Pabianicach pamiętano o 360 rocznicy ślubów lwowskich. W kościele Najświętszej Marii Panny odprawiona została okolicznościowa msza i odmówiona koronka miłosierdzia. Rys historyczny przedstawił Dariusz Wypych. Za organizację wydarzenia odpowiadał Klub Gazety Polskiej.

Artysta postpunkowy, geograf, autostopowicz, prowadzi audycje internetowe zajmujące się tematyką kultury, strategii, cywilizacji. Poszukuje prawd o rzeczywistości, które potwierdzają się przez dziesięciolecia i setki lat, a nie są wynikiem li tylko chwilowych mód.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Kultura