7 obserwujących
126 notek
165k odsłon
2093 odsłony

Dzieje głupoty polskiej 2.0- rozdział PiSowski.

Wykop Skomentuj75

Aleksander Bocheński w klasycznej już pozycji "Dzieje głupoty w Polsce" rozprawia nad stanem intelektualnym narodu polskiego i przyczyn owego stanu. To co jest największym problemem według Bocheńskiego to nasza konstrukcja mentalna i nasze 2 kompleksy.

"Kompleks nieuzasadnionej wyższości przeszkadzał nam powiedzieć sobie w okresie od roku 1775 do 1918: jesteśmy narodem słabym i małym w stosunku do sąsiadów dużych i silnych. Kompleks wyższości prowadził nas do powstań, bo wydawało się Polakom, po pierwsze, że potrafią pokonać i wyrzucić z kraju rozbiorców, a po drugie, że to wyrzucenie wystarczy, żeby i nadal utrzymać istnienie niepodległego państwa. Obie te iluzje były, aż do roku 1918, kiedy to koniunktura na 10 lat doznała odwrócenia-rażąco naiwne."

Drugi kompleks to kompleks niższości, który polega na tym, że "..sądziliśmy, iż bez własnego, niepodległego państwa lub beznadziejnych prób jego odbudowania z bronią w ręku przestaniemy być narodem. Długo, bo aż do roku 1864, nie potrafiliśmy sobie powiedzieć, nie posiadamy już więzi państwowych i nie mamy danych na to, żeby ją wkrótce odzyskać. Ale posiadamy więź narodową i nie ma najmniejszej obawy, żebyśmy ją zatracili, chyba że sami doprowadzimy do samobójstwa, prowokując rozbiorców, by nas rozproszyli lub wytępili. Przeceniliśmy znaczenie siły zbrojnej, nie doceniliśmy oświaty. Doświadczenia poszczególnych dzielnic wykazały, że nie powstania, lecz oświata i propaganda podtrzymały ducha narodowego"


To są dwa kompleksy, które są fundamentem naszych klęsk zdaniem Bocheńskiego. Bocheński pisze też, że taki stan naszego narodu nie jest stanem trwałym, a raczej wykrzywieniem które podtrzymywali historycy i intelektualiści. "Nastawienie psychiczne ogółu polskiego, a w ślad historyków i intelektualistów-odruchowa niechęć do ocen krytycznych i trzeźwych, entuzjazm dla gloryfikacji. Szereg przykładów na przyjmowanie gloryfikacji bez względu na logikę i prawdę[....]Zasadnicza walka logiki i metody z potrzebami i tendencjami emocjonalnymi."


Te kwestie sprawiły, że Polacy nie potrafili prowadzić przez wieki polityki racjonalnej i rozsądnej wobec zaborców. Zdaniem Bocheńskiego jedyną rozsądną polityką mogło być oparcie się na zaborcy silniejszym i walka z zaborcami słabszymi. Byliśmy jednak do tego mentalnie niezdolni i tym samym wpychaliśmy zaborców na ścieżkę współpracy w walce z nami, zamiast na ścieżkę konfrontacji z samymi sobą. Generalnie chodzi o to, że prowadziliśmy politykę emocjami, a nie rozumem. Dokładnie tak jak teraz.


POLITYKA ZAGRANICZNA PIS


W 2015 coś się w Polsce stało i PiS zgarnął dublet. Dla mnie było zupełnie jasne, że do władzy dochodzi środowisko o mentalności idealnie opisanej przez Bocheńskiego. Środowisko które nie tylko samo kieruje się emocjami, ale które na rozgrywaniu/rozgrzewaniu opisanych wcześniej kompleksów, chce dojść do władzy. Braun nazywa to trafnie "grupa rekonstrukcyjna sanacja". To co jednak się dzieje przekracza nawet moje najczarniejsze przewidywania.


PiS zdaje się zakładnikiem własnego sukcesu i zakładnikiem nastrojów społecznych, które sam rozgrzał. PiS jakby jest zakładnikiem własnej propagandy. Najpierw była nie bardzo istotna, ale jednak porażka 27:1 w kwestii Tuska, który przecież jest diabłem i nie można go poprzeć. Udało się odnieść co? "Moralne zwycięstwo". Takim samym diabłem stał się Timermans i też stał się Polako-żercą i nie można go poprzeć. Kończy się tym, że PiS jest pariasem w PE i nie udaje mu się uzyskać nawet stanowiska dla Krasnodębskiego. Co oczywiście jest winą złego świata. Czy propaganda personalna PiS służy możliwościom dbania o nasze interesy narodowe? Moim zdaniem wręcz przeciwnie. Mnie nie interesuje bajka o Tuski i Timermansie czy kimkolwiek innym. Mnie interesuje czy PiS jest traktowany poważnie i czy osiąga sukcesy w naszym imieniu. A PiS prowadząc grę polityczną stawia na personalne obrzucanie gównem, a potem sami nie mają już żadnego pola manewru i czynią to co moralnie czynić muszą.


PiSowskie zasiadanie we frakcji reformatorów. Co PiS chce reformować? PiS chce reformować założenia traktatu Lizbońskiego, które podpisał kto? Lech Kaczyński! Lech Kaczyński pod wpływem nacisków podpisał traktat, który ustanawia w miejsce UNII Europejskiej, WPÓLNOTĘ Europejską. Sarkozy krzyczał na Kaczyńskiego przez telefon! Taki to był PiSowski mąż stanu. Teraz ten sam PiS zdaje się chcieć reformować to, na co sam się zgodził. Tak to bohatersko walczą o nasze interesy. Czy ktoś taki może być traktowany poważnie? Jaka jest siła takiego ugrupowania i ludzi, którzy je reprezentują w oczach innych przywódców? Moim zdaniem zerowa. Choć im samym się wydaje, że walczą z piersią wypiętą do przodu i nie dają się zabo....oj przepraszam..sąsiadowi. Dumnie walczą ze wszystkich sił z sąsiadem, nie zaborcą. Co jak do tej pory wywalczyli? Nic

Wykop Skomentuj75
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka