Dopiero 9 dni minęło od wyborów parlamentarnych, a w mediach nic tylko szczucie. W zasadzie to ja też się dziwię, że przy takiej nagonce udało się PiS-owi wygrać. Jednak nie uważam że od razu po ogłoszeniu wyników wyborów Beata Szydło powinna podać skład swojego rządu. Może powinni jednak co poniektórzy wziąć na wstrzymanie i poczekać na wiadomości, owszem można spekulować kogo wybierze, kto będzie tym czy tamtym ministrem, ale ludzie nie w ten sposób. Nie będę się rozpisywać o kogo chodzi bo wszyscy dobrze wiecie, ale czego się boją skoro taka nagonka?
I te domysły, że może jednak nie Beata Szydło będzie premierem tylko Jarosław Kaczyński, bo czemu nagle zniknęła, a co w tym dziwnego że wzięła wolne? Miała dwie ciężkie kampanie bo to i prezydencka i parlamentarna i obie wygrane, czy to dziwne że chce odpocząć? Jasne, najlepiej tak jak Kopacz nabrać katechetów czy "spadochroniarzy " i porobić ich ministrami, tylko potem mamy co mamy, a dobrze wiem że to co rząd Ewy Kopacz spaprał to ciężko będzie odbudować, tak nieudolnych rządów to się nie spodziewałam, nawet ja choć nie sprzyjałam i nie sprzyjam PO i PSL-owi. Myślałam że Tusk był najgorszy, ale ta przez niego namaszczona to już pogrążyła Polskę doszczętnie.
Chcecie od razu spełniania obietnic przedwyborczych, a dlaczego dawaliście i Tuskowi i Kopacz oddychać przez 100 dni? Są jacyś upośledzeni że mieli mieć czas a PiS ma od razu spełniać wszystko? Wszak ten parlament, rząd jaki powstanie mają na to cztery lata, dlaczego nie damy im się wykazać? Dlaczego mamy jakoś durno zakodowane że słuchamy tylko ładnych , okrągłych zdań, a boimy się prawdy, niestety to takie nasze , polskie, uderzać tych których uważamy za słabszych , a potem się dziwimy że nam oddają.
Wrzućmy wszyscy na luz, wszystkie media sprzyjające Po niech też trochę wyhamują z tą nagonką. Jak się postaramy, wszyscy to nam się uda i Polska znowu będzie silna. Nie na papierze i w nic nieznaczących słowach Tuska czy Kopacz, Polska będzie silna bo my będziemy razem się trzymać i nie pozwolimy jej zniszczyć. S.



Komentarze
Pokaż komentarze (3)