Dziś rocznica grudnia 1970 roku, pamiętam ten dzień i następne dni choć lat miałam tylko - naście. Utkwiły mi szczególnie w głowie czołgi, wojsko i wszędzie gaz łzawiący, jakby dym się snuł. I zima, wszędzie śnieg, oczywiście dymy też były wszak trochę w Szczecinie pożarów wzniecono. Nas wtedy ze szkół do domów puszczono, ale nikt się nie przejmował czy i jak dojedziemy. Szkoda tylko że w Gdańsku czy w Gdyni choć próbowano rozliczyć za ten czas, za śmierć , za rany, za bicie, za poniżanie, ale nie zrobiono tego w Szczecinie. A rozliczyć trzeba, bo winni masakry jeszcze żyją, jeszcze część jest do ukarania, choć sporo ich odeszło, część nawet w chwale. Stąd tylu tu "patriotów" broniących dziecka PZPR obecnego SLD, stąd tyle w Szczecinie jeszcze zakłamania. Po prostu komunizm w naszym regionie wrósł i nie chce dać się wyrwać. Dlatego główna stocznia upadła, ale są próby obecnego rządu i związkowców aby jednak przemysł stoczniowy na większą skalę uruchomić. Nie taki jak był, ale może uda się w nowocześniejszym stanie odbudować to co rządy PO + PSL przy czynnym udziale PZPR, a sorki SLD w naszym regionie zniszczyły. Może jednak przy udziale mieszkańców i energetykę zatrzymamy aby u nas płaciła podatki i przemysł chemiczny, bo na razie to nam wszystko ucieka. Kto chce zniszczyć Szczecin i cały ten nasz region? Komu nie pasuje że Szczecin jest Polski? Jeszcze trzeba te radzieckie pomniki pousuwać, dać je na szmelc, albo gdzieś poukrywać , niech nie szpecą naszego pięknego miasta.
184
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze