Dziś rano kumpel w tramwaju (z powodu remontu tramwaj jedzie objazdem, więc mamy więcej czasu do pogadania) zapytał mnie co sadzę o Smoleńsku i pedofilach w sutannach, bo akurat o tym było u Lisa...
On wie, że ja Lisa nie oglądam i myślał, że ja niekaman... ale wczoraj akurat nie puścili na Polsaciesport meczu i skacząc po kanałach zatrzymałem się na dwójce jak akurat Lis leciał...
W pierwszej części pokazali jakieś Murzyniątko z jakiegoś kraju egzotycznego, które to Murzyniątko białej kobiecie powiedziało, że nie miało pieniędzy na sandałki, czy na trampki i z tego powodu w obecności spotkanego pana (który, jak się okazuje jest katolickim duchownym i watykańskim dyplomatą) wykonywało jakieś brzydkie czynności...
Zrobiło mi się żal tego Murzynka, który to i owo musiał wyczyniać dla pieniążków na zakup sandałków czy też trampków... i tu przypomniała mi się relacja znajomych, którzy Dominikanę odwiedzili. (To było wtedy, jak w Meksyku panowała jakaś zaraza i nie wpuścili ich tam, a w zamian zaproponowali Dominikanę.) Zdjęcia hotelu i plaży przy której ustawione były łoża pod baldachimami pewnie na kimś robią wrażenie, ale ja zapytałem jak tam jest na prawdę, czyli tam, gdzie mieszkają tubylcy. I oni mi powiedzieli, że to strasznie biedny kraj i tuż za hotelem stały chaty podpatre kijem...
Zwierzenia tego Murzynka wobec białej kobiety potwierdziły, że ta Dominikana to biedny, nieszczęśliwy kraj i z tego powodu mali chłopczykowie oferują białym panom usługi, by zarobić parę dolców na parę sandałków albo trampek.
Tu bym wszedł w szersze zagadnienie turystyki Białych w krainy Czarnych... , by wspomnieć film ostatnio lecący na filmowej stacji komercyjnej zdradzający cel wojaży starszawych białych kobiet do krainy czarnych młodych chłopców... Kto nie widział, to mu tego nie będę streszczał...
A co do Smoleńska... mnie to już niewiele obchodzi, tylko niekiedy podczas mszy zdobędę się na westchnienie do Boga o spokój duszy ludzi poległych w tej katastrofie i aby osieroceni dawali sobie z tym radę w życiu, to znaczy żeby żyli normalnie...
Exemplum takiej osieroconej osoby, która jak mi się wydaje, żyje całkiem normalnie jest pani Basia Nowacka, która złożyła wizytę w progamie Lisa... Piękna kobieta, o urodzie rzadko widywanej w telewizji publicznej. Blond włosy i zgrabne nogi, miła prezencja, a przede wszystkim takt i rozwaga wypowiedzi... Widać, że jest to osoba, która potrafiła we właściwy sposób przeżyć tragedię, która ją spotkała...
Z powodu urody tej dziewczyny włączyłem powtórkę Lisa na Polonii, z tym że już bez fonii...
Inne tematy w dziale Polityka