Jakelo Jakelo
265
BLOG

Tadeusz Mazowiecki odszedł z tego świata.

Jakelo Jakelo Polityka Obserwuj notkę 0

W latach osiemdziesiątych identyfikowałem go jako redaktora Więzi i Tygodnika Solidarność, z tym że redaktorem TS przestał być wraz z wprowadzeniem przez juntę Jaruzelskiego stanu wojennego. Mazowiecki został wtedy internowany. W czasach tamtych, już po opuszczeniu internatu wisiała nad nim "aureola" męczennika. Ze słyszenia wiedziałem, że wcześniej był w PAX-ie i krytykował tam postawę Kościoła w Polsce. Założył tygodnik WTK, o którym słyszałem że jest z piosenki "Cysorz to ma klawe życie". Po październiku '56 został peerelowskim posłem...

I tak sobie funkcjonował w tym peerelu ten działacz KIK-ów i red. Więzi.


Kiedy zaczęła się ruchawka strajkowa w maju i sierpniu 1988 r. (prawdopodobnie wywołana przez podstawionych przez esbecję) Mazowiecki znów "wypłynął" na czoło...

Po wyborach kontraktowych w sierpniu 1989r. wskazano na niego jako na kandydata na premiera. Nie było nikogo lepszego, więc on.

Człowiek szary, nijaki, bez wyrazu – jak się wkrótce okazało...

Premierem mógłby być jeszcze jakiś czas, jako że nie było lepszego, z tym że wobec rzuconego pomysłu wolnych wyborów prezydenckich popełnił fatalny błąd. W żadnym razie nie powinien wówczas kandydować na Prezydenta RP ale niestety, jakiś idiota, których miał wokół siebie mu to doradził. Jak napisał Kisiel, z którym siedział w peerelowskim sejmie: "Inteligencja głosowała na Mazowieckiego, a inteligentni na Wałęsę".
Start w wyborach skompromitował go do reszty, bo wcześniej kompromitował go każdy dzień pełnienia funkcji premiera. On się po prostu nie nadawał na to stanowisko... był za mało dynamiczny.
Na domiar złego, po klęsce w wyborach prezydenckich w roku 1990 natychmiast złożył dymisję rządu... Gdyby był człowiekiem na poziomie, wiedziałby, że z ta zagrywką musi zaczekać do wyborów parlamentarnych... Zabrakło mu odpowiedzialności za losy kraju, poniosła go "urażona ambicja". To paradoks: był słabiutkim premierem, ale na tamten przejściowy czas w sam raz...
Dla mnie z tą chwila skończył się Mazowiecki jako polityk i od 24 lat nic dla mnie nie znaczył.
Niech Bóg wybaczy mu jego grzechy i niech mu ziemia lekką będzie.

Jakelo
O mnie Jakelo

Prawnik

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka