Jakelo Jakelo
2216
BLOG

Polska a Ukraina. Podobieństwa i różnice.

Jakelo Jakelo Polityka Obserwuj notkę 3

 

 


Obserwowałem w nocy relację z usuwania z Majdanu w Kijowie niepożądanych konstrukcji i przedmiotów, które tam umieszczono. Dziwiło mnie jedno. Dlaczego ukraińska milicja nie używa gazu łzawiącego myślałem przez cały czas relacji z Majdanu? Czekałem aż to nastąpi, aż ok. 3 w nocy wyłączyli mi prąd, a co za tym idzie lodówkę i ogrzewanie, a przecież po Xaverym już ani śladu i przez całą noc ani gałązka nie drgnęła na drzewach. Okryłem się dodatkową kołdrą i usnąłem.  Teraz słyszę, że nie strzelali. Nie uważam, że powinna strzelać, że powinna użyć broni. Pytanie nasunęło mi się stąd, że w Polsce by użyła. Ostatni raz zostałem porażony gazem przez polską, już nie milicję, ale policję w Święto Niepodległości rok temu. Ja i tysiące Polek i Polaków, którzy wybrali się na Marsz Niepodległości. Czułem się tak samo jak ponad już 30 lat temu, kiedy to Jaruzelskie ZOMO raziło mnie gazem łzawiącym, oślepiało cholernie mroźnym światłem i lało wodą.

Inna różnica zachodzi w szerszym kontekście historycznym. Raz w życiu rozmyślałem o postawieniu barykady tu w Łodzi, na ul. Piotrkowskiej 14 grudnia 1981r. Po odbiciu siedziby Solidarności na Piotrkowskiej. Szybko przestałem o tym myśleć, bo po pierwsze nie było z czego. Jedynymi przedmiotami, które udało się zorganizować to „bajadery” i mniejsze pojemniki na śmieci. Za próbę zajęcia krat, stojących obok kiosku dostałem od kioskarki po łbie, słysząc „co robisz wandalu jeden!”. Widzę, że tam ludzie zbudowali barykady z solidnych belek, a po ich usunięciu stawiają nowe… Widać Ukraina i społeczeństwo jej bogate jest w przeciwieństwie do Polski 33 lata temu i obecnie.  W Polsce takie drewniane elementy natychmiast zostały by rozebrane przez gawiedź z przeznaczeniem na opał. Niedawno, podczas spaceru z psem widziałem młode małżeństwo niosące ciężką paletę drewnianą. Mieszkają w okolicy w mieszkaniu ogrzewanym piecem kaflowym. W ten sposób zorganizowali sobie opał. Straszna bieda nastała w tym naszym kraju unijnym.   

To mnie skłania do jednej refleksji: Istnieje zasadnicza różnica pomiędzy Ukrainą a Polską taka, że to Ukraina jest krajem cywilizowanym, z władzą przestrzegającą zasad humanitaryzmu i praw człowieka, a Polska nie. I to pomimo już sporego okresu przynależności do Eurounii. I Ukraina obecnie jest krajem dużo, dużo bogatszym niż Polska. I jej społeczeństwo bardziej dostatnie niż społeczeństwo polskie.

Czy są podobieństwa? Oczywiście, że są. Ukraina, tak jak i inne kraje europejskie jest demokratyczna, i władze sprawuje ten, kto wygra wybory. Ulica władzy nie sprawuje i do władzy dojść nie może. Podobnie jak zachodnioeuropejski ruch „oburzonych” jest całkowicie marginalnym zjawiskiem, jako że nie dąży do zwycięstwa wyborczego. Są to jedynie „ulicznicy”.

Inne - słucham przemówienia Jacyniuka już dziś rano przy śniadaniu. Mowa tam o niegodziwych warunkach życia panujących na Ukrainie, o  „lewych” umowach o pracę, o korupcji. Tu są podobieństwa. Zupełnie jakbym słyszał wiecowe wystąpienie jakiegoś związkowca w Polsce. Bo członkostwo w Eurounii nie zlikwidowało tych problemów w Polsce, a nawet je pogłębiło. Nie inaczej byłoby na Ukrainie, gdyby została wchłonięta przez Eurosojuz, bo wchłonięcie to nie powoduje automatycznego rozwiązania wszystkich problemów a przeciwnie, powoduje, że one narastają i pojawiają się nowe.

Takim nowym problemem są debilne inwestycje podejmowane przez władze lokalne, miejskie. Ich debilizm wynika z tego, że inwestycje te nie zostały zaplanowane podług tego jakie są rzeczywiste potrzeby, a podług tego na co Eurounia może  dać pieniądze. I robi się to, na co ona daje, a nie to co jest potrzebne. Jest to widomy znak utraty suwerenności, samorządności, samodzielności. Musiałbym wyjątkowo nienawidzić Ukraińców, żeby im życzyć wchłonięcia przez Eurounię, żeby popadli w taka samą zależność.  Być może ci w Polsce, którzy tak bardzo nastają na wchłonięcie Ukrainy przez Eurounię czynią to z zemsty za Banderę, UPA i Wołyń. Ja takiego poczucia nie odczuwam.

Najnowsza różnica też już z dzisiejszego poranka. Pojawiła się informacja oficjalna: rząd Ukrainy stwierdził, że za wchłonięcie ich przez Eurounię powinni im zapłacić 20 mld €. Oznacza to i potwierdza moje przypuszczenia, że o tyle mniej więcej „się rozeszło”, o te 20 mld €, że na 1 mld € zaproponowany przez Eurounię to rząd Ukrainy może oddać mocz. Dlaczego różnica? Bo rząd Polski by  bez wahania ten „ochłapowy” miliard przyjął i tak naprawdę to chyba przyjął i nadal jakieś ochłapy stamtąd otrzymujemy. 

Jakelo
O mnie Jakelo

Prawnik

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka