Jeszcze o "tej" tęczy...
Kumpel z podstawówki, którego spotkałem rozglądając się za karpiem na wigilię zagadnął mnie, czy aby nie wyrwałem się zbyt pochopnie z apelem do Prezydent Stolicy, aby nie tylko nie odbudowywała "tej" tęczy, ale żeby "czem prędzej" usunęła to, co z niej pozostało...
Pytanie było spowodowane tym zapewne że grupa półgłówków wczoraj postanowiła ubarwić "tę" tęczę na biało-czerwono. Jako prawnik wiem, że otarli się oni o przestępstwo znieważenia flagi narodowej...
Kumplowi chodziło zapewne o to, czy nie jest to aby słuszna droga...
Otóż nie, a to wczorajsze, nieodpowiedzialne zachowanie tej grupki półgłówków utwierdziło mnie w słuszności mojego apelu, że pozostałości po "tej" tęczy należy usunąć.
A jako że idą święta mój apel do Prezydenta Stolicy uzupełniłbym tak: sprzątnąć to badziewne rusztowanie i postawić w tym miejscu choinkę...
Inne tematy w dziale Polityka