Już po Wieczerzy i Mszy Pasterskiej.
Opłatek lśnił w blasku świecy...
Gdy leżał na Piśmie św.
A później łamał się z trzaskiem...
Grzybowa z kaszą wyparła barszczyk z uszkami...
Amur i tołpyga wyprzedziły karpia,
który zresztą zalał się galaretą...
Śledź i sałatka zostały na kolejne dni...
Kapusta wymieszała się z grochem...
Pierogi z grzybami ociekały masłem...
W kutii ziarnka pszenicy oblepiły się makiem...
Kompot z suszonych przelewał się szklankami...
I więcej potraw nie pamiętam...
Wszystkie one były wyśmienite...
I za wszystkie dziękuję serdecznie...
Inne tematy w dziale Społeczeństwo