Jan Bodakowski
Świadectwa o cudach w Polsce za wstawiennictwem świętego Szarbela
Nakładem wydawnictw Fronda ukazała się 200-stronicowa praca „Polskie cuda świętego Szarbela” autorstwa Andrzeja Sochala.
Według wydawcy pracy od śmierci świętego Szarbela „w Wigilię 1898 r. zanotowano 45 tysięcy oficjalnie potwierdzonych i zweryfikowanych cudów. Jego wygląd znamy wyłącznie z fotografii z 1950 r. na której jego wizerunek pojawił się w niewytłumaczalny dla nauki sposób, wykluczający fotomontaż, czy jakąkolwiek inną manipulację zdjęciem”. Święty „w 1977 r. został kanonizowany przez papieża Pawła VI. Najliczniejsza grupa pielgrzymów do grobu świętego to Polacy”.
Wydana przez Frondę praca „zawiera opis cudów Świętego, które przydarzyły się Polakom, a także mocne świadectwo Kazimierza Gajowego, polskiego misjonarza posługującego od lat w Libanie. Kiedy zapytano ks. Prof. Waldemara Chrostowskiego, na czym polega fenomen św. Szarbela odpowiedział krótko: „Jest skuteczny””.
Według Wikipedii święty Szarbel urodził się w 1828 „w ubogiej rodzinie chrześcijańskiej w Bika Kafra w północnym Libanie. Na chrzcie otrzymał imię Jusuf. Już jako dziecko odznaczał się wielką pobożnością, zamiłowaniem do modlitwy i samotności. W wieku 23 lat wstąpił do maronickiego klasztoru św. Marona w miejscowości Annaja, gdzie otrzymał zakonne imię Szarbel. Po odbyciu studiów teologicznych w klasztorze w Kafifan i otrzymaniu święceń kapłańskich wrócił do klasztoru św. Marona, gdzie przebywał do 1875 roku. W tym też roku ojciec Szarbel przeniósł się do znajdującej się w pobliżu klasztoru pustelni pod wezwaniem świętych Piotra i Pawła. Żyjąc w odosobnieniu, prowadził niezwykle ascetyczny tryb życia, poszcząc i umartwiając się, większość czasu spędzając na modlitwie i praktykach religijnych. W pustelni spędził ostatnie 23 lata swego życia. 16 grudnia 1898 roku podczas odprawiania mszy świętej dostał udaru mózgu. Zmarł w Wigilię Bożego Narodzenia – 24 grudnia 1898 roku. Został pochowany na klasztornym cmentarzu. Zgodnie z zakonną tradycją niezabalsamowane ciało ubrane w habit zostało złożone w grobie bez trumny. Po pogrzebie ojca Szarbela miało miejsce niezwykłe zjawisko. Nad jego grobem pojawiła się niezwykła, jasna poświata, utrzymująca się przez wiele tygodni. Łuna ta spowodowała, że do grobu pustelnika zaczęły przychodzić co noc rzesze wiernych i ciekawskich. Gdy po kilku miesiącach zaintrygowane wydarzeniami władze klasztoru dokonały ekshumacji pochówku, okazało się, że ciało ojca Szarbela jest w doskonałym stanie, zachowało elastyczność i temperaturę ciała osoby żyjącej oraz wydzielało ciecz określaną przez świadków jako pot i krew. Po umyciu i przebraniu zwłoki zostały złożone w drewnianej trumnie i umieszczone w klasztornej kaplicy. Mimo usunięcia wnętrzności i osuszenia z ciała zmarłego dalej sączyła się substancja, która została uznana za relikwię. Szybko zaczął rozwijać się kult zakonnika. Do klasztoru w miejscowości Annaja zaczęły przybywać tłumy pielgrzymów z Bliskiego Wschodu. Miały też miejsce liczne uzdrowienia związane z niezwykłą cieczą sączącą się z ciała zmarłego. W 1926 roku Kościół maronicki rozpoczął starania w Rzymie o uznanie Szarbela Makhloufa błogosławionym Kościoła katolickiego. W 1927 roku mumia zakonnika została drobiazgowo zbadana przez komisję kościelną, na której czele stali dwaj lekarze z Francuskiego Instytutu Medycyny w Bejrucie. Następnie złożono ją do nowej metalowej trumny, którą zamurowano w grobowcu w niszy kaplicy. W 1950 roku miało miejsce kolejne niezwykłe zjawisko związane z ojcem Szarbelem Makhloufem. Pielgrzymi odkryli bowiem, że z kamiennego grobowca znowu zaczęła sączyć się lepka ciecz, z którą spotkali się świadkowie ekshumacji zwłok sprzed kilkudziesięciu lat. 22 kwietnia 1950 roku komisja kościelna otworzyła trumnę i odkryła, że ciało ojca Szarbela jest w doskonałym stanie, zachowało elastyczność i temperaturę ciała osoby żyjącej. Znaleziono także dobrze zachowany humerał, na którym odciśnięta była twarz zmarłego. [...] w 1965 r. ciało ojca Szarbela nadal było nienaruszone. W 1976 roku [...] ciało było całkowicie rozłożone; pozostał tylko szkielet. 5 grudnia 1965 roku, na zakończenie Soboru Watykańskiego II papież Paweł VI ogłosił ojca Szarbela Makhloufa błogosławionym. […] 9 października 1977 roku w Watykanie papież Paweł VI kanonizował ojca Szarbela. Do dziś grób świętego w Annaji jest celem licznych pielgrzymek z całego świata”.
Kościół maronicki, którego kapłanem był święty Szarbel to według Wikipedii „jeden z Kościołów wschodnich, powstały w VII wieku na terenach obecnego Libanu i Syrii i tam pierwotnie działający. Jako jedyny z tej grupy w całości pozostaje w unii z Rzymem, odnowionej w czasach wypraw krzyżowych. […] Nazwa Kościoła pochodzi od imienia jego założyciela – św. Marona (arab. Maroun) – mnicha, pustelnika, kapłana i nauczyciela, cudotwórcy i uzdrowiciela, żyjącego w II połowie IV wieku w górach Taurus nad rzeką Orontes w Syrii, na terenie patriarchatu Antiochii. Św. Maron pozostawił po sobie maronitów – liczne grono uczniów i naśladowców, tworzących zwartą grupę, mieszkającą w monasterze Beit-Maroun. Maronici uznali naukę soboru chalcedońskiego, co postawiło ich w opozycji do antiocheńskich monofizytów (jakobitów). Wskutek prześladowań ze strony monofizytów maronici w V wieku poczęli stopniowo przenosić się w góry Libanu, których mieszkańców nawrócili do swoich nauk. W VII wieku w kościele Wschodu już wówczas podzielonym na odłam monofizycki i melchicki, doszło do następnej herezji – monoteletyzmu. Maronici odrzucili tę herezję, wskutek czego zaczęli ich prześladować również melchici. Do tego doszedł podbój tych terenów przez Arabów. Po potępieniu monoteletyzmu przez sobór konstantynopolitański III w 681 roku doszło do całkowitej migracji maronitów w góry Libanu, gdzie w roku 687 w dolinie Jbeil obrali własnego patriarchę – świętego Jana Marona […], biskupa Botrys w Libanie. Pod jego wodzą maronici pokonali bizantyjską karną ekspedycję w bitwie pod Amioun (694). Po nieudanej próbie powrotu do Antiochii w 938 roku patriarchowie pozostali w dolinie Batroun. Maronici zamieszkiwali trudno dostępne górskie doliny, a najazd arabski spowodował ich całkowite odcięcie od reszty Kościoła, który był przekonany o ich wyginięciu. Stan taki trwał do czasów wypraw krzyżowych. W 1099 roku krzyżowcy, ku swemu zdumieniu, napotkali w górach Libanu chrześcijan – maronitów, którzy wkrótce stali się ich sprzymierzeńcami. Maronici wstępowali do zakonów rycerskich i wspierali krzyżowców militarnie, a oprócz tego doszli do dużej zażyłości z europejskimi mieszkańcami Ziemi Świętej. W 1181 roku patriarcha maronicki złożył przysięgę wierności papieżowi przed łacińskim patriarchą Antiochii Aimery z Limoges. W ten sposób Kościół maronicki […] przystąpił do unii z Rzymem. Obyło się przy tym bez rozłamu, zarówno wśród hierarchii, jak i wśród wiernych. Kontakt z Rzymem nie został już później zerwany i hierarchie obu kościołów komunikowały się ze sobą. Patriarcha Jeremi z Amshiti uczestniczył nawet w soborze laterańskim IV w 1215 roku. Od roku 1246 maronici utrzymywali kontakt z franciszkanami. Okres krucjat okazał się renesansem maronitów. Po klęsce wypraw krzyżowych maronici stali się celem najcięższych w swej historii prześladowań ze strony muzułmanów – najpierw egipskich Mameluków (1291–1516), a następnie Turków osmańskich (1516–1919). W dodatku między 1260 a 1303 Liban został czterokrotnie najechany przez Mongołów. Chroniąc się przed wojną, maronici ponownie wycofali się w górskie doliny, gdzie żyli przemieszani z szyitami i druzami. Zachowali organizację patriarchalno-biskupią. Administrację cywilną sprawowali starsi poszczególnych wsi (arab. mukaddam, l.mn. mukaddimin). W 1440 roku patriarchowie przenieśli się w dolinę Kannoubine. Na synodzie w Kannoubine w 1580 roku kościół maronicki przyjął naukę soboru trydenckiego. W 1606 roku pod wpływem Rzymu maronici przyjęli kalendarz gregoriański. W wyniku zabiegów jezuity Jana Eliano w 1584 roku papież Grzegorz XIII ustanowił w Rzymie Kolegium Maronickie, w którym wykształciło się wielu znakomitych maronitów duchownych i świeckich, między innymi patriarcha Stefan Douaihy z Ehden (zm. 1704), bibliotekarz watykański Giuseppe Simone Assemani, profesor paryskiego Kolegium Królewskiego Gabriel z Syjonu, uczony Mirhej ben Namroun. Kolegium Maronickie stało się maronickim oknem na świat. Przetrwało do czasów rewolucji francuskiej (1789), gdy zastąpiło je seminarium duchowne w Ain Waraqah. Od początku XVII wieku w Libanie zaczęły powstawać domy zakonów Zachodu – kapucynów (1626), karmelitów (1635), jezuitów (1656). W 1694 roku patriarcha Douaihy ustanowił pierwszy zakon maronicki – świętego Antoniego. Na początku XVIII wieku wśród maronitów doszło do sporów na tle latynizacji ich obrządku. W celu ich rozstrzygnięcia w roku 1736 odbył się synod w Louaizeh, który jednak nie podjął decyzji w tej kwestii, a tylko potwierdził unię z Rzymem. W 1845 roku, a później w 1860 roku doszło do walk z druzami, w wyniku których kilka tysięcy maronitów zginęło, a wielu spośród nich uciekło. Na skutek dyplomatycznej i militarnej interwencji Francji Porta Osmańska udzieliła maronitom autonomii. Druga fala emigracji nastąpiła po zakończeniu I wojny światowej, w czasie której wspólnota maronicka cierpiała głód wskutek blokady gór Libanu. W roku 1919 patriarcha Elias Hoayek reprezentował mieszkańców Libanu na konferencji pokojowej w Wersalu. Pod mandatem francuskim (1919–1943) maronici cieszyli się autonomią i swobodą kultu. W niepodległym Libanie tworzą drugą liczebnie grupę wyznaniową. Do czasów wojny domowej mieli konstytucyjnie zagwarantowane współrządy z muzułmanami. Obecnie w Libanie i Syrii mieszka około 2 milionów maronitów. Kościół ma 13 diecezji w Libanie (Antelias, Baalbek, Botrys, Bejrut, Dżubajl, Dżubba, Dżunija, Sajda, Sarba, Trypolis, Tyr, Zahla i Zgharta), trzy w Syrii (Damaszek, Latakia, Alleppo), po jednej na Cyprze (Nikozja), w Izraelu (Hajfa), w Egipcie (Kair) i w Nigerii (Ibadan). Diaspora maronicka liczy około 4 milionów wiernych, mieszkających głównie w Ameryce Północnej i w południowej Europie. Diecezje maronickie istnieją w USA (Brooklyn i Los Angeles), Kanadzie, Meksyku, Argentynie, Brazylii i Australii. Kościół maronicki ma własny obrządek wywodzący się z rytu antiocheńskiego, ale z licznymi elementami rzymskimi. Językiem liturgicznym jest aramejski. Latynizacja liturgii nastąpiła głównie w XVII wieku pod wpływem Kolegium Maronickiego i zakonów, ale od czasu soboru watykańskiego II usiłowania idą w odwrotnym kierunku – przywraca się tradycyjną liturgię maronicką. Maronicki Instytut Liturgii w Kaslik poddał już rewizji maronicki mszał (1992) i lekcjonarz (1993)”.
Jan Bodakowski

48
BLOG
Świadectwa o cudach w Polsce za wstawiennictwem świętego Szarbela
Nakładem wydawnictw Fronda ukazała się 200-stronicowa praca „Polskie cuda świętego Szarbela” autorstwa Andrzeja Sochala.




Komentarze
Pokaż komentarze