Jan Bodakowski
Historyk ujawnia jakimi zwyrodnialcami byli i są Rosjanie
Każdy, kto ma podstawową wiedzę historyczną dotyczącą zbrodni jakie przez wieki na Polakach dokonali Rosjanie, uznaje wszelkich rusofili w naszym kraju za zdegenerowanych zwyrodnialców, wrogów narodu polskiego i państwa polskiego. Nie można być Polakiem i czuć jakiejkolwiek sympatii do Rosji odpowiedzialnej za cierpienia dziesiątek milionów Polaków.
Zbrodnie rosyjskie na Polakach przypomina wydana przez wydawnictwo Fronda 368-stronicowa książka „Zakazana Historia Sowietów” autorstwa Leszka Pietrzaka. Na kartach pracy wydanej przez Frondę czytelnicy znajdą informacje o: wymordowania przez Rosjan w 1937 roku 200.000 Polaków mieszkających w Rosji tylko dlatego, że ci byli Polakami, rosyjskiej agresji na Polskę w 1939 roku, rosyjskich zbrodni na Polakach z czasów II wojny światowej, wymordowania przez Rosjan polskich jeńców, gwałtach dokonywanych przez rosyjskich żołnierzy na kobietach (Niemkach, Ślązaczkach, Polkach, pracownicach przymusowych, więźniarkach obozów koncentracyjnych) mieszkających na zajmowanych przez Rosjan ziemiach zachodnich, eksterminacji polskich patriotów na ziemiach polskich zajętych przez Rosjan pod koniec II wojny światowej, rosyjskim wsparciu dla niemieckiej eksterminacji Powstańców Warszawskich, wymordowaniu przez Rosjan żołnierzy AK, którzy razem z Rosjanami walczyli z Niemcami w ramach akcji Burza, o tym, jak dziś Rosjanie szkalują AK, powojennej kradzieży wszystkiego z Ziem Zachodnich przez Rosjan (od całych fabryk po mienie prywatne), zbrodniach dokonywanych na Polakach przez rosyjską partyzantkę. Ostanie rozdziały pracy są poświęcone takim tematom jak: agresja Niemiec na Rosję w 1941, agresja Rosji na Finlandię w 1939 roku, negowanie przez Rosję odpowiedzialności rosyjskiej za Katyń, stosunek Stalina do Żydów w Rosji, transformacji ZSRR w Federację Rosyjską, współczesnemu rosyjskiemu imperializmowi.
Fragment wydanej przez Frondę książki Leszka Pietrzaka „Zakazana historia Sowietów”. Rozdział „Systematyzacja kradzieży: Ziemie Odzyskane – smakowity kąsek Sowietów”:
„Rabunek polskiego mienia zaczął się już w połowie 1944 r., gdy Armia Czerwona wkroczyła na tereny II Rzeczypospolitej i w szybkiej ofensywie dotarła do linii Wisły. Na terenach tzw. Polski Lubelskiej dokonywano demontażu urządzeń przemysłowych, a zwłaszcza gorzelni, młynów, cukrowni, taboru kolejowego. Akcji tej towarzyszyła kradzież mienia osób cywilnych, jakiej dopuszczali się zwykli żołnierze sowieckich jednostek. Dowódcy Armii Czerwonej uzasadniali to uwarunkowaniami strefy przyfrontowej, której interpretacja przez stronę sowiecką była dowolna. Ale prawdziwy demontaż przemysłu i zabór wszelkiego mienia miał miejsce dopiero wtedy, gdy Armia Czerwona przekroczyła linię Wisły i zaczęła zajmować tereny niemieckie przyłączone do Polski.
Prawdziwym kąskiem stały się tereny Górnego i Dolnego Śląska, stosunkowo mało zniszczone przez alianckie bombardowania. Już 2 marca 1945 r. Stalin podpisał pierwsze sowieckie rozporządzenia dotyczące demontaży zakładów przemysłowych na Górnym Śląsku. Sowieckie trofiejne komanda konfiskowały całe zakłady przemysłowe, surowce, półprodukty i gotowe produkty, a także żywność, zwierzęta hodowlane i paszę.
Na podstawie innego sowieckiego rozporządzenia – nr 7614 – zdemontowano śląskie elektrownie, w tym m.in. w Miechowicach, Zabrzu, Zdzieszowicach, Mikulczycach, Blachowni i Chełmsku Śląskim. Inne rozporządzenie – nr 7608 – ostatecznie przesądziło o rozbiórce śląskich hut, w tym m.in. w Gliwicach, Katowicach, Świętochłowicach, Bobrku oraz Łabędach. Kolejne – nr 7943 – uregulowało wywóz węgla kamiennego wydobywanego w kopalniach Górnego Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego.
Wywożono nie tylko wydobywany węgiel, ale również załogi kopalni, aby skierować je następnie do pracy w Donbasie i innych rejonach górniczych Związku Sowieckiego. Niezależnie od tego, każdy sowiecki komendant wojenny wydawał własne rozporządzenia odnośnie do przejęcia i wywozu wszelkiego mienia.
Szczególnie chodliwe były dobra kultury, rabowane masowo i we wszelki możliwy sposób. W tym wypadku Sowieci nie ograniczyli się tylko do kradzieży, dokonywali również na ogromną skalę zniszczeń zamków, pałaców, rezydencji i znajdujących się w nich dzieł sztuki. Symbolem tego barbarzyństwa stało się zniszczenie zamku w Świerklańcu koło Tarnowskich Gór zwanego małym Wersalem, należącego do rodziny znanego niemieckiego reżysera Floriana von Donnersmarcka.
Kulminacja grabieży terenów Górnego i Dolnego Śląska miała miejsce w okresie od marca do maja 1945 r. Ale Sowieci łupili również tereny Poznańskiego, Pomorza, Warmii i byłych Prus Wschodnich. Nie miało większego znaczenia to, czy grabiony obszar miał być częścią Polski czy powojennych Niemiec. Nie zwracano też uwagi na protesty przedstawicieli lokalnych samorządów przeciwko zorganizowanej i systemowej kradzieży mienia, jakie pozostawało na ich terenie. Skala demontażu zakładów przemysłowych i grabieży na terenie Polski (zwłaszcza terytoriów, które miały zostać do niej przy łączone) przewyższała wcześniejsze podobne akcje w Rumunii i na Węgrzech”.
Jan Bodakowski

178
BLOG
Historyk ujawnia jakimi zwyrodnialcami byli i są Rosjanie
Każdy, kto ma podstawową wiedzę historyczną dotyczącą zbrodni jakie przez wieki na Polakach dokonali Rosjanie, uznaje wszelkich rusofili w naszym kraju za zdegenerowanych zwyrodnialców, wrogów narodu polskiego i państwa polskiego. Nie można być Polakiem i czuć jakiejkolwiek sympatii do Rosji odpowiedzialnej za cierpienia dziesiątek milionów Polaków.




Komentarze
Pokaż komentarze (15)