Jan Bodakowski
Templum novum – koniec 2009
Pod koniec roku 2009 ukazał się najnowszy numer pisma (odwołującego się do antydemokratyczny i antyliberalnych tradycji politycznych) „Templum Novum”. W wstępniaku redakcja roztrząsa tekst publicysty jednego z ogólnopolskich dzienników w którym rzeczony publicysta domaga się re-definicji prawicy w świecie współczesnym. Prawica owa miała by sprawnie funkcjonować w Unii Europejskiej i być wyzwolona z bagażu przeszłości. Redakcja doświadczona smutnymi realiami ruchu narodowego dostrzegła atrakcyjność idei nowej tożsamości wolnej od antykwarycznych ciężarów przebrzmiałych idei. Nie da się ukryć że i w tym mam zdanie odmienne niż redakcja (uznając takie rojenia za szkodliwe). Dla mnie nieistniejąca polska prawica powinna być konstruowana na fundamencie przeszłości, programie niepodległości, wolności gospodarczej, ograniczenia roli państwa, budowy świadomego i odpowiedzialnego społeczeństwa obywatelskiego. Moim zdaniem Polskę i Polaków nieustannie trapią te same problemy (np. w II RP doskonale zdefiniowane przez kato-endecje).
W pierwszym artykule autor Templum novum ocenia transformacje 1989 roku. W 1989 roku upadek (moim zdaniem zaplanowana na Kremlu transformacja) zaskoczyły nieprzygotowaną do „budowania nowego ładu”. Opozycja nie posiadała ani kadr ani programu. Wiodącą rolę w kształtowaniu nowego ładu przejęły środowiska post komunistyczne i wrogie polskiej tradycji. Doprowadziło to do tego że w transformacji uwzględniono interesy tylko tych grup. Establishment III RP był i jest więc wrogi wobec zjawiska narodu, lojalny wobec zagranicy, pacyfikuje inicjatywy zmierzające do budowy społeczeństwa obywatelskiego (co powoduje że społeczeństwo jest bierne wobec patologii). Transformacja ustrojowa nie doprowadziła do modernizacji Polski. W wyniku transformacji nie powstały nowe mechanizmy awansu (czego ja sam jestem żywym dowodem). Transformacja posłużyła establishmentowi PRL do petryfikacji swojej pozycji. W dzisiejszej III RP większość Polaków pozbawiona jest własności, państwo nie gwarantuje wolności i ochrony praw, gospodarka przeżarta jest patologiami, władze interesują się tylko korytem, rządzący gardzą krajem i obywatelami, system promuje patologie w gospodarce i życiu społecznym. III RP zadłużona jest na 172 miliardy euro (w 1991 zadłużona była na 48,5 miliarda dolarów). Zagraniczne długi III RP to 126 miliardów euro długów długoterminowych i 46 miliardy długów krótkoterminowych. Sektor publiczny zadłużony jest na 48 miliardów euro, przedsiębiorstwa na 79 miliardów euro, banki na 42 miliardy euro. Dług publiczny w lipcu 2009 wyniósł 600 miliardów dolarów. Tempo zadłużania jest coraz większe, nic nie wskazuje że będzie maleć. Odsetki od kredytów uniemożliwiają inwestycje w polską gospodarkę, uniemożliwiają rozwój Polski. Nic nie zapowiada ze sytuacja się zmieni. Niestety autor niezwykle trafnej analizy sytuacji Polski kończy swój artykuł postulując różne nie rynkowe (szkodliwe moim zdaniem) działania.
Kolejni autorzy Templum novum ubolewali nad niskim poziomem polskiej inteligencji i ukazywali różnice między układem a nomenklaturą. W kolejnych materiałach powrócono do ewoliańsko gomezowskiej krytyki współczesnego człowieka. Rozmawiano z Jackiem Bartyzelem o tradycji, zagrożeniach ze strony islamu, upadku teatru, szkodliwości politycznej poprawności, UE i PAX. Znany lefebrystowski publicysta poświecił swój tekst postaci Korfantego (zarzucając mu walkę z kościołem katolickim) a jego kolega z łam Templum novum postaci generała Bułak Bałachowicza.
Jednym z najciekawszych tekstów w najnowszym numerze Templum jest artykuł poświęcony narodowemu anarchizmowi. Twórcą tej oryginalnej idei jest anglik były skin, były katolik, muzyk, eks działacz kilku nacjonalistycznych partii i ruchów.
Narodowy anarchizm łączy w sobie w elementy konserwatyzmu (zachowania obyczajów, tradycji, tożsamości i narodu), anarchizmu (odrzucenie biurokracji, państwa policyjnego, kultu wodza, masowych ruchów, postulat autonomii wspólnot lokalnych, krytykę liberalizmu i kapitalizmu), prawicowych i lewicowych krytyków kapitalizmu, neo poganizmu w duchu konserwatywnych neo pogan, antysyjonizmu.
Innym ciekawym artykułem jest tekst poświęcony postaci Janusza Walusia. W 1993 roku nasz rodak w RPA zabił Chrisa Haniego czarnego komunistę i terrorystę, członka południkowo afrykańskiej partii komunistycznej (założonej przez żyda z Litwy) która kontrolowała Afrykański Kongres Narodowy walczący z apartheidem. Waluś urodzony w 1954 roku, był w PRL mistrzem w rajdach samochodowych, działaczem Solidarności. W stanie wojennym wyemigrował do RPA gdzie zaangażował się po stronie Burów. Waluś skazany na dożywocie ma szansę na zwolnienie w 2013 roku.
Niezamierzenie zabawnym i pouczającym lecz zapewne nie tak jak planował autor jest relacja z wyprawy do Kosowa. Wyprawa ta była wyrazem sympatii dla Serbów pragnących przynależności Kosowa do Serbii. Sympatii tak wielkiej że w obronę roszczeń Serbów autor zaangażował związek żołnierzy NSZ (ciekawe czy równie zasadne co serbskie do Kosowa sentymenty Niemców do Gdańska i ziem zachodnich Polski miała by też bronić organizacja kombatantów z NSZ). Pretekstem do wyprawy była chęć udziału 4 osób wraz z transparentem w nacjonalistycznym marszu Serbów z Serbii do Kosowa. W swej relacji autor szczegółowo wyliczał co i gdzie pili polscy uczestnicy wyprawy (w Czechach piwo, w Belgradzie kefirek, a w Kosowie rakije). Na miejscu okazało się że idą dwa marsze (tak w ramach solidarności narodowej Serbów). Jeden 12 osobowy religijnych fanatyków i drugi 70 osobowy laicki (po prostu cała Serbia). W laickim marszu brało udział czterech Polaków i jeden rosyjski neonazista – co bardzo zabolało Serbów zakochanych w Rosji (liczyli na silną rosyjską reprezentacje młodzieżówki rządzącej Rosją partii, ale Rosja ich olała). W trakcie marszu polskim gościom serbscy gospodarze objawili swoja oryginalną wizje świata. Według Serbów wszyscy Słowianie są Serbami, a katolicyzm i Watykan to bandyci wraz z USA. W Kosowie polscy globtroterzy spotkali polskich policjantów służących w siłach międzynarodowych, pro serbskich cyganów, pro albańskich Ukraińców, wrogo nastawioną serbską mafie.
W najnowszym numerze Templum novum znalazł się też relacja z panelu dyskusyjnego nad książką (znanego z koncepcji utworzenia w Bratysławie stolicy nowej lepszej Unii Europejskiej) Tomasza Gabisia „Gry imperialne”. Komiks o NSZ, recenzje publicystyki politycznej Jungera, Carla Schmitta, książki eks premiera Estonii Laara poświęconej walce Estończyków z okupacją sowiecką w latach 1944-1956, tomu Mariusza Bechty o podziemiu antykomunistycznym na Podlasiu po II wś. Hagiograficzna recenzja hagiografii sanacyjnego premiera Kozłowskiego.
Redakcja zamieściła wspomnienie o zmarłym profesorze Wieczorkiewiczu i tekst wystapienia profesora. Profesor Wieczorkiewicz zapadł w pamięć swoim politycznie poprawnym kolegom stwierdzeniami o tym że: „Hitler chciał sojuszu z Polską, ale Polska się na ten sojusz nie zgodziła”, Polska winna była wejść w sojusz z Hitlerem (gdy tak się jednak nie stało osaczony przez Brytyjczyków Hitler zmuszony był do sojuszu z ZSRR), „zbrodnie sowieckie były o wiele okropniejsze i większe” niż Niemieckie, a polskie dowództwo w 1939 roku przyniosło wstyd bohaterskiej polskiej armii (źle dowodzonej według szkodliwego modelu dowodzenia wyrosłego z pomysłów Piłsudskiego).
Jan Bodakowski




Komentarze
Pokaż komentarze