Jan Bodakowski Jan Bodakowski
138
BLOG

Solidarność Walcząca na celowniku SB

Jan Bodakowski Jan Bodakowski Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 0

Jan Bodakowski

Solidarność Walcząca na celowniku SB

 

Jedna z wielu zalet zbiorów dokumentów wydawanych przez Instytut Pamięci Narodowej są niezwykle ciekawe wstępy. Tak jest i w wypadku publikacji pt „Kryptonim ''ośmiornica'' Służba Bezpieczeństwa wobec rzeszowskiego oddziału Solidarności Walczącej”.

 

Solidarność Walcząca (SW) powstała w czerwcu 1982 roku we Wrocławiu w wyniku rozłamu w Regionalnym Komitecie Strajkowym NSZZ Solidarność. SW stawiała sobie za cel obalenie socjalistycznego systemu politycznego PRL. Na czele SW staną Kornel Morawiecki(adiunkt w Instytucie fizyki Doświadczalnej Politechniki Wrocławskiej). Jesienią 1982 regionalne komórki SW istniały już prócz Wrocławia w Katowicach, Lublinie, Poznaniu, Gdańsku, Rzeszowie, Krakowie, Szczecinie, Toruniu i Warszawie. SW dbała o zachowanie zasad konspiracji, miała tożsamość antykomunistyczną, zajmowała się poligrafią i pomocą prześladowanym.

 

Pomimo że SW niezwykle dbała o zachowanie konspiracji w Rzeszowie SB udało się zinfiltrować organizacje i umieścić w jej władzach swoich tajnych współpracowników. Dzięki TW SB miała rozpracowane struktury organizacji opozycyjnej, kontrolowała działalność opozycjonistów, inspirowała destruktywne działania w łonie opozycji, tworzyła kontrolowane przez bezpiekę punkty poligraficzne i kolportażowe.

 

Bezpieka zwalczająca przeciwników reżimu komunistycznego powstała w 1944 roku powołana do życia przez sowieckich kolaborantów z Krajowej Rady Narodowej. Kolaboranci z Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego powołali do życia Resort Bezpieczeństwa Publicznego. Resort bezpieczeństwa zajmował się prześladowaniem polskich patriotów, inwigilowaniem nie lojalnych wobec okupanta komunistycznego środowisk. W latach 80 do inwigilacji służyły SB osobowe źródła informacji OZI, celowo pozyskiwani do współpracytajni współpracownicy TW (do których zadań należało zapobieganie niepożądanym przez okupanta zachowaniom, rozpoznawanie opozycji, wykrywanie zagrożeń dla dyktatury),kontakty operacyjne KO (zajmujące się zbieraniem informacji dla SB gdy nie mógł tego zrobić TW, taka niezarejestrowana forma współpracy z bezpieką pozwalała omijać zakaz pozyskania do agentury członków PZPR),kontakty służbowe KS (zajmowały stanowiska służbowe i z urzędu donosiły).

 

W ramach swoich działań SB wykorzystywała podsłuchy pokojowe PP, podsłuchy telefoniczne PT, kontrole korespondencji, filmowanie z ukrycia, fotografowanie, obserwacje wewnętrzne, przeszukania pomieszczeń, archiwa i kartoteki. Jednak dla bezpieki od środków technicznych ważniejsi byli TW (do których zadań prócz donoszenia, prowokowaniafigurantów czyli osób obserwowanych przez SB do popełniania przestępstw, należało tez typowanie innych kandydatów na TW).

 

(s.17) „Kandydatów na TW typował zazwyczaj pion operacyjny SB”. Wprocesie rekrutacji TW przełożeni zatwierdzali typy pionu operacyjnego. SB zbierała jak najwięcej informacji o kandydacie (o nim, o jego środowisku, o jego słabościach). Kandydat by znaleźć się w zainteresowaniu bezpieki musiał mieć kontakty z rozpracowywaną organizacją, „dawać gwarancje zachowania w tajemnicy faktu podjęcia współpracy”, „posiadania umiejętności zdobywania ważnych materiałów operacyjnych”, być opanowanym i spostrzegawczy. Werbunek miał miejsce w siedzibie SB podczas rozmowy pozyskaniowej. Zdarzało się że w celu pozyskania SB sugerowała kandydatowi podczas rozmowy że jak nie będzie współpracował to ujawni jego przestępstwa lub niemoralne zachowanie. Gdy kandydat zgadzał się na współpracę podpisywał zobowiązanie do współpracy [SB odstępowała od tego np. by nie zrażać cennych agentów np. duchownych], przyjmował pseudonim, omawiał z funkcjonariuszem sposoby utrzymywania kontaktu (np. takie że funkcjonariusz prowadzący dzwonił do TW i ustalał czas i miejsce spotkania, zostawiał w drzwiach TW białą kartkę by TW wiedział że ma się skontaktować ze swoim przełożonym z bezpieki). Do czasu sprawdzenia TW spotkania z nim odbywały się poza lokalem kontaktowy. NoweOZI kontrolowano operacyjnie, w celu sprawdzenia czy dostarczają prawdziwych i obiektywnych informacji, zachowują lojalność wobec SB. Metodą kontroli było przydzielanie zadań kontrolnych, analizowanie otrzymywanych od TW informacji (konfrontowanie treści donosów TW z treściami pochodzącymi od innych TW), podsłuchów, donosów innych TW na ich temat (TW funkcjonujący obok siebie nie znali faktu swojej współpracy z bezpieką).

 

SB „nowo pozyskanychszkoliła systematycznie w zakresie: potrzeb zachowania i przestrzegania zasad konspiracji w kontaktach i współdziałaniu z służbami specjalnymi, sposobów zdobywania i opracowywania informacji, utrzymywania łączności z pracownikami SB”, „nawiązywania łączności w nagłych przypadkach, sposobu postępowania TW w sytuacjach konfliktowych wśród członków rozpracowywanego środowiska”, podawania dokładnych rysopisów figurantów, dostrzegania podejrzanych zachowań.

 

Współpracę z TW rozwiązywano gdy stawał się on bezużyteczny dla SB, nie chciał dalej współpracować, został dekonspirowany. Ex TW zobowiązywano do zachowania w tajemnicy współpracy z SB.

 

Na podstawie donosów TW SB przeprowadzała rewizje, rozpoczynała obserwacje podejrzanego środowiska, nakazywała zwolnienia z pracy opozycjonistów, zastraszała (między innymi poprzez rozmowy ostrzegawcze), przejmowała nielegalne publikacje, likwidowała nielegalne drukarnie, aresztowała. Informacje od TW pozwalały rozpracować opozycje (informacje były tak szczegółowe że dotyczyły np. koloru ścian czy ustawienia mebli w domach opozycjonistów). TW z własnej inicjatywy proponowali jak niszczyć opozycje. Za swoje donosy TW dostawali pieniądze, dostęp do artykułów niedostępnych na rynku. Dzięki pieniądzom bezpieki TW mogli utrzymywać kontakty towarzyskie z opozycjonistami. By uwiarygodnić TW SB tworzyła im legendy operacyjne, TW zostawali też przywódcami pozorowanych grup konspiracyjnych złożonych z innych TW. Praca operacyjna SB była synchronizowana z pracą operacyjną aparatu bezpieczeństwa innych krajów bloku sowieckiego – w tym i z KGB.

 

Jan Bodakowski

 

Brzydki. Biedny. Niedoceniony. Nielubiany.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura